Na giełdzie mamy pożogę. Szeroki rynek w Polsce spada. Małe spółki spadają jeszcze bardziej. Małe spółki biotech wręcz toną. SCP, PUR, OAT, ICE i inne kursy nurkują.
Cóź, Putin trochę wywrócił stolik. Oprócz zasiania niepewności, awersji do ryzyka i odwrotu kapitału z naszego rynku, mamy też wojenne podbicie i tak już wysokiej inflacji, presji na stopy procentowe, itp. To wszystko oczywiście mocno nie sprzyja giełdzie, szczególnie tu, nad Wisłą.
Jak na tym tle prezentuje się nasz Scope?
Cóź, wszyscy liczyliśmy na komercjalizację na wiosnę. Osobiście bardzo wierzyłem w datę 27.03. Zdaję się, że sama spółka też (konstrukcja warrantów dla CFO była aż nadto wymowna). Niestety jest wiele sygnałów, że wojna na Ukrainie mogła zamrozić wszelkie M&A, szczególnie w odniesieniu do podmiotów z naszej części świata. Oczywiście nie mamy co do tego pewności w przypadku Scope, ale dużo wskazuje na to, że tak właśnie jest.
Czy zamrożenie budżetów big pharmy na przejęcia jest zjawiskiem trwałym czy przejściowym? Samo słowo "zamrożenie" sugeruje odpowiedź. Pełnoskalowa brutalna wojna była i jest niewyobrażalnym szokiem, ale natura szoków sama w sobie jest czymś tymczasowym, a nie permanentnym. Wydaje się, że świat prędzej czy później nauczy się z tym szokiem żyć. Alternatywą powrotu do normalności jest dla nas tylko jakaś totalna zagłada, której dziś rzecz jasna nie można całkowicie wykluczyć, ale prawdopodobieństwa są tu raczej mimo wszystko niewielkie.
Scope robi dalej swoje. Tempo nie jest może imponujące (z naszej giełdowej perspektywy), ale jednak idziemy do przodu. Zmiana architektury maszyny i kartridża pod produkcję masową, planowana recertyfikacja panelów przed graniczną datą 26.05 (zmiana regulacji), dalsze postępy z Bacteromic. Scope dalej dynamicznie zatrudnia i powiększa zespół (tylko dziś 8 aktywnych ofert pracy). Entuzjazm co do spółki opadł, ale zarząd ewidentnie się nie poddaje i pcha dalej ten wózek. Żaden z trzech podmiotów zainteresowanych przejęciem Curiosity oficjalnie nie zrezygnował. Gdyby zrezygnował - Scope musiałby dać komunikat na ten temat. Historyjki forumowych błaznów o tym, że nie ma kupca i o tym, że transakcji NA PEWNO nie będzie - trzeba tolerować, ale z pewnością nie brać na serio. Folklor, błazenada i odreagowywanie osobistych frustracji są niestety nieodłącznym elementem otwartego forum.
Przy kursie 120 exit z inwestycji, po latach wyczekiwania na komercjalizację, wydaję się mało racjonalny. Piłka dalej jest w grze. Makro okoliczności zrobiły się mniej sprzyjające, ale potencjalna komercjalizacja wcale nie zniknęła z horyzontu. Wszystko co się zmieniło to geopolityka i wiara, a raczej jej brak, u inwestorów.
Przejęcie Scope to głównie zakup własności intelektualnej, patentów, certyfikacji oraz specyfikacji technicznej. Tu nie ma wielkich fabryk, sieci laboratoriów i rozbudowanej infrastruktury. Wszystko co Scope posiada w tym względzie jest na użytek eksperymentów i małoskalowej produkcji. Wartość jest raczej w głowach i aktywach niematerialnych. Zespół lub jego część może pracować wszędzie. W tym sensie sprzedaż Curiosity jest jak najbardziej wykonalna, nawet w warunkach wojny tuż za naszą granicą.
Każdy już chciałby mieć komercjalizację za sobą. Długo na nią czekamy. Sam już czekam o wiele dłużej niż pierwotnie zakładałem. Czekam dalej. Do zobaczenia pewnie wkrótce na Walnym.
Zgadza się Mike. Mam z grubsza podobne odczucia. Nie wydaje mi się jednak, że konflikt na Ukrainie zamroził transakcje u nas. Myślę, że jednym z warunków transakcji może być recertyfikacja urządzenia i obydwu paneli po uwzględnieniu uwag przyszłych nabywców i przygotowaniu urządzenia do produkcji przemysłowej. Na przeszkodzie niestety stanęła zmiana przepisów i konieczność zdążenia przed 26 maja. Pózniej certyfikacja się wydłuży. Dlatego zgłosili urządzenie i panel Covid do ponownych badań klinicznych. Nie wiadomo dlaczego nie zgłosili panelu na MRSA bo teraz mogą nie zdążyć. I przygotowali do walidacji Bacteromic. Myślę, że zainteresowanie podmiotów jest aktualne, teraz gra toczy się o szczegóły, a te są ważne. Koncerny po pandemii mają wypchane portfele, przed nami kolejne fale pandemii, a całkiem możliwe ze i inne choroby. Więc konieczność testowania zostanie. Koncernom zależy teraz na testach premium, które wykrywają więcej wirusów u są lepsze i droższe niż dotychczasowe. Ja myślę, że do transakcji dojdzie po 26 maja jeśli uda im się ponownie zacertyfikować zoptymalizowane urządzenie. I tak samo jak Ty Mike już przekroczyłem swój termin na trzymanie Scope. Ale teraz nie sprzedam po takiej cenie. Za blisko transakcji jesteśmy. Teraz trwa jej szlifowanie. A na bliskim horyzoncie sprzedaż oczekiwanego przez branżę dystrybutorów urządzeń medycznych Bacteromica.
Mysle, ze nie pisza o gotowosci do uruchomienie early access ot tak sobie. Zakladam, ze wymogiem komercjalizacji jest co najmniej start programu, ale nastawiam sie raczej na jego zakonczenie. Minus: jeszcze dluzsze oczekiwanie. Plus: podniesienie wartosci projektu.
zatem Twoje zdanie nie jest prawdziwe. Powinno brzmieć "szeroki rynek spada, małe spółki radzą sobie lepiej niż szeroki rynek, ale SCP na tym tle wypada najgorzej" Sugerujesz, że SCP spada ael cały rynek spada bardziej a jest dokładnie na odwrót. SCP radzi sobie gorzej niż rynek.
Ps. mam akcje, skoro jej mam - liczę na wzrosty. Ale nie oszukuję się że jak kurs spada to jest super i tak naprawdę to rośnie
Zastanawiam się, po co wszystkim te dyskusje o kursie (wyłączając kolegę K, bo on nagania na spadki i po cichu zwiększa zaangażowanie albo robi to dla kogoś). Celem przy SCP nie jest systematyczny wzrost kursu, tylko realizacja celu strategicznego skutkująca skokowym wzrostem wyceny. Oczywiste jest, że P/E powinno być mocne przy spodziewanej komercjalizacji, ale w grę mogą wchodzą moim zdaniem dwa czynniki: wychodzenie krótkoterminowych spekulantów, którzy przeskakują na inne papiery przy rosnącym szerokim rynku (albo jest to element ich strategii albo nie umieją w inwestycje i dają się ponieść FOMO) albo kończąca się cierpliwość długoterminowych (ale tu raczej została najbardziej zdeterminowana gwardia, jak kolega K chce nas nazywać sektą, to niech mu będzie - mnie nie obraża opinia indywiduum nie mającego zdolności honorowej).
Według mnie wyznacznikiem siły papieru i jego zachowania wobec reszty rynku będzie poziom kursu po komercjalizacji i po przejściu na główny parkiet. Tutaj po poziomach realizacji zysków będzie widać, jak bardzo rynek będzie chciał wypuścić papier w górę nie bojąc się, że mu kasa ucieknie. I żebyście nie mówili, że słodzę, to widzę tu nieco słabszy potencjał, niż przy hype dwa lata temu - teraz mniej świadomi inwestorzy będą ostrożniejsi. Wtedy na fali euforii pewnie dałoby się dojść do 2000, teraz nie wiem. Ale liczę na płynność po przejściu na główny papier i popyt ze strony funduszy.
Witaj Mike po dłuższym czasie. Wreszcie coś sensownego można przeczytać w gąszczu bzdur. Ale poziom na forum siadł bo od razu jacyś się odzywają i wytykają jakieś niby błędy, w ogóle nie rozumiejąc kontekstu.
Niezły timing na ten post. Dziś 2 newsy przyszły. Spora szansa że do 26 maja będziemy mieli certyfikaty wszystkie na nowo: 2 w PCR i 1 w Bacteromic. Produkcja skalowa odblokowana, EAP, no i komercjalizacja na horyzoncie.
Ukraina na pewno wstrzymała M&A, ale sądzę podobnie jak Ty że tylko chwilowo. Pierwsze dni/tygodnie to był szok, ale teraz mimo wszystko świat wróci do business as usual.
Małe sprostowanie. Z tego co pamiętam z ostatniego walnego to Zarządu powiedział, że informacje dotyczącą ewentualnego wycofania się podmiotów poda po zakończeniu procesu M&A (osobiście mam nadzieję że zakończonego sukcesem) tak więc stan na teraz jest taki, że minimum 1 podmiot jest w grze
O ile mają nagrane wszystko z jednym nabywcą i do transakcji dojdzie np po certyfikacji nowych paneli i zapewnieniu że jest możliwa skalowa produkcja - to wtedy z automatu dwaj pozostali nabywcy odpadają wiadomo. Mike ma rację że napewno piłka jest w grze tzn na pewno toczy się proces M&A. Gdyby nabywcy zrezygnowali to na pewno Zarząd nie mógłby ukrywać tego przed akcjonariuszami. Możliwość skalowania produkcji wydaje się niezbędnym warunkiem komercjalizacji.
W maju szykuje się dużo ciekawych newsów. Zakończenie badań MRSA i Bacteromica i nowe certyfikacje. Oby wszystko się udało i na nowo odżyją nadzieję na udaną komercjalizację.
Ile można żyć nadzieją i czekaniem? I tak naprawdę tu jest jak rzut monetą - wszystko albo nic, sprzedadzą albo nie sprzedadzą. Tylko, że moneta już dawno rzucona i leży sobie na "nic". Czekamy, aż ktoś ją kopnie.
Gość trochę racji ma. Spółka ma w nosie akcjonariat, milczenie już trochę trwa, a i obsuwy non stop, także ciężko mieć większe zaufanie do scp. Akcje mam i kisze od prawie 3 lat, wiec cokolwiek o sytuacji wiem i zależy mi żeby spółka sprzedała projekt.
I tu masz rację ja również siedzę na tym papierze już dwa lub trzy lata sam nie wiem, dawno miał być finał a tu coś klapa, pozdrawiam. Ps. Ile jeszcze damy radę?