• KOMPUTRONIK - -35% TKO Autor: ~ernest77 [83.23.50.*]
    niezly gniot...wczoraj wywalilem ufffffff
  • Re: KOMPUTRONIK - -35% TKO Autor: ~zxc [217.153.15.*]
    tylko straszenie, dzisiaj zielono.
  • Re: KOMPUTRONIK - -35% TKO Autor: ~pers29 [78.88.177.*]
    Jest z ciebie WZÓR LESZCZA!!!
    Troche postrasza i PAMPERSY MOKRE!!
    Talie to u nas INWESTORY!!
    GRUBI robia z nimi co chcą.
  • Re: KOMPUTRONIK - -35% TKO Autor: ~Hakku [77.65.71.*]
    calosc wyglada tak, ze GPW zaliczylo lekki dolek przez ostatnie pare dni. co nie zmienia faktu, ze dzis zaczelo ladnie na zielono i tej tendencji bedzie sie dalej trzymac
  • Re: KOMPUTRONIK - -35% TKO Autor: alpax [195.20.110.*]
    dobrze zrobiłeś...;)
    ktoś to wyzbierał za bezcen, a w maju będziesz sobie pluł w brodę :)
  • Re: KOMPUTRONIK - -35% TKO Autor: ~re [83.12.199.*]
    NA SPADKACH DOKUP I TRZYMAJ DO 30 zeta ,albo dalej wedlug twojego ryzyka!
  • Re: KOMPUTRONIK - -35% TKO Autor: ~rusałka [79.184.72.*]
    II wojna światowa [edytuj]
    W wojnie obronnej 1939 roku przeszedł cały szlak bojowy 12 Dywizji Piechoty jako dowódca 51 Pułku Piechoty Strzelców Kresowych im. Giuseppe Garibaldiego. Po jej rozbiciu w nocy z 8 na 9 września w bitwie pod Iłżą, przebił się w cywilnym ubraniu do rodzinnego Krakowa. Stamtąd spróbował przedostać się do Francji, jednak został zatrzymany na granicy słowackiej i internowany w październiku 1939 roku. W kilka tygodni później zbiegł z obozu internowania i przez Węgry przedostał się na zachód, gdzie zgłosił się do tworzącej się polskiej armii.

    We Francji ukończył kursy sztabowe i został awansowany na pułkownika w maju 1940 roku. We wrześniu tego roku jako pierwszy emisariusz został przerzucony do kraju.

    Początkowo działał w warszawskim Związku Walki Zbrojnej, a od 1941 roku w Wilnie i Białymstoku. W sierpniu 1942 roku został mianowany dowódcą Kedywu KG AK. Służbę na tym stanowisku pełnił do lipca 1944 roku, gdy został mianowany zastępcą dowódcy Armii Krajowej, gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego.

    Na krótko przed upadkiem powstania warszawskiego, rozkazem Naczelnego Wodza Kazimierza Sosnkowskiego z 28 września 1944 roku awansowany na stopień generała brygady i mianowany na stanowisko naczelnego komendanta organizacji NIE, kadrowego odłamu Armii Krajowej przygotowanego do działań w warunkach sowieckiej okupacji.

    Wydał rozkaz likwidacji generała SS w Warszawie Franza Kutschery.


    Lata powojenne [edytuj]
    7 marca 1945 roku został aresztowany przez NKWD w Milanówku pod fałszywym nazwiskiem Walenty Gdanicki i nierozpoznany został zesłany do obozu pracy na Uralu. Po odbyciu kary, w październiku 1947 roku powrócił do Polski i osiedlił się pod fałszywym nazwiskiem w Białej Podlaskiej. Nie powrócił już do pracy konspiracyjnej. Przebywał następnie w Warszawie i Krakowie, a w końcu osiadł w Łodzi, przy dzisiejszej ulicy Próchnika (tablica pamiątkowa).


    Symboliczny nagrobek Augusta Emila Fieldorfa "Nila" na Cmentarzu Wojskowym w WarszawieW odpowiedzi na obietnicę amnestii w lutym 1948 roku zgłosił się do Rejonowej Komendy Uzupełnień w Łodzi i ujawnił podając prawdziwe imię i nazwisko oraz stopień generała brygady. Mimo tego na ewidencję RKU został wciągnięty jako Walenty Gdanicki. W czerwcu tego roku zwrócił się na piśmie do ministra obrony narodowej z prośbą o uregulowanie stosunku do służby wojskowej. Pismo podpisał własnym imieniem i nazwiskiem. W październiku 1950 roku spotkał się z gen. Gustawem Paszkiewiczem, wówczas dyrektorem Biura Wojskowego Ministerstwa Leśnictwa, a przed wojną i w czasie kampanii wrześniowej, dowódcą 12 DP. Od byłego przełożonego uzyskał pisemne potwierdzenie przebiegu służby wojskowej w czasie wojny. Z tym dokumentem 10 listopada 1950 roku stawił się w Rejonowej Komendzie Uzupełnień w Łodzi. Po wyjściu z siedziby RKU został aresztowany przez funkcjonariuszy UB, przewieziony do Warszawy i osadzony w areszcie śledczym MBP na ul. Koszykowej. Później przewieziony do więzienia mokotowskiego przy ul. Rakowieckiej 37 i oskarżony o wydawanie rozkazów likwidowania przez AK partyzantów radzieckich. Pomimo tortur Fieldorf odmówił współpracy z Urzędem Bezpieczeństwa.

    Po sfingowanym procesie, w którym przedstawiono wymuszone w śledztwie przez UB zeznania podwładnych gen. Fieldorfa – mjr. Tadeusza Grzmielewskiego "Igora" i płk. Władysława Liniarskiego "Mścisława" którego torturowano, generał Fieldorf został 16 kwietnia 1952 skazany w Sądzie Wojewódzkim dla m. st. Warszawy przez sędzię Marię Gurowską (właśc. Maria Sand) na karę śmierci przez rozstrzelanie. W wydaniu tego wyroku wzięli udział również ławnicy Michał Szymański i Bolesław Malinowski. 20 października 1952 Sąd Najwyższy na posiedzeniu odbywającym się w trybie tajnym, pod nieobecność oskarżonego i jedynie na podstawie nadesłanych dokumentów, w składzie sędziowskim: Emil Merz, Gustaw Auscaler i Igor Andrejew, zatwierdził wyrok[1][2]. Prośba rodziny o ułaskawienie została odrzucona. Prezydent Bolesław Bierut nie skorzystał z prawa łaski.

[x]
KOMPUTRON -3,76% 5,89 2026-05-22 17:00:00
Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.