Normalny obrót jest teatralny - pakiety sobie latają ugadane. Przy obrocie z ostatnich dni sprzedaż 300 tysięcy akcji by zwaliła kurs o minimum 5%, a poszła sobie po 0,27, powyżej ceny zamknięcia z piątku.
Następnie animator zaczął swoją pracę od przerzucenia akcji coraz niżej. Nie wiem, czy to jest celowe, ale wygląda tak jak by w ten sposób chciał zachęcić do zakupów. Tyle, że takie działania uderzają w akcjonariat.
Obojętne czy rynek zielony czy czerwony, tutaj i tak ruch znikomy, pakiet z rana 'ugadany'. Bez infa kiszonka nadal dlatego większość woli stać zboku i obserwować bo nawet jak wejdzie pozytywne info to każdy zdąży wsiąść do pociągu.