Tymczasowe restrykcje w przestrzeni powietrznej nad wileńskim lotniskiem obowiązują od godz. 1.40 do godz. 4.40 czasu miejscowego (godz. 0.40–3.40 w Polsce) – napisano w komunikacie zamieszczonym na stronie internetowej portu lotniczego.
Działalność lotniska wstrzymano wcześniej w niedzielę wieczorem, również z powodu wykrycia balonów. Wprowadzone wtedy restrykcje zniesiono po północy.
Według władz litewskich balony są ekspediowane z Białorusi przez przemytników papierosów, a winę za to ponosi białoruski przywódca Alaksandr Łukaszenka, który nie powstrzymuje tego procederu. Władze Litwy twierdzą, że jest to „atak hybrydowy”.
W zeszłym miesiącu Litwa zamknęła przejścia graniczne z Białorusią z powodu naruszania przestrzeni powietrznej przez balony meteorologiczne nadlatujące z tego kraju. Zostały one jednak ponownie otwarte w czwartek.
Z powodu balonów przemytniczych znad Białorusi w ciągu doby lotnisko w Wilnie było zamykane dwukrotnie. Według Vilmantasa Vitkauskasa, szefa Narodowego Centrum Zarządzania Kryzysowego (NKVC) na radarach odnotowano rekordową liczbę - 40 - znaków charakterystycznych dla balonów.
W ocenie Vitkauskasa był to najintensywniejszy atak w ciągu ostatniego miesiąca. Obecność balonów odnotowano też w przestrzeni powietrznej Łotwy.
- Cały ten atak przybrał szerszy wymiar geograficzny i nasi sąsiedzi z Łotwy również zarejestrowali, według naszych informacji, ponad 30 sygnałów na swoich radarach – powiedział szef NKVC w poniedziałek w rozmowie z radiem publicznym LRT. Podkreślił, że „mamy już do czynienia nie tylko z problemem krajowym, ale także regionalnym”.
Tymczasowe restrykcje w przestrzeni powietrznej nad wileńskim lotniskiem obowiązywały od godz. 18.55 do godz. 00.25 czasu miejscowego oraz od 1.40 do 3.25.
Z powodu zawieszenia pacy lotniska odwołano 13 lotów, a sześć skierowano do Kowna. Litewskie Porty Lotnicze informują o możliwych opóźnieniach poniedziałkowych lotów, spowodowanych zakłóceniami w rotacji załóg i samolotów.
Według NKVC do porannych godzin w poniedziałek znaleziono sześć balonów. Poszukiwania trwają.
Według władz litewskich balony są ekspediowane z Białorusi przez przemytników papierosów, a winę za to ponosi białoruski przywódca Alaksandr Łukaszenka, który nie powstrzymuje tego procederu. Władze Litwy twierdzą, że jest to „atak hybrydowy”.
W zeszłym miesiącu Litwa zamknęła przejścia graniczne z Białorusią z powodu naruszania przestrzeni powietrznej przez balony meteorologiczne, nadlatujące z tego kraju. Zostały one jednak ponownie otwarte w czwartek.
Z Wilna Aleksandra Akińczo (PAP)