Podczas rozmowy omówiono potencjalne spotkanie liderów w USA, lecz nie poczyniono żadnych konkretnych planów - czytamy. W rozmowie miał uczestniczyć również sekretarz stanu USA Marco Rubio.
Jak czytamy, do rozmowy doszło pod koniec tygodnia, kilka dni przed wejściem w życie decyzji Departamentu Stanu USA o uznaniu wenezuelskiego Cartel de los Soles (Kartelu Słońc) za organizację terrorystyczną.
Według władz w Waszyngtonie jego członkami są m.in. wysocy rangą urzędnicy wenezuelskich władz, a na czele grupy ma stać przywódca kraju Maduro. Caracas kategorycznie zaprzecza tym zarzutom i twierdzi, że oskarżenia o udział w handlu narkotykami są pretekstem do siłowej zmiany władzy w Wenezueli i przejęcia kontroli nad wenezuelskimi złożami ropy naftowej.
W ubiegły piątek Trump powiedział, że wkrótce porozmawia z wenezuelskim przywódcą i powie mu „coś bardzo konkretnego”. Odmówił podania szczegółów, lecz dodał, że USA będą „bardzo zaangażowane” w Wenezueli.
Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt oświadczyła w poniedziałek, że administracja postrzega reżim Maduro za nielegalny i zapowiedziała przed kilkoma dniami, że amerykańskie siły będą nadal przeprowadzać ataki na łodzie podejrzane o transportowanie narkotyków do USA. Łącznie od początku września w atakach na łodzie zginęło ponad 80 osób.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)
ndz/ mal/ san/