Tam powinna powstać pierwsza elektrownia bo cała infrastruktura jest gotowa a budowa i tak będzie trwać dłużej niż żywotność istniejących bloków na węgiel brunatny. Niestety w Polsce strategiczne decyzje podejmują przekupni socjolodzy, historycy i politolodzy więc pierwsza elektrownia jądrowa będzie na Pomorzu gdzie za chwilę będzie 3-4 GW mocy z farm morskich a docelowo pewnie 6-7 GW. Po co więc jednostka konwencjonalna o mocy prawie 3 GW ? Bo tak. Miał być Żarnowiec ale nie wyszło to będzie Lubiatowo. Koszty ? Wiadomo, nikt nie będzie liczył bo to państwowa kasa więc 200 mld PLN to tylko wstępne założenie. Jak skończy się na 300 mld PLN to jakiś rząd i tak będzie się tym chwalił.
PGE nie ma żadnego zadłużenia. Spółka śpi na kasie, którą oczywiście przepali na różne dziwne inwestycje typu dzierżawa 3 tys. ha gruntów pod PV. Za dzierżawę PGE płaci już 3 lata a pod farmy wykorzystała może 50 ha. Takich "inwestycji" jest dużo, dużo więcej więc ci co mają dostawać kasę od PGE od dawna ją dostają a pozostali mają wiedzieć, że produkcja prądu z węgla się nie opłaca. Dziwnym trafem tylko PGE gdzie koszty produkcji są 50% niższe niż w elektrowniach na węgiel kamienny.