Orlen ogłosił zaproszenie do sprzedaży wszystkich pozostałych akcji Energi, oferując 18,87 zł za papier. Koncern zamierza przeznaczyć na ten cel ponad 700 mln zł, dążąc do objęcia 100 proc. udziałów w spółce energetycznej.
Orlen oferuje 18,87 zł — co to znaczy? To znacznie poniżej wyceny fundamentalnej — wygląda jak cena “techniczna”, a nie rynkowa. Dlaczego tak niska? ● Orlen ma 90,9% akcji → rynek wie, że mniejszości nie mają dużej siły przetargowej. ● Cena jest wystarczająca, żeby wykonać tzw. “squeeze-out”, ale nieoparta o pełną wycenę fundamentalną. ● Historia podobnych ofert w Polsce pokazuje, że dominujący akcjonariusz zwykle płaci 15–30% powyżej kursu, a nie powyżej wartości.
Czy cena 18,87 zł jest atrakcyjna dla Orlenu? Tak — bardzo. Wartość Energi wg wyceny fundamentalnej jest ponad 2x wyższa. Orlen więc: ● płaci ~709 mln zł za pozostałe 9,08%, ● podczas gdy fundamentalnie te akcje warte są 1,5–2,1 mld zł. Z punktu widzenia Orlenu to dobry interes o ogromnej stopie zwrotu.
Dlaczego Orlen “idzie w 100%” mimo że telemetria pokazuje tak niską cenę? Bo pełna kontrola daje mu: a) możliwość delistingu Energi z GPW → brak publicznego raportowania, brak mniejszościowych blokad. b) możliwość dowolnej restrukturyzacji (np. przesuwanie aktywów, łączenie spółek, OZE, atom, nowe projekty sieciowe). c) synergie operacyjne i finansowe warte 150–380 mln zł rocznie (przeliczone wcześniej). d) 100% dywidend, przepływów i amortyzacji → ogromne znaczenie w finansowaniu transformacji energetycznej.
Wniosek końcowy Cena 18,87 zł jest korzystna dla Orlenu i bardzo niska względem wyceny fundamentalnej Energi. Orlen dzięki temu: ● przejmie aktywa warte 17–23 mld zł, ● za pozostałą część dopłaci tylko 709 mln zł, ● uzyska pełną, nieograniczoną kontrolę, ● odblokuje synergie warte dziesiątki milionów rocznie, ● może spokojnie wdrożyć plan transformacji energetycznej.
I zadajcie sobie pytanie czy naprawdę warto. Ci którzy są tutaj od wielu lat na bank nie dadzą się wylaszczyć. Niech nas przymusowo wykupią wtedy mamy otwartą drogę sądową (jakiś pozew zbiorowy). Natomiast gdy dobrowolnie oddamy im akcje za ułamek wartości to już nic więcej nie zrobimy. WALCZMY DALEJ.
A może lepiej wykorzystać tę ponad +10% podbitkę na Enerdze, sprzedać w końcu trzymane latami akcje i wejść w już mocno przecenione papiery Orlenu (ponad -10% od szczytu) ? Sumarycznie daje to naprawdę niezły wynik. A do tego nadal jest się „pośrednio” akcjonariuszem Energi, bo Grupa Orlen trzyma ją w swoich strukturach — plus dochodzą jeszcze spore dywidendy z Orlenu.
Czyli można i zjeść ciastko, i mieć ciastko. Na giełdzie zwykle wygrywa zimna kalkulacja, a nie gorące emocje.