FF to wyklucza, a nasz dobrodziej nie zamierza z nikim więcej, niż z tymi z którymi działkuje, się dzielić... i proszę! Sprowadził wuj Ponar na grosze!
Może jednak być dużo warta, ale nędzny kurs, pilnowany przez GH, robi wrażenie, że coś tam śmierdzi i skutecznie wszystkich zniechęca. Z drugiej strony,, możliwości kreatywnośći księgowej są przeogromne. Raczej wersja pierwsza, bo właściciel nie chce z nikim się dzielić, olewając kurs i wizerunek swój i spólki.