Trzeba chyba wreszcie niektórym zwrócić uwagę na to, że w akcjonariacie Grenevii nie ma już słabych rąk. Nie ma ani jednej. To, że w ogóle jeszcze da się cokolwiek kupić, to tylko dlatego, że wciąż są tacy, którym się WYDAJE, że są na tyle silni, że są w stanie coś sprowokować, bo "na pewno są jeszcze jakieś akcje w słabych rękach". Przykro mi: nie ma.
Tymczasem znowu pojawił się tekst miszcza zaklinacza: "niech się wysypią grajki pospolite, tu pachnie leszczyną która chce oddać". Otóż nie. Nie pachnie leszczyną i nikt się nie wysypie. Zrozum, że tu po prostu już nie ma słabych rąk.
Słabych już nie ma bo nawet kółkowcy między 3 do 3,3 wyprzedali się przed chwilą licząc że ponownie odkupią niżej ale za chwilę się okaże, że będzie co najwyżej okazja na 3,25 PLN i wtedy albo zostaną na poboczu na stałe albo umocnią wyższy poziom już utrwalany, zatem słabych nie ma i to fakt... Pozdrawiam silnych inwestorów indywidualnych spokojnie z silnym Allianz czekających, bo motorem bez kółek dalej zajedzie każdy w przypadku GRENEVIA :)