Rynki

Twoje finanse

Biznes

Forum

Zła umowa z Rosją to koniec amerykańskiego porządku. Mocny głos Michaela Bloomberga

USA w konflikcie z Rosją powinny stać po stronie Ukrainy, a zawarcie z Rosją złej umowy, która nie powstrzymałaby moskiewskiej agresji, zagroziłoby również strategicznym interesom USA - uważa współzałożyciel, większościowy udziałowiec i prezes amerykańskiej agencji informacyjnej Blooomberg.

fot. ANDREW KELLY / Reuters

W opublikowanym w środę przez agencję tekście Michael Bloomberg dowodzi, że „plan pokojowy”, do podpisania którego Stany Zjednoczone usiłują skłonić Ukrainę, pozwoliłby Rosji zyskać przewagę militarną, zagrażając Europie i zwiększając, a nie zmniejszając, obciążenie Ameryki.

reklama

Autor zauważa, że Pentagon prawdopodobnie musiałby zwiększyć wsparcie dla sojuszników z NATO, co tym samym ograniczyłoby środki, za pomocą których USA mogłyby przeciwstawiać się działaniom Chin w regionie Indo-Pacyfiku. Gdyby zaś Putin naruszył umowę - na co, zdaniem Bloomberga, wskazuje jego wcześniejsze postępowanie - Stany Zjednoczone musiałyby albo stawić opór, ryzykując wciągnięcie w większą, bardziej chaotyczną wojnę, albo też zostałyby zdemaskowane jako papierowy tygrys.

Porzucenie Ukrainy byłoby jaskrawym dowodem na brak wiarygodności USA; skłaniałoby też inne kraje do proliferacji broni jądrowej, ponieważ państwa narażone na niebezpieczeństwo doszłyby do wniosku, że potrzebują własnych środków odstraszających - stwierdza autor.

Bloomberg argumentuje, że w rezultacie podważony zostałby liberalny porządek, który Stany Zjednoczone promowały i z którego czerpały ogromne korzyści, a kraje takie jak Chiny czułyby się swobodniej w realizacji własnych ambicji terytorialnych.

„Stany Zjednoczone powinny zdawać sobie sprawę, że ich interesom najlepiej służy silna Ukraina, osadzona w Europie i zdolna do obrony w perspektywie długoterminowej, z pomocą zachodnich środków zbrojeniowych i wywiadowczych. Niezależnie od tego, jakie porozumienie Biały Dom ostatecznie poprze, nie powinno ono w żaden sposób podważać tej możliwości” - podkreśla Michael Bloomberg, jeden z najbogatszych ludzi na świecie (na liście "Forbes" jest aktualnie 17. z majątkiem 109,4 mld dolarów), a w przeszłości burmistrz Nowego Jorku (w latach 2002–2013).(PAP)

os/ mal/

Źródło: PAP
powiązane
polecane
najnowsze
popularne
najnowsze
bankier na skróty