Wyłącznie moje przemyślenia. Jeżeli była by możliwość przystąpienia do tej akcji dla nowych uczestników to nawet bym się nie zastanawiał i wpłaciły bym odpowiednią kwotę. Jak dobrze rozumiem ci którzy chcą kontynuować uczestnictwo w pozwach muszą wpłacić dodatkowe 40 centów ale jak już nie chcą to mogą zażądać zwrotu tych 10 centów. Tutaj nie jest jasne czy te 40 centów to jest wymóg czy można pozostać przy 10 centach. I tutaj są moje przemyślenia tego rodzaju może zbliża się jakiś wyrok i chcą wykosić drobnych z tych pozwów lub jest druga opcja chcą jeszcze bardziej przycisnąć w tych pozwach. Zaskakujące jest w tym wszystkich brak możliwości dla nowych chętnych inwestorów. Mimo wszystko to jest już razem 50 centów od akcji to już się robi duża kwota przy większym pakiecie posiadanych akcji. I tutaj mam wątpliwości dlaczego nie jest to dla nowych ? Rozkminy użytkownika Kernel o trwających procesach nie mają sensu bo jest jasno określone że są dwie opcje dla wszystkich i dla tych od pozwów więc jest bardzo realna ugoda. Powiedziałbym bardziej realna od wygranej dla wszystkich akcjonariuszy. Druga sprawa dzisiejszy wpis sugeruje że sprawy potrwają jeszcze bardzo długo. Z drugiej strony fakty są nie zaprzeczalne papier jest jeszcze notowany na gpw a już go dawno nie powinno być. I fakty są takie że są problemy w sądach bo gdyby ich nie było to pieniążki już dawno by były na koncie po squezzie. Tutaj nawet sytuacja z sell outem jest nie rozwiązana gdzie została podana informacja że jakiś akcjonariusz jest chętny do sell outu gdzie espi było już o tym prawie rok temu a espi o kwestionowej wycenie było 7 miesięcy temu. Za długie są już te terminy aby myśleć ze to jest jakiś bezproblemowy proces
Ja tu nie widzę nijakich problemów dowodowych. Przekręt jest oczywisty i wymaga kumulacji złej woli aby go zaakceptować w majestacie prawa. Problemem jest marchewka i\lub kij na sędziów.
da się udowodnić w realnym postępowaniu a nie w forumowych skrótach. W sądzie nie działa logika „wszyscy widzą, więc to oczywiste”, tylko konkretne dokumenty, opinie biegłych, procedury i to, czy da się wykazać związek przyczynowy między działaniem spółki a szkodą akcjonariuszy. To, że dla Ciebie coś wygląda jednoznacznie, nie oznacza, że tak samo wygląda to w materiale dowodowym. Teksty o „marchewce i kiju na sędziów” to już czysta przesada. Postępowania trwają długo, bo są transgraniczne, bo jest wycena, bo są odwołania i bo to jest normalne tempo takich spraw. Nie ma tu żadnej sensacji. Gdyby to było tak proste, jak piszesz, to dawno byłoby po temacie . Emocje i przekonanie o „oczywistości” nie zastępują dowodów. A sądy nie działają na zasadzie „wszyscy wiedzą, więc klepiemy wyrok”. Tu trzeba cierpliwości, nie teorii o kijach i marchewkach.
Drugi pozew tutaj by zmienił zapewne reguły gry. Tylko problem jest tego rodzaju kto to sfinansuje jak zebrana zostanie grupa osób. A kolejna sprawa z tego co mi wiadomo temat może dźwignąć tylko zagraniczna kancelaria.
zrzutka każdy daje ile chce jedna zasada ze ci co wnosza sie nie dogaduja i czekaja do konca sprawy jak sie zbierze wymagana przez kancelarie suma to sie wnosi i tyle jak nie zbierze to na tych zrzutkach chyba oddaja tym ktorzy wplacili czy nie ? czytalem artykuł jakiejś polki ktora pracowala chyba w jakiejs kancelarii z luksemburga i byl na temat wlasnie kernela zawsze mozna zapytac o cene.. po wyroku 1 instancji albo kolejna zrzutka albo rezygnujemy.
Pozew zbiorowy to nie jest akcja charytatywna, tylko postępowanie sądowe z zamkniętą listą uczestników. Nie da się dołożyć nowej grupy w połowie sprawy, bo to rozwala cały proces od strony formalnej.To, co opisujesz tj. zbieranie kasy, pytanie kancelarii „o cenę”, a potem decyzja po wyroku 1. instancji nie istnieje w realnej procedurze. Kancelaria nie przyjmie nowego pozwu, który nie ma żadnego punktu zaczepienia i wchodzi w środek toczącego się postępowania. Nie ma żadnej drogi do „drugiej zrzutki” ani „drugiego pozwu”. Ta ścieżka jest zamknięta z definicji.
piszesz ze nie ma innej drogi nie mozna zlozyc pozwu itd. skoro nie mozna to podaj mi przepis ze sie przedawnilo to sobie sprawdze i tyle. to nie jest postepowanie administracyjne ze masz 14 dni na wniesienie sprzeciwu. w pl chyba sa 3 miesiace czy rok na wniesienie ale skoro Bojko wniósł później bo uchwałą o emisji akcji była dawno podjęta później po prostu ją wykonano i też te pozwy zostały wniesione z tego co mi wiadomo po wielu miesiacach wiec na tej podstawie wnoszę że luksemburgu sa inne terminy i tyle.
zy ja pisze cos z tego o czym piszesz ? nie. pozeww o anulowanie emisji sad bedzie chcial to sobie polaczy, nie znam sie na leksemburskim prawie to nie wiem czy to mozliwe czy nie, ale to drugorzedne watpie zeby w dwoch takich samych sprawach zapadly dwa rozne wyroki.. jak wg luksemburskiego prawa nie przedawnilo sie to kazdy akcjonariusz moze zaskarzyc emisje dopoki prawo na to pozwala a tego nie wiem jaki jest termin jak iesz to napisz byc moze dyskusja bedzie zbedna dalsza.
podobno nie da sie tam pozwu zbiorowego na xxx osob to opieram na tych doniesnieniach od Bojki, wiec jak sie nie da to tak mozna zrobic zrzutke i ktos ten pozew zlozy w swoim imieniu a publicznie zapewni ze nie zgodzi sie na pozasadowa ugode i tyle. nie wiem czego nie rozumiesz. jest cos takiego jak przyrzeczenei publiczne w kc wiec jesli sie faktycznie nie da zlozyc pozwu w imieniu znaczniej liczby osob to moze ktos takie zapewnie zlozyc a reszta po prostu sfinansuje to poprzez zrzutke bo jak inaczej tego dokonac ? no macie obecny pozeww w ktorym ktos zebral kase reszte dolozyl a teraz byc moze sie chce dogadac. taka zrzutka gwarantuje osobom ktorych nie stac na pozew samodzielnie bo maja malo akcji nadzieje na sprawiedliwosc i chec dorzucenia paru groszy.
koszt kancelaria na pewno moze szacowac na 1 instancje i mozna zorganizowwac zbiorke sumy ktora wskaze i wplata na konto kancelarii, a co bedzie pozniej nikt nie wie wiec po wyroku w 1 instancji ew. dalsze dzialania. nie da sie wycenic calosci postepowania bo nie wiesz jaki wyrok zapadnie i kto sie odwola wiec stad byla moja wzmianaka o jednej instancji.
podaj proszę konkretny przepis albo źródło, z którego wynika, że w Luksemburgu można dziś wnieść nowy pozew o to samo, co już jest w toku. Piszesz, że „chyba są inne terminy”, „podobno się da”, „ktoś mówił”, „może kancelaria by się podjęła” ale to są tylko Twoje przypuszczenia. Jeśli masz konkretny termin przedawnienia, nazwę kancelarii, artykuł ustawy albo orzeczenie, to wklej. Wtedy będzie o czym rozmawiać.Na razie cała Twoja konstrukcja opiera się na założeniu „wydaje mi się, że można”, a to nie jest argument. Jak pokażesz podstawę prawną, to możemy wrócić do tematu.
bo nie da się go w ogóle wprowadzić do toczącego się postępowania. Listy uczestników są zamknięte i nie otwiera się ich ponownie, bo to rozwala cały proces. A co do finansowania to właśnie dlatego takie pomysły są nierealne. Zagraniczna kancelaria nie wejdzie w sprawę bez pełnej dokumentacji i bez sensownego punktu zaczepienia. Nowy pozew w tym momencie nie ma ani podstaw proceduralnych, ani ekonomicznych. To nie jest kwestia „kto zapłaci”, tylko tego, że nie ma czego zakładać, bo droga jest zamknięta z definicji.
mam wrażenie że ty czegos nie rozumiesz. jak prawo dopuszcza w tym terminie jeszcze pozew to można go złozyć. to czy to komuś coś rozwala czy nie to nie mój problem i nie mój czy sąd sobie to będzie rozpatrywał jako dwie sprawy czy jedną.
czy masz wiedze na temat ew. przedawnienia ? jak nie to wiesz tyle co ja i zgadujesz, wiec można zapytac pranwika o koszty i możliwośc. Nikt się nie podejmie pisania pozwu, który będzie z przyczyn formalnych odrzucony więc to mozna akurat szybko sprawdzić. Punkt zaczepienia jest dla każdego akcjonariusza jasny i oczywisty że emisja akcji za 1% wartości księgowej bez prawa poboru jest nadużyciem i tyle.. Problemem może być dlaczego teraz ale to też da się argumentować o ile prawo to dopuszcza to argumentacja nie jest problemem. Moim zdaniem tu chodzi jedynie o kwestie ew. przedawnienia. jak się przedawwniło to lipa jak nie to spokojnie możne każdy kto ma akcje taki pozew złożyć, jak go sfinansuje to odrebna kwestia i musi to być ktoś kto miał akcje na swoim koncie przed podjeciem tej uchwały.
więc to Ty powinieneś pokazać przepis, termin albo jakąkolwiek podstawę. Ja nie muszę obalać Twoich przypuszczeń typu „chyba”, „podobno”, „może”, „wydaje mi się”. Jeśli masz konkretny artykuł z luksemburskiego prawa, który mówi, że po wielu miesiącach od uchwały można wnieść drugi, równoległy pozew o to samo to go wklej. Jeśli nie masz, to cała Twoja teoria o „drugim pozwie” jest tylko spekulacją. I jeszcze jedno argument że „sąd sobie to połączy albo nie, to nie mój problem” nie działa. Właśnie o to chodzi, że sąd nie prowadzi dwóch identycznych spraw równolegle, a kancelaria nie napisze pozwu, który z definicji poleci na starcie. Jak pokażesz konkretny przepis o terminach i dopuszczalności drugiego pozwu, to możemy wrócić do rozmowy. Na razie opierasz się wyłącznie na intuicji, a nie na prawie.
W sprawach dotyczących emisji akcji są konkretne terminy na zaskarżenie uchwały. To nie jest tak, że „jak prawo dopuszcza, to można zawsze”. Właśnie o to chodzi, że prawo dopuszcza tylko w określonym czasie. W Luksemburgu zaskarżenie uchwały WZA ma sztywny termin liczony od jej podjęcia, a nie od „wykonania”, „dowiedzenia się” czy „kiedy komu pasuje”. Dlatego Bojko wniósł pozew w terminie i dlatego ten pozew w ogóle istnieje. Jeżeli termin minął, to nie ma żadnej drogi do drugiego pozwu, niezależnie od tego, ile osób zrobi zrzutkę i jak bardzo im się wydaje, że „emisja była nadużyciem”. To nie jest kwestia „czy sąd sobie połączy”, tylko tego, że po terminie nie ma już czego składać. I to jest właśnie to, o co Cię pytam od początku: jaki jest termin w Luksemburgu i na jakiej podstawie twierdzisz, że jeszcze trwa? Bo dopóki nie pokażesz przepisu, to cała Twoja teoria o „drugim pozwie” jest tylko zgadywaniem
już napisałem że mój wniosek jest przez analogię bo poprzednie wniesiono dośc późno. Nie znam francuskiego wiec jak ci mam podać przepis o przedawnieniu jakbym go znał to bym nie pisał chyba czy może. Być może jak wniesiono cos po roku to po niespelna 3 nadal można to mój tok myślowy i tyle. oczywiście że sąd może prowadzić dwie takie same sprawy jeśli powodowie to dwie rozne osoby nawet jak przedmiot sprawy i pozwany jest identyczny jakby tak nie było to przepis 219kpc nie mialby racji bytu skoro jest znaczy ze takie sytuacje sie zdarzaja dosc czesto i mozna sprawwwy laczyc a mozna nie laczyc. to dotyczy praw pl bo juz pisalem nie znam prawa w luksemburgu. ten przepis ma za zadanie przyspieszenie a jak cos jest juz zaawnsowane to sa inne mozliwosci oprocz łączenia mozna wstrzymac sie z rozpoznaniem do czasu zakonczenia itd. w pl jest od tego przepis 177kpc wiec nie masz racji..
problemem jest przedawnienie to jedyne wg mnie co moze blokowac kolejne pozwy.
rskiego, ani terminu przedawnienia, ani podstawy prawnej. Cała Twoja konstrukcja opiera się na analogii do polskiego KPC, który w tej sprawie nie ma żadnego zastosowania. To, że w Polsce istnieje art. 219 czy 177 k.p.c., nie oznacza, że w Luksemburgu obowiązują te same zasady bo nie obowiązują.W sprawach korporacyjnych kluczowy jest termin na zaskarżenie uchwały. To on decyduje, czy pozew w ogóle może zostać przyjęty. I dlatego pozew Bojki został wniesiony w terminie, a nie „po roku”, jak piszesz. Gdyby był po terminie, sąd by go po prostu odrzucił. Dlatego cały Twój wywód o „drugim pozwie” sprowadza się do jednego: nie znasz terminu, nie znasz przepisu, nie znasz procedury więc zgadujesz. A w prawie nie działa zasada „wydaje mi się, że skoro w Polsce można, to tam też można”. Dopóki nie pokażesz konkretu z luksemburskiego prawa, to nie ma o czym dyskutować.
oparcia w faktach. Dopłaty nie oznaczają żadnego „dogadywania się”, tylko zwykłe koszty prowadzenia sprawy. Gdyby była ugoda, to nikt nie zbierałby dodatkowej kasy od uczestników. A pomysł ze „zrzutką i nowym pozwem” jest nierealny. Listy uczestników są zamknięte, nie da się wejść w środek toczącego się postępowania z nową grupą. Procedury są twarde, a nie uznaniowe.
i ja nie wiem o co chodzi tych dopłatach bo opieram się na tym co ktoś tu napisał i jakies progi tam są tych dopłat z tego co rozumiem to wszystko dla mnie jakies dziwne stad moja hipoteza o dogadywaniu że chca zawęzić liczbę osob to wiadomo ze by bylo latwiej. to moje domniemania na podstaie tego co tu napisano jak masz jakies wiadomosci zrodlowe to daj link przeczytam sobie..
moja koncepcja nie ma nic wspolnego z tym co ktos tam zbiera tylko chodzi mi o wymyślenie rozwiazania które da nadzieje, takim jak ja czyli drobnym którzy nigdy sami nic nie zdziałają bo nawet jakby wszystkie akcje ktore maja sprzedali to ich nie stac samych na droge sądowa. takich ludzi uważam że sa setki i oni by chętnie sfinansowali pozew jeśłiby mieli gwarancję że ten kto go złozy nie wycofa go gdy dostanie propozycje w stylu " kupimy od ciebie wszytskie twoje akcje za 120zł jak zgodzisz się wycofać pozew" i tyle.
ja uważam że andrej da tym 8 osobom czy 80 które złożyły pozew ile będą chcieli za akcje gdy będzie czuł że przegra i tak się sprawa w sądzie zakonczy i tyle.. Ja na miejscu tych osob bym się tak dogadał bo czemu nie ? Skoro teraz robia jakieś podziały i progi składkowe to domniemuję że być może sa jakieś rozmowy.. Jeśli kancelaria chce dodatkową kasę to im napisz niech zalożą jakaś zbiórke publiczną i sam chętnie wpłacę.Niech napisza jak to wygląda czy planuja ugodę itd. i być może nie będą musieli zbierać wśród tych co już coś zapłacili i kasa się sama znajdzie
mają pokrycia w faktach. To, że akcje są dalej notowane, nie jest żadnym „sygnałem”, tylko zwykłą konsekwencją tego, że procedury nie są jeszcze prawomocnie zakończone. GPW nie usuwa spółki „bo powinna”, tylko wtedy, kiedy jest formalna podstawa. Samo to, że papier wisi w systemie, nie świadczy ani o problemach, ani o zbliżającym się wyroku to po prostu technika, nic więcej. Twój wniosek z tego fragmentu jest błędny . Druga sprawa to dopłaty. Piszesz, że może „wykoszenie drobnych” albo „przyciśnięcie” uczestników . To są tylko Twoje domysły. Dopłaty wynikają z kosztów prowadzenia sprawy i nie ma tu żadnej tajemnicy a to, że nie wiesz, czy 40 centów jest obowiązkowe, sam zresztą przyznajesz Bieżąca strona. Z takiej niepewności nie da się budować teorii o „wyrokach za rogiem”. Co do „braku możliwości dla nowych” to akurat normalne. Pozwy mają zamknięte listy uczestników i nie otwiera się ich w połowie postępowania. To nie jest nic podejrzanego, tylko standard, niezależnie od tego, czy komuś się to podoba czy nie. Twój zarzut z tego fragmentu jest po prostu nietrafiony . Ugoda? Piszesz, że „bardzo realna” . Na jakiej podstawie? Nie ma żadnych sygnałów, żadnych ruchów, żadnych dokumentów, które by to sugerowały. To jest życzeniowe myślenie, nie analiza. I ostatnia rzecz to terminy. Tak, są długie. Ale długie terminy w sprawach transgranicznych, z wyceną i odwołaniami, to nie jest nic nadzwyczajnego. To, że sell‑out trwa, nie oznacza, że „coś jest nie tak”, tylko że procedury idą swoim tempem. Twój wniosek z tego fragmentu jest nadinterpretacją. Rozumiem, że próbujesz to sobie poukładać, ale większość Twoich wniosków wynika z założeń, które nie mają oparcia ani w przepisach, ani w praktyce takich postępowań. Emocje i domysły to słaba podstawa do oceny sytuacji.
Zapewne polskie kancelarie nie zabiorą się za te sprawy. Ale już jakieś działające w Luxemburgu napewno by to dźwignęły. Zauważcie że nawet miedzy tą dyskusją trolle uruchamiają swoje wpisy. Masz pomysł organizuj cała akcję ja z chęcią się przyłącze większym finansowaniem. Szkoda że jedna osoba z wiadomych względów już nam nie może pomóc.
Widzę że nie zrozumiałeś do końca. Mowa jest tutaj o całkowicie nowym pozwie nie związanym ze starym. I owszem jest kancelaria nawet kilka zagranicznych które by się tego podjęło. Ale tak jak pisałem kwestia jest tego rodzaju że trudno będzie zebrać grupę która to sfinansuje. A co do ugody to po dzisiejszym wpisie widnieją dwa jasne rozwiązania albo całość albo ugoda. Czasem mam wrażenie że jednak jesteś nie z naszego obozu.
którego mają wynikać te Twoje dwa „jasne rozwiązania”, to po prostu go wklej albo podaj dokładnie, o który fragment chodzi. Tak samo z tymi kancelariami skoro twierdzisz, że „kilka zagranicznych by się podjęło”, to pokaż konkret, nazwę, warunki, cokolwiek. Bez tego to są tylko Twoje interpretacje. Ja nie mam problemu z dyskusją, ale opierajmy się na faktach, a nie na domysłach i „obozach”. Jak pokażesz te wpisy i źródła, to będzie o czym rozmawiać.
Śledzisz trochę posty Pavla ? Nawet już kilka razy się powtarzał jak sprawy mogą się zakończyć. Przegrana Wygrana całości lub ugoda dla pozywających. Jest ogólnodostępny jego profil na ff do tego informacje na grupie. Więc ja tego nie wymyślam.
a to w końcu on wniosł pozew łacznie z innymi czy każdy swój ? To SII też dopuszcza ugodę czy nie, skoro to stowarzyszenie to w czyim imieniu chce zawrzeć ugodę ? Jak możesz to napisz kto te pozwy wniosł czy to jeden wspolny czy kilka odrębnych bo wszędzie sa informacje o pozwwach grupy akcjonariuszy ale ja np.. nie wiem czy to jeden pozew grupy czy kilka roznych grup. Jak jeden to uważam że jest pozamiatane i jedyna szansa to kolejny pozew.
Z tego co wiem pozwow bylo kilka ale od tej samej grupy dotyczyly kilku spraw z ktorych dwie zostaly juz przegrane. Pewnosci nie mamy czy ktos inny jesZcze zlozyl pozwy.
czyli próba wstrzymania wykonania uchwały na czas procesu. To nie był pozew „o emisję” ani rozstrzygnięcie co do meritum. Sam pozew o uchylenie uchwały został przyjęty i jest prowadzony normalnie. Innych przegranych spraw w tym zakresie nie kojarzę.
emisji jest jeden. Pozew Bojki został złożony w tym terminie, a po jego upływie nowy pozew byłby z automatu odrzucony. Drugi pozew nie daje żadnej nowej ścieżki ani przewagi.
kto twierdzi, że drugi pozew jest możliwy, ten musi pokazać podstawę prawną. To nie ja próbuję otwierać nową ścieżkę procesową to Wy twierdzicie, że „można złożyć drugi pozew”. Skoro tak, to pokażcie przepis, termin albo orzeczenie z Luksemburga, które to potwierdza. Na razie nie ma ani jednego konkretu, tylko emocje. Dopóki nie ma podstawy prawnej, to nie jest kwestia „strony rzeki”, tylko zwykłej logiki gdyż bez przepisu nie ma pozwu.
Sugerujesz że nie Kowalski nie może skarżyć o X bo Nowak już to zrobił wcześniej, ty na serio teraz? Miałeś do czynienia z kodeksem postępowania sądowego czy o czym ty piszesz? xD
kilka razy, jak sprawy mogą się zakończyć”, nie ma nic wspólnego z tym, o czym rozmawiamy czyli z możliwością złożenia drugiego pozwu po terminie. Pavel opisuje scenariusze dla istniejącego postępowania, a nie tworzy nowe ścieżki prawne. Ja Cię proszę o jedną prostą rzecz: podaj przepis, termin albo podstawę prawną, z której wynika, że dziś można złożyć nowy pozew o tę samą emisję. Nie link do profilu, nie interpretację Pavla, tylko konkretny artykuł prawa. Bo dopóki tego nie pokażesz, to cała teoria o „drugim pozwie” jest tylko Twoją interpretacją, a nie faktem. I to nie ma nic wspólnego z „obozami”, tylko z tym, że prawo działa na podstawie przepisów, a nie wpisów na FF.
już ci na to odpowiedziałem że jakbym znał to bym podał a ja nie wiem. wiadomym jest że jak się pozwu złożyć nie da to nikt go nie złozy nikt tego nie neguje. Tak samo jak ja nie znam tego przepisu tak samo ty go nie znasz ale piszesz że nie mozna. Skoro wiesz że nie mozna to tez podaj bo na razie to obaj piszemy co nam sie wydaje. Wg tego co szukałem to moim zdaniem po 6 miesiacach to poinno być niemozliwe i przedawnione po podjęciu uchały o mozliej emisji ale oni zlozyli pozew pozniej i sad to rozpatruje dlatego nie wiem. To są skomplikowane sprawy i nie tak łatwo wygooglowwac wlascie przepisy jeszcze w jezyku ktorego sie nie zna.. Ja czytałem artykuł o naciąganej emisji też miesiące po podjęciu uchwały więc nie wiem jak sie ma prawo luksemburskie do tego kiedy sie bieg przedawnienia zawiesza etc...
Ty musisz podać podstawę. Ja nie muszę udowadniać nieistnienia czegoś, co sam wymyśliłeś. Sam napisałeś, że: – nie znasz prawa luksemburskiego, – nie znasz terminu przedawnienia, – nie wiesz, dlaczego pozew Bojki został przyjęty, skoro minęło więcej niż 6 miesięcy. I to dokładnie pokazuje, gdzie jest problem: opierasz całą teorię na analogii do polskiego KPC, który w tej sprawie nie ma żadnego zastosowania. W sprawach korporacyjnych kluczowy jest termin na zaskarżenie uchwały. Ten termin w Luksemburgu istnieje i dlatego pozew Bojki został wniesiony w czasie, który sąd uznał za dopuszczalny. Gdyby był po terminie, zostałby odrzucony na wejściu — bez badania meritum. Dlatego nie ma tu symetrii gdyż ja nie twierdzę, że drugi pozew jest możliwy to Ty twierdzisz, więc to Ty musisz pokazać przepis. Dopóki tego nie zrobisz, to jest tylko zgadywanie, a nie argument.Zwiedzamnet, zakładasz, że pozew Bojki dotyczył emisji, a to wcale nie musi być prawda. W pakiecie uchwał Kernel było kilka punktów i pozew mógł dotyczyć zupełnie innej kwestii niż sama emisja. Jeśli tak było, to Twój argument o „drugim pozwie” nie ma żadnego zastosowania, bo terminy na zaskarżenie różnych uchwał są różne. Dopóki nie wiemy, czego dokładnie dotyczył pozew Bojki, nie możesz wyciągać z niego żadnych wniosków o rzekomej możliwości składania kolejnych pozwów.
masło maślane no więc jak znasz ten termin to go napisz i tyle.
Jeśli nie znasz to o co cie wykłocasz ? O co wniósl sprawę Bojko to wiemy nie znamy przepisów odnosnie przedanienia i tyle ty tez nie znasz wiec dyskusja zbedna. Prawo w Europie wywodzi sie z prawa rzymskiego i jest podobne. Jedna częśc europy miala corpus christina carolina inna miala corpus christina leopoldina itd. pozniej jedni mieli landreht pruski a inni mieli inny kodeks oparty na monteciuszowskim trójpodziale wwwladzy ale co do zasady to prawo w europie bylo podobne i od czasu oswiecenia opiera sie na tych samych monteskiuszowskich zasach. w pl nadal mamy prawo karne oparte duzej miesze na kodeksie makarewicza ktory ma 100 lat prawie.
nie znasz sie jeszcze bardziej niz ja a sie madrzysz nie wiem po co. Jak chcesz mnie do czegos przekonac to podaj przepis albo nie marnuj czasu bo mam wrazenie ze wiesz mniej ode mnie z dzieciny prawa wiec zadnym autorytetem dla mnie nie jestes.
prawa, to przykryjesz fakt, że nie potrafisz podać jednego przepisu z prawa luksemburskiego? To nie jest dyskusja o Corpus Carolina, Makarewiczu ani Monteskiuszu. To jest proste pytanie a mianowicie skoro twierdzisz, że drugi pozew jest możliwy, to pokaż przepis, który to dopuszcza. Jeden artykuł. Jedno źródło. Cokolwiek. I nie, nie „wykłócam się”, tylko wskazuję oczywistość tj. uchwałę o emisji można zaskarżyć w określonym terminie i tylko raz. Po terminie każdy kolejny pozew dotyczący tej samej uchwały jest niedopuszczalny. Tak działa prawo spółek — nie tylko w Luksemburgu, ale w całej Europie kontynentalnej. Twoje dygresje o prawie rzymskim nie zmienią tego ani o milimetr. Więc jeśli chcesz być traktowany poważnie, to przestań uciekać w historyczne ciekawostki i pokaż podstawę prawną swojej tezy. Bo na razie jedyne, co prezentujesz, to dużo słów i zero treści.
sry, ale trochę drogo. ja mam 42 tysiące akcje, więc jakbym teraz mial w to wejśc to to jest 75 tysięcy złotych za 'obietnicę' sukcesu. dziekuję, postoję
Panowie tutaj nie ma co sie sprzeczac kto ma racje kto nie. Ofjcjalnie byla informacja o zlamanych praktykach i tego sie trzymam. Zostalismy rozwodnieni trzykrotnie aby tylko zejsc z gieldy to mamy sie poddac ?
nikt tego nie kwestionuje. Ale to nie ma nic wspólnego z tym, o czym teraz rozmawiamy czyli z realnymi możliwościami prawnymi na tym etapie. To, że praktyki były wątpliwe, nie oznacza automatycznie, że dziś można składać nowe pozwy albo otwierać nowe ścieżki. Tu decydują konkretne terminy i procedury, a nie to, czy ktoś czuje się pokrzywdzony. Dlatego próbujemy ustalić, co jest faktycznie możliwe, a co jest tylko życzeniowym myśleniem.
To bylo ogromne naduzycie i nawet nie ma zadnych checi zalagodzenia tego sporu. Ogolnie rzecz biorac nie wiemy ile jest spraw i na jakik etapie sa i kto je zalozyl. Jedynie to sa wszystko spekulacje ale jednak stanowisko o zlamanych praktykach powinno byc jakims wyznacznikiem
wygrywali, dotyczyło wyłącznie kwestii pobocznych: najpierw przegrali wniosek o zabezpieczenie, a teraz sąd oddalił wniosek o zawieszenie uchwał z grudniowego WZA. To są sprawy proceduralne, a nie rozstrzygnięcie legalności samej emisji. Główna sprawa o emisję z sierpnia 2023 r. nadal trwa i w tej sprawie nie zapadła żadna decyzja.
to o zlamanych praktykach to nic nie znaczy to nie jest zadne prawo. Poza tym jakby na tym oprzec to nie dochodzilbys luksemburgu swoich praww tylko pl.
Pan o nicku kernel domaga się pokazania prawa zezwalającego na kolejny pozew w już rozponanej sprawie xD Sugeruje że nie można dalej pozywać bo sprawa toczy się z innego powództwa. Kodeks postępowania sądowego jest mu najwidoczniej obcy.
jeśli ktoś twierdzi, że można złożyć drugi pozew, to musi pokazać przepis, który to dopuszcza. To nie ja próbuję otwierać nową ścieżkę procesową, tylko wy twierdzicie, że taka ścieżka istnieje. Skoro tak, to pokażcie podstawę z prawa luksemburskiego, a nie polski KPC, który w tej sprawie nie ma żadnego zastosowania. I żeby było jasne: nikt nie mówi, że „nie można dalej pozywać”, tylko że nie można drugi raz zaskarżyć tej samej uchwały o emisji po upływie terminu, bo takie pozwy są z automatu odrzucane. To jest normalna zasada w prawie korporacyjnym, nie żadna filozofia. Jeśli macie przepis, który pozwala na ponowne zaskarżenie uchwały po terminie, to go pokażcie. Jeśli nie macie, to cała reszta to tylko retoryka.
ale nikt nie zna tego terminu i nikt nie twierdzi że mozna po terminie.. Tak to że jeden zaskarży nie znaczy ze inni nie mogą, jesli to sie miesci w terminie, jesli takowy istnieje. Nie wszystko ma termin przedawnienia. To ty twierdzisz ze jak jeden zaskarzyl to teraz moze to dalej skarzyc albo nie a inni nie moga. Inni tez mogli wnieść i być może nadal mogą ją tego nie wiem już pisałem ale dla prawnika z luksemburga to proste do sprawdzenia.
Dnia 2026-05-13 o godz. 21:15 ~kernel napisał(a): > jeśli ktoś twierdzi, że można złożyć drugi pozew, to musi pokazać przepis, który to dopuszcza. To nie ja próbuję otwierać nową ścieżkę procesową, tylko wy twierdzicie, że taka ścieżka istnieje. Skoro tak, to pokażcie podstawę z prawa luksemburskiego, a nie polski KPC, który w tej sprawie nie ma żadnego zastosowania Bardzo proszę: Paragraphe II.-Des renvois 262. Jeżeli roszczenie w tej samej sprawie zostało już wcześniej złożone w innym sądzie lub jeżeli spór jest związany ze sprawą już zawisłą przed innym sądem, można wnioskować o skierowanie sprawy do innego sądu i nakazać jego skierowanie. >tylko że nie można drugi raz zaskarżyć tej samej uchwały o emisji po upływie terminu, bo takie pozwy są z automatu odrzucane. Czemu twierdzisz że można tylko skarżyć uchwałę a nie sposób jej wykonania? Uchwała wskazywała tylko na zrobienie nowej emisji celem zdobycia kapitału, dopiero rada dyrektórów zdecydowała że wykona ją w sposób jawnie naruszający standardy (wykluczenie 99% akcjonariatu i wycena ~1zł za akcję.). Działanie przeciwko interesowi spółki albo wbrew interesowi wszystkich akcjonariuszy przedawnia się po 10 latach.
no też mam takie wrazenie że jemu sie wydaje ze sprawe o cos mozna wytoczyc tylko raz i jak wytoczy pierwszy to inni nie moga. jakby tak bylo to juz dawno by jakis slup wytoczyl andrejowi i celowo przegral :D