Rynki

Twoje finanse

Biznes

Forum

Wojna wróciła do Strefy Gazy. "Manipulacja Hamasu jest niedopuszczalna"

, aktualizacja: 2025-10-29 08:56

Izrael zaatakował Strefę Gazy po oskarżeniu Hamasu o łamanie rozejmu. Palestyńska grupa odrzuca te zarzuty. Wiceprezydent USA J.D. Vance powiedział, że mimo starć, rozejm jest utrzymywany. Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża (MKCK) potępił we wtorek palestyński Hamas za zainscenizowanie wydobycia ciała izraelskiego zakładnika. Według izraelskiej armii palestyńska grupa przekazała część szczątków porwanego Izraelczyka, którego zwłoki już wcześniej odzyskało wojsko.

(fot. Zuma Press / Forum)

„To niedopuszczalne, by upozorować wydobycie zwłok, kiedy tyle zależy od utrzymania umowy (o rozejmie w Strefie Gazy-PAP), a tak wiele rodzin wciąż z niepokojem oczekuje informacji o swoich bliskich” - napisano w oświadczeniu MKCK.

reklama

Zgodnie z obowiązującym od 10 października rozejmu w Strefie Gazy Hamas miał przekazać zwłoki 28 zabitych izraelskich zakładników. Jak dotąd wydano ciała 15 osób.

W poniedziałek Hamas przekazał kolejne szczątki, ale po identyfikacji w izraelskim zakładzie medycyny sądowej okazało się, że należały do porwanego Izraelczyka, którego ciało wojsko odzyskało już w grudniu 2023 r.

Armia opublikowała film z drona, na którym widać, jak Hamas zakopuje przekazane później szczątki, by zainscenizować ich odnalezienie i przekazanie przedstawicielom MKCK. Czerwony Krzyż pośredniczy w wymianie ciał.

MKCK przekazał, że jego pracownicy nie wiedzieli, że przed ich przybyciem „podłożono zwłoki, co widać na nagraniu”.

„Nasz zespół obserwował tylko to, co zdawało się być ekshumacją szczątków, nie był świadomy okoliczności, które do tego doprowadził” - podkreślił MKCK.

Produkty finansowe
Produkt
Kwota
Okres
miesięcy

Czerwony Krzyż zaapelował do wszystkich stron o godne traktowanie zwłok i nieupolitycznianie sprawy ich przekazywania.

Kwestia zwrotu ciał wywołuje napięcia w utrzymaniu chwiejnego rozejmu. Izrael już wcześniej oskarżał Hamas o utrudnianie tego procesu. Palestyńska grupa argumentuje, że chce oddać zwłoki, ale ma problemy techniczne z ich wydobyciem.

Obie strony zarzucają sobie łamanie porozumienia rozejmowego.

We wtorek izraelscy żołnierze zostali ostrzelani na południu Strefy Gazy. Izrael przypisał atak Hamasowi i w odpowiedzi przeprowadził naloty. Według kontrolowanej przez Hamas obrony cywilnej zginęło w nich co najmniej 30 osób, a dziesiątki zostało rannych.

Siedmiu zabitych w izraelskim nalocie. Hamas odrzuca zarzuty o łamanie rozejmu

Liczba zabitych w izraelskich nalotach na Strefę Gazy we wtorek wieczorem wzrosła do siedmiu - podała lokalna obrona cywilna. Izrael zaatakował po oskarżeniu Hamasu o łamanie rozejmu. Palestyńska grupa odrzuca te zarzuty. Wiceprezydent USA J.D. Vance powiedział, że mimo starć rozejm jest utrzymywany.

Kontrolowana przez Hamas obrona cywilna informowała wcześniej o dwóch zabitych i dwóch rannych w ataku na położone na północy miasto Gaza. Później przekazano, że izraelski pocisk uderzył w pojazd cywilny w Chan Junus na południu, zabijając co najmniej pięć osób.

Izrael przeprowadził wieczorne naloty po kierowanych pod adresem Hamasu oskarżeniach o kolejne naruszenia obowiązującego od 10 października zawieszenia broni.

We wtorek na południu Strefy Gazy zostali ostrzelani izraelscy żołnierze. Minister obrony Israel Kac ogłosił, że za napaścią stoi Hamas. Wcześniej premier Benjamin Netanjahu zapowiedział „potężne ataki na Strefę Gazy”, nie podając ich uzasadnienia.

Hamas wydał wieczorem oświadczenie, w którym zaznaczył, że nie ma nic wspólnego z ostrzelaniem izraelskich wojskowych i trzyma się rozejmu. Grupa oskarżyła też Izrael, że to on łamie porozumienie.

W poniedziałek wieczorem Hamas przekazał szczątki kolejnego zakładnika, co również jest elementem rozejmu. Po zbadaniu okazały się częścią ciała porwanego Izraelczyka, którego zwłoki jeszcze w 2023 r. odzyskała armia. Biuro premiera Netanjahu uznało to za kolejne jawne naruszenie porozumienia rozejmowego. Opublikowano też nagrania, na których Hamas inscenizuje odnalezienie przekazanych później szczątków.

— Zawieszenie broni jest utrzymywane. Nie oznacza, że tu i tam nie będzie drobnych potyczek. Wiemy, że Hamas lub ktoś inny zaatakował izraelskich żołnierzy — powiedział wiceprezydent USA J.D. Vance. Dodał, że amerykański rząd spodziewał się izraelskiej reakcji. Vance podkreślił, że w jego ocenie plan pokojowy prezydenta Donalda Trumpa dla Strefy Gazy się utrzyma.

Premier Netanjahu po wydaniu rozkazu o nalotach nakazał uprzedzić o nich amerykańską administrację - podał portal Times of Israel za źródłami.

Obrona cywilna Strefy Gazy: Co najmniej 30 zabitych w izraelskich atakach

Liczba zabitych w izraelskich nalotach na Strefę Gazy we wtorek wieczorem wzrosła do co najmniej 30, dziesiątki osób zostało rannych - poinformowała agencja AFP, cytując kontrolowaną przez Hamas obronę cywilną. Izrael zaatakował po oskarżeniu Hamasu o łamanie rozejmu.

Kontrolowana przez Hamas obrona cywilna informowała wcześniej o siedmiu ofiarach śmiertelnych.

Izrael przeprowadził wieczorne naloty po kierowanych pod adresem Hamasu oskarżeniach o kolejne naruszenia zawieszenia broni. To drugi tak poważny incydent od czasu wejścia w życie rozejmu 10 października.

Izrael zarzuca Hamasowi atak na żołnierzy, opóźnienia w wydawaniu zwłok zabitych zakładników i inscenizację wydobycia jednego z ciał.

We wtorek na południu Strefy Gazy zostali zaatakowani izraelscy żołnierze. Minister obrony Israel Kac ogłosił, że za napaścią stoi Hamas. Wcześniej premier Benjamin Netanjahu zapowiedział „potężne ataki na Strefę Gazy”, nie podając ich uzasadnienia.

Hamas wydał wieczorem oświadczenie, w którym zaznaczył, że nie ma nic wspólnego z ostrzelaniem izraelskich wojskowych i trzyma się rozejmu. Grupa oskarżyła też Izrael, że to on łamie porozumienie.

Kruchy rozejm?

W poniedziałek wieczorem Hamas przekazał kolejne szczątki, co również jest elementem rozejmu. Po zbadaniu okazały się częścią ciała porwanego Izraelczyka, którego zwłoki jeszcze w 2023 r. odzyskała armia. Grupa miała zwrócić ciała porwanych, które nie zostały wcześniej przekazane Izraelowi.

Biuro premiera Netanjahu uznało to za kolejne jawne naruszenie porozumienia rozejmowego. Opublikowano też nagrania, na których Hamas inscenizuje odnalezienie przekazanych później szczątków.

— Zawieszenie broni jest utrzymywane. Nie oznacza, że tu i tam nie będzie drobnych potyczek. Wiemy, że Hamas lub ktoś inny zaatakował izraelskich żołnierzy — powiedział we wtorek wiceprezydent USA J.D. Vance. Dodał, że amerykański rząd spodziewał się izraelskiej reakcji. Vance podkreślił, że w jego ocenie plan pokojowy prezydenta Donalda Trumpa dla Strefy Gazy się utrzyma.

Premier Netanjahu po wydaniu rozkazu o nalotach nakazał uprzedzić o nich amerykańską administrację - napisał portal Times of Israel za źródłami.

Netanjahu chciał zaatakować Hamas już wcześniej we wtorek, w reakcji na manipulacje Hamasu przy wydawaniu ciał zakładników, ale amerykańscy urzędnicy odwodzili go od tego - poinformowała izraelska telewizja Kanał 12.

W niedzielę 19 października Izrael przeprowadził serię nalotów na Strefę Gazy po ataku, który uznał za napaść Hamasu i naruszenie rozejmu. Zginęło wówczas 45 Palestyńczyków i dwóch Izraelczyków. Były to najpoważniejsze starcia od zawarcia kruchego rozejmu. Izraelscy żołnierze zostali ostrzelani również w okolicach Rafahu, w granicach kontrolowanej przez siebie strefy.

Po atakach z poprzedniej niedzieli do Izraela przylecieli z serią wizyt wysocy rangą urzędnicy amerykańscy, w tym Vance i sekretarz stanu Marco Rubio. Oficjele naciskali na utrzymanie rozejmu i przejście do kolejnych etapów umowy, uważanej za wielki sukces Trumpa.

Jerzy Adamiak

adj/ sp/

Źródło: PAP
powiązane
polecane
najnowsze
popularne
najnowsze
bankier na skróty