Sprawę rozpatrzył trzyosobowy skład pod przewodnictwem wiceprezesa TK Bartłomieja Sochańskiego z udziałem sędziów TK Michała Warcińskiego (sprawozdawcy) i Wojciecha Sycha. Orzeczenie zapadło jednogłośnie.
Politycy PiS, uznali to za faktyczną likwidację losowania składów
Rozporządzenie szefa MS nowelizujące regulamin urzędowania sądów ogłoszono pod koniec września br. Kontrowersje wywołał zapis, że „przewodniczący wydziału może zdecydować w przypadku potrzeby poprawy efektywności pracy wydziału, że sprawy rozpoznawane w składzie trzech sędziów SLPS przydzieli referentom, a pozostałych dwóch członków składu wyznaczy przewodniczący wydziału według zasad określonych przez prezesa sądu po zasięgnięciu opinii kolegium właściwego sądu”. Krytycy nowelizacji, m.in. politycy PiS, uznali to za faktyczną likwidację losowania składów i zagrożenie dla bezstronności sądów.
Sędzia Warciński, przedstawiając motywy orzeczenia, zwrócił uwagę, że zakwestionowane przez prezydenta i KRS przepisy nowelizacji rozporządzenia przyznają przewodniczącemu wydziału kompetencję do wyznaczania sędziów do składów orzekających jako alternatywę wobec systemu losowego przydziału spraw. W ocenie TK takie rozwiązanie pozostaje w sprzeczności z ustawą, która w sposób jednoznaczny ustanawia zasadę losowego przydziału spraw, a więc nadrzędną wobec rozporządzenia.
"Minister przekroczył swoje uprawnienia"
W TK prezydenta reprezentował prof. Dariusz Dudek, który - przedstawiając wniosek - podkreślił, że minister sprawiedliwości przekroczył swoje ustawowe uprawnienia i naruszył zasadę legalizmu zapisaną w art. 7 Konstytucji. W ocenie prezydenta rozporządzenie m.in. wykroczyło także poza zakres upoważnienia wynikający z ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych, bo wprowadziło możliwość arbitralnego przydzielania spraw sędziom, podczas gdy ustawa przewiduje wyłącznie system losowy.
– To jest pomyślane jako próba ręcznego sterowania przedziałem spraw, dobieraniem sędziów: lepszych i gorszych. Naszych i nie naszych. Godnych zaufania i niegodnych. Ale czyjego? Polityków albo kierownictwa sądów - mówił prof. Dudek.
Według prezydenta minister sprawiedliwości nie miał prawa zmieniać zasad określonych w ustawie za pomocą rozporządzenia. Uważa on także, że rozporządzenie naruszyło zasadę trójpodziału władzy, bo minister – bez podstawy prawnej – zaingerował w sferę władzy sądowniczej, która powinna pozostać niezależna. W efekcie doszło, według Nawrockiego, do złamania tych artykułów konstytucji, które chronią niezawisłość sądów i sędziów.
Również Krajowa Rada Sądownictwa we wniosku do TK oceniła m.in., że minister sprawiedliwości przekroczył ustawowe upoważnienie. Rada zarzuciła też naruszenie zasad legislacji, ponieważ resort zmienił rozporządzenie bez możliwości zaopiniowania go przez KRS. Dodatkowo zdaniem KRS rozporządzenie jest dotknięte wadą „wtórnej niekonstytucyjności” - poprzez nieuwzględnienie ubiegłorocznych wyroków TK, które odnosiły się do innych nowelizacji Regulaminu urzędowania sądów powszechnych.
Na rozprawie w TK nieobecni byli przedstawiciele Ministerstwa Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego.
Żurek: Chodziło o eliminację ryzyka wyroków wydawanych przez ninelegalne składy
W odpowiedzi na pojawiającą się w przestrzeni publicznej krytykę nowelizacji rozporządzenia szef MS, prokurator generalny Waldemar Żurek, mówił, że zmiana przepisów ma na celu wyeliminowanie ryzyka wyroków wydawanych przez nielegalne składy tak, by obywatel zyskał pewność, że jego sprawa będzie rozpoznana szybko i przez niezależny sąd.
Dodał też, że system losowego przydziału spraw, określany mianem „ziobrolotka”, wywoływał „chaos w sądach”. Szef MS wskazywał także, że wprowadzone do regulaminu zmiany są zgodne z orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, według którego obywatel ma prawo do sądu ustanowionego zgodnie z prawem.
Z kolei, komentując decyzję prezydenta o skierowaniu rozporządzenia do TK, Żurek uznał ją za spodziewaną. Wyjaśnił, że wprowadzone przez niego rozwiązania dotyczące przydziału spraw mają zwiększyć przejrzystość i umożliwić obywatelom kontrolę nad tym procesem. Jak podkreślił, nowe przepisy ograniczają kompetencje ministra w zakresie wpływu na przydział spraw, co – jego zdaniem – pozwoli zmniejszyć zaległości w sądach.
Minister zapowiedział także konferencję prasową poświęconą zasadom losowego przydziału spraw, przypominając, że jego poprzednik Zbigniew Ziobro wielokrotnie – dziewięć razy – zmieniał te przepisy w czasie pełnienia funkcji.
Żurek zapewnił, że rozporządzenie jest zgodne z konstytucją, jednocześnie skrytykował obecny Trybunał Konstytucyjny, określając go jako „wydmuszkę” działającą na polityczne zlecenie. Jego zdaniem obecny skład Trybunału jest upolityczniony i przewidywalny, a sam organ utracił znaczenie jako gwarant praworządności.
W przyjętej jeszcze w marcu 2024 r. uchwale Sejm stwierdził, że „uwzględnienie w działalności organu władzy publicznej rozstrzygnięć TK wydanych z naruszeniem prawa może zostać uznane za naruszenie zasady legalizmu przez te organy”. Od tamtego czasu wyroki TK nie są publikowane w Dzienniku Ustaw. Od końca kwietnia br. TK liczy 11 sędziów na 15 przewidzianych stanowisk sędziowskich. Dotychczas kluby sejmowe – poza PiS – konsekwentnie nie zgłaszają kandydatów na sędziów TK.(PAP)
nno/ ugw/ sdd/