Siedzę od ponad roku na spółce ze średnią około 29zł przy sporych pakietach i ich nie ruszam, mimo wysokiej korekty. Jestem zniesmaczony tym, co się tutaj dzieje, zarówno z punktu widzenia merytorycznej dyskusji, której tutaj nie ma, jak i tego, co dzieje się z kursem. Wszyscy panikują widząc sytuację na świecie, a spółka jest zupełnie od czynników zewnętrznych niezależna. Wszyscy sprzedają przed strachem, jakim strachem?
1. Świetne wyniki finansowe spółki. 2. Idealna perspektywa na kolejne lata, również dla inwestorów (dywidenda).
Pytania moje są dwa: 1. Dlaczego sprzedajemy, skoro jest tak dobrze? 2. Co robi zatrudnione od początku miesiąca BDM, jako pośrednik w komunikacji z inwestorami. Bo widzę, że od momentu wejścia BDM kurs leci w dół, obroty na poziomie sklepu warzywnego i zero informacji o spółce.
Dokładnie, to już jest naprawdę śmieszna wycena i spora okazja bo te ceny w normalnych warunkach nie mają szans się utrzymać. Czekam na info o dywidendy, w zeszłym roku mieli w kasie połowę z tego co teraz. Będzie ciekawie. Oczywiście jak ludzie otrzeźwieją i zobaczą, że ta spółka dalej świetnie zarabia.
Dokładnie! Tez jestem zniesmaczony. Na całym świecie spółki biotech odnoszą sukcesy i pną się do góry, a w Polandii, aby się nachapać dopłat, a potem jakieś tam bzdurki robić, uwalić przeszacowanymi akcjami ludzi i taki to ten pseudo polski biznes. Dlatego polskie firmy są zawsze na szarym koncu w rankingach. Chciwość, chciwość i krótkowzroczność. Aby się szybko nachapać.