Zarząd bierze odpowiednio duże pieniadze i ponosi pełną odpowiedzialność, nawet jeżeli jakiś pracownik oszukał. Cóż, taka rola zarządu. Godząc się na pełnienie tej funkcji zgodzili się również na ryzyko takich sytuacji. Nie można brać pieniędzy ale odpowiedzialności już nie.
Pewnie znajdą jakiegoś alkoholika wśród pracowników, że niby on dla żartu popsuł lokomotywy, a Zarząd nic nie był świadomy. Obiecają kozłowi ofiarnemu złote góry, a potem znajdą powieszonego w celi.