Uwadze Czytelników tego forum być może nie umknęły wpisy kilku trabantów szorciarzy, którzy próbują nam wmówić, że blokowanie akcji w arkuszu S nie ma sensu i że kurs nadal będzie spadał. Jaki jest - ich zdaniem - powód tej prognozowanej tendencji spadkowej? Przyczyną ma być niekorzystna relacja popytu i podaży, które wczoraj wynosiły: 9,3 mln akcji na S i 394 k na K. Relacja jest faktycznie niekorzystna, ale to tylko pozory. Pozory to esencja szortowania, to teatrzyk cieni, przedstawienie wystawiane drobnym akcjonariuszom, przewidzianym na ofiary, dostawców tanich akcji dla szorciarzy. Zastanówmy się, co jest celem szorciarzy. Celem jest jak najtańszy odkup wcześniej pożyczonych i sprzedanych akcji. Ich zysk to różnica między wartością akcji pożyczonych/sprzedanych a wartością akcji kupionych/oddanych. Dlatego szorciarze są zainteresowany jak najgłębszym spadkiem kursu akcji. Spadkiem, który sami wywołują zmasowaną podażą pożyczonych papierów. Tłuczenie kursu wprawdzie im się udaje, ale nie jest ono samo w sobie żadnym wielkim osiagnięciem, a tym bardziej celem. Pozostali uczestnicy gry giełdowej widząc, co się dzieje, wycofują się z ofertami kupna, czekają aż potencjał spadku się wyczerpie i dopiero wtedy, na lokalnych minimach, kupują rzucane na rynek przez szorciarzy papiery. To dlatego właśnie mamy incydentalne, głębsze spadki wartości akcji, po czym następuje stabilizacja kursu i na wykresie pojawia się trend boczny. Dopiero wtedy longerzy i drobnica kupują akcje. To dlatego właśnie obserwujemy dzienny spadek wolumenu obrotów, z kilku milionów (incydentalnie) do kilkuset tysięcy akcji (regularnie). Większość dziennego wolumenu obrotów stanowią w mojej ocenie akcje sprzedawane/kupowane między szorciarzmi. To efekt "mielonki" której skala sięga - moim zdaniem - nawet od 85 do 95% wolumenu obrotów. Tutaj każdemu może przyjść do głowy myśl, że szorciarze jednak nie są omnipotentni, skoro nie potrafią stluc kursu do 1 grosza, gdy na kupnie dziś mamy wystawione zlecenia na marne 394 k akcji w sumie. Gdzie jest ta moc i potęga czosnkowych funduszy? W tym miesiącu pożyczyli przecież 2,28 mln akcji, które w większości prawdopodobie już sprzedali, a jednak kurs akcji zamiast spadać wzrósł w tym czasie o +10,55%, a podaż wyniosła ok. 18 mln akcji. W tym czasie na kupnie mieliśmy niezmiennie ofertę na wolumen około 400-500 k akcji. Gdzie ta siła, gdzie ta moc? To nie jest siła, to nie jest moc, ale jej brak - to jest impotencja!:) Impotencja szorciarzy jest wszechobecna i widoczna dla każdego. Czosnkowe fundusze szortują akcje JSW od marca 2024 roku, czyli już 20 miesięcy. Od marca do początku czerwca 2024 kurs akcji został stłuczony z ok. 40 do ok. 25 złotych. Od czerwca 2024 roku kurs jest w zasadzie w trendzie bocznym. Od 10 czerwca 2024 do wczoraj spadek kursu wynosi tylko -0,16%. Od marca 2024 szorciarze odkupili i oddali ok. 2,8 mln akcji netto (moje szacunki), czyli średnio 164 k akcji miesięcznie. Jednak od końca października 2024 roku redukcja zadłużenia w zasadzie stanęła w miejscu. Od tego czasu szorciarze oddali ledwie 380 k akcji, czyli ok. 30 k miesięcznie: zadłużenie oficjalne spadło z 4,16 mln do 3,78 mln akcji. Miesiąc się jeszcze nie skończył, a ja spodziewam się kolejnych pożyczek o wzrostu załużenia ortexowego powyżej 4 mln akcji W tym roku szorciarze pożyczyli już ok. 10 mln akcji, które rzucili na rynek, by stłuc nimi kurs i następnie odkupić miliony pożyczonych oraz sprzedanych wcześniej papierów. Tu na szorciarzy czekało jednak wielkie zaskoczenie. Wartość akcji od początku tego roku zwiększyła się o +21,39%. Gdzie ta wyimaginowane siła szorciarzy i rzekoma bezradność drobnych inwestorów skupionych pod sztandarem 100+? Jest dokładnie odwrotnie. Szorciarze ponoszą bolesne porażki, a pospolite ruszenie drobnych inwestorów skutecznie broni się przed atakami podaży i nawet kontratakuje.:) W tym kontekście spodziewam się historycznej porażki szorciarzy, porażki bez precedensu na GPW, innymi słowy spodziewam się "wyciskania" akcji JSW. Trwające od marca 2024 szortowanie nie przynosi efektów. Wskazują na to podane wyżej liczby i statystyki. W mojej ocenie bez "wyciskania" odkup akcji w przewidywalnej przyszłości nie jest możliwy i tylko znaczący wzrost kursu może skłonić inwestorów do sprzedawania papierów. Jak duży będzie ten wzrost kursu? Ja tego oczywiście nie wiem, ale w moich prognozach mogę posiłkować się historycznymi przykładami. Tych mamy kilka, a dwa z nich są całkiem świeżej daty. Akcje szortowanej niemieckiej spółki VW (2008) urosły w ciągu kilku dni nawet 1000%, podobnie było z akcjami amerykańskiej spółki Gamestop (2021). "Wyciskanie" akcji spółki Eutelsat w marcu 2025 roku dały inwestorom zysk nawet 800%. Nawet dziś, po upływie ponad pół roku, akcje francuskiej spółki są notowane 3x (300%) drożej niż przed "wyciskaniem". Nie ma granicy wzrostów wartości "wyciskanej" akcji. Przed kilkoma dniami, jak podaje kol. Trader2022 na X-ie, akcje amerykańskiej spółki Beyond Meat, urosły w wyniku "wyciskania" nawet o 1438%. Jak widać na przytoczonych wyżej przykładach, kolejne "wyciskanie" owocuje kolejnymi rekordami. Wynika to, w mojej ocenie, z coraz większej pazerności szorciarzy i co za tym idzie z zaślepienia oczekiwanymi zyskami, z lekceważenia przeciwnika, czyli nas. W rezultacie zamiast zysków szorciarze notują gigantyczne straty. Czy takie lub podobne wzrosty zobaczymy na JSW? Okaże się, prawdopodobnie już niebawem. Ja uważam, że jest to jak najbardziej możliwe. Dlaczego? Dlatego, że sytuacja na JSW odbiega znacząco od "standardów" szortowania. Co przez to rozumiem? Po pierwsze wskaźniki (CTB i UT), które są skrajnie wysokie. Po drugie możliwa, szacowana przeze mnie liczba pożyczonych akcji w relacji do liczby akcji poza portfelami instytucji oraz funduszy. Według ortexu dług szorciarzy wynosi obecnie 3,78 mln sztuk, ale może być wielokrotnie wyższy, o czym pisali już kol. Euklipides (na tym forum) oraz kol. Trader 2022 (na X-ie). Zainteresowanych odsyłam do ich postów. Jak wspomniałem, moje szacunki wskazują na zadłużenie opiewające obecnie na, w zależności od przyjętej metody liczenia, około 13 do ok. 20 mln akcji. Moje obliczenia przedstawiłem na forum, każdy może się z nimi zapoznać i krytycznie ocenić. Zachęcam do tego! W każdym z tych przypadków zobowiązane wobec brokerów znacząco przekracza wolumen akcji wystawionych na sprzedaż, około 9,3 mln akcji, a najwyższa oferta sprzedaży wynosi 2 770 złotych za papier, czyli >100 razy więcej niż obecny kurs. 100 razy to 10 000%.:) Taka jest moja spekulacja! Oczywiście ponawiam apel, by każdy z Was wykonał samodzielnie obliczenia długu szorciarzy oraz kierował się przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych wyłącznie własnymi przemyśleniami. Errare humanum est! Dobrej zabawy i dużych zysków życzę wszystkim gojom!:)
Jest tylko jedno, najważniejsze pytanie. Czy Tusk jest bystrym widzem, obserwatorem tego teatrzyku cieni, czy jednym z jego animatorów ? O jedną złotówkę bym się nie założył , że jest wyłącznie tym pierwszym.
Wszyscy czekają na wieść o nowej emisji, JSW leży na łopatkach i nic po za emisja nie jest w stanie tego molocha uratować, tyle tylko że wraz z emisja musi iść solidna restrukturyzacja
Szorciarzom pocieszającym się wyssaną z palca perspektywą emisji akcji podpowiem, że z emisją akcji połączoną z konwesją długu mieliśy właśnie do czynienia w przyapdku Beyond Meat. Tam szorciarze też liczyli, że nowe akcje sprowadzą kurs na samo dno. Stało sie dokładnie odwrotnie, kurs akcji wystrzlił w kosmos, wzorsty sięgały nawet 1600%! Dobrej zabawy i dużych zysków.
Slabo idzie szorciarzom tluczenie kursu, oj słabo! Przez pierwsze 1,5 h rzucili na rynek 123 k akcji. Kurs spadł do 24,95 o 10:30. I od tego czasu nie ma w zasadzie podaży. 12:54 wolumen obrotów wynosi 144 k akcji. Nikt nie daje się nabrać na tandetne sztuczki szorciarzy.