I nie sprzedałem, trzymam papier dalej, bo wierzę w układ i w to że Vistal przetrwa, a ja jeszcze na nim nieźle zarobię. Na giełdzie trzeba mieć wiarę i mocne nerwy, wiem że mogę się mylić, no cóż najwyżej przegram, ale kto nie gra ten nic nie wygra, więc gram dalej w myśl mądrego żydowskiego powiedzenia:,, a ile trzeba stracić, żeby zarobić". Pozdrawiam tych co się nie boją tracić w imię przyszłych zarobków!!!
Tylko i aż tyle żeby nie sprzedawać pod wpływem emocji, nawet jeśli mocno spada, nie chciałem powtarzać znanych argumentów w które wierzę typu: Vistal ma zbyt perspektywiczną działalność żeby upaść czy, że to nie ulica odbiera akcje od Ryszarda Matyki, tylko zwrócić uwagę na wytrzymałość nerwową i to że nie tylko jest ważne ile spadnie dany papier, ale i na to że ważniejsze ile może potem wzrosnąć. Spadki na giełdzie nie są niczym nowym i nie tylko spółki w tarapatach mocno spadają, pamiętam spadki na Synthosie gdzie spadł do 0,38 zł w 2009 roku a za dwa lata był już powyżej 5 zeta, nie był ani w upadłości, ani nie groziła mu upadłość, a mimo to tak spadł.Do dyskusji dodaję jedynie tyle aby się nie peszyć spadkiem kursu, bo to o niczym jeszcze nie przesądza. Pozdrawiam!!!
Stracisz pieniążki i będziesz płakał później depresja i agresja do innych ludzi. Na dzień dzisiejszy wygląda to tak jakby mielili na tym poziomie ażeby jeszcze coś zarobić. Jak skończą będzie zjazd na groszówki i koniec.
Czas pokaże czy się mylę czy też nie, naiwnością bym tego nie nazwał bo jestem świadomy ile ryzykuję i po co, rozumiem, że nie masz już akcji Vistalu i kibicujesz upadłości likwidacyjnej, wolno Ci oczywiście, ale ja pozostanę przy swoim.
Według mnie temu komuś zależy na tym żeby zebrać jak najwięcej tanich akcji z rynku i w stosownym czasie się ujawnić jako nowy większościowy, od i cała tajemnica.Tu będzie tak jak było kiedyś z Mostostalem Zabrze, znalazł się inwestor, Zbigniew Opach i uratował firmę będącą w upadłości.To że firma jest w upadłości o niczym jeszcze nie przesądza pamiętajmy, że CD Projekt też powstał na bazie będącego w upadłości Optimusa. Pozdrawiam!!!
Inwestor już jest. Wszyscy zastanawiają się czemu Unika nie sprzedaje a nie zastanawia się nikt czemu nie dokupuje? Za chwile teoretycznie będzie największym udziałowcem więc będzie zarządzać i mogłaby po taniości kupić większa cześć tego czym będzie władać. Akcje państwa M poszły w konkretne ręce. Zaraz po zatwierdzeniu wyroku będziemy mieli kilka tygodni z nowym ESPI i kursem biegnącym w górę. Nie umiem powiedzieć o jakich poziomach myślimy, ale to co będzie napędzało plus dodatkowo euforia wywinduje kurs naprawdę wysoko. Problem w tym, że póki co każdy musi podjąć ryzyko czy wierzy, że ten scenariusz się spełni - moim zdaniem tak i dokupuje jak tylko zwolni mi się kasa z innych spółek. Na wstępie po zatwierdzeniu umowy wracamy do 1,5 - to 100% zysku na wejście - a dopiero poźniej zacznie się marsz ku górze.