Na kursie straci się wiele więcej niż na opodatkowanej dywidendzie, dopóki tu nie spadnie zdrowo nie ma co się podniecać dywidendą bo to zatruty cukierek.
Leszczu to typowa opłacona spadź :) nie ma nic konkretnego do powiedzienia to próbuje zasiać ziarno niepewności. A to niestety działa........ ale w sumie to dobra wiadomość ja chętnie dokupię kęty po 300zł a i niżej :) jak nie spadnie no to trudno będę brał po te 450-500zł i tyle.
Nawet jeśli będą mniejsze zyski w 2023 to nie jest to rowno znaczne z tym co piszesz "następnych latach nie będzie już czego płacić, a kurs spadnie" Leszcz - wprowadzasz w błąd takim pisaniem, nadal w takiej sytuacji będzie możliwa ciekawa dywidenda
Nie jestem specjalistą od Kętów, ale zawsze ewentualną dywidendę wypłaca się z części zysków pozostałej po inwestycjach, zakupach itd. Jeśli zyski o połowę mniejsze to i zostanie na dywidendę tyle co kot napłakał.
No i teraz sam udowodniłeś, że jesteś tu tylko siać zamęt :) bez info, bez przemyślenia, ale dla mnie i wielu innych znających kęty to w sumie lepiej jak kurs spadnie w perspektywie roku czy dwóch do 300-400zł. To normalna porządna firma, a nie sasinowe wynalazki. A odkąd jest w WIG20 to tylko ciekawiej może być jak ppk itd ruszy w na fali kolejnej hossy.