W zasadzie jeżeli główny nie chce nowej emisji ratunkowej to najlepszym rozwiązaniem jest postępowanie układowe, wtedy można spróbować ściąć kilkadziesiąt procent długów, ale i tak najważniejsze jest to co ta firma będzie robić, bo nie znalazła sobie biznesu od pięciu lat. Ile można tak wegetować?
No tego to nie wiem. Każdy inwestuje w co chce, za ile chce i na ile chce. Każdy ma swój plan. Ja tu siedzę ponad 3 lata. Włożyłem luźny hajs, więc jak nawet utopię to przeżyje. U mnie to taka podstawa inwestuje to co mogę przewalić. Mam bah, ecc i idh. I cierpliwie czekam. Miszczem kółek nie jestem, za to cierpliwy tak. Życzę sukcesów
Czy luźny czy nie musiałeś go zarobić i chciałeś pomnożyć dla przyjemności to sobie można sobie rybki hodować rybki w akwarium a nie mrozić ciężko zarobione pieniądze i udawać że wszystko jest ok ….. I to czarowanie że spółka ledwo ziapie wy macie z tego jedno wielkie gówno bo jeszcze wartość waszych pieniędzy zeżarła inflacja a prezesie wypłacają sobie premie za WASZE MARZENIA obudźcie się !
Ale co Cię bola moje pieniądze. Podstawowa zasada giełdy, wkładasz pieniądze które możesz stracić. Oczywiście że chce zarobić, ale jak stracę to przeżyje. Jeżeli wkładasz w giełdę oszczędności życia i liczysz że zostaniesz milionerem to później właśnie wychodzi z ciebie frustracja. Życzę dużo zdrowia i nie rób głupot. Następnym razem kup obligacje, ziemię, złoto mniej nerwów i mniej szans na stratę. Pozdrawiam