Kandydat opublikował dokument pt. ”Wizja Polski”, w którym główny nacisk kładzie na patriotyzm. Wskazuje w nim, jak ważny dla polskiego społeczeństwa jest patriotyzm i deklaruje, że będzie o niego dbał. Mają mu w tym pomóc m.in. harcerze, którzy tego patriotyzmu będą uczyć. Niestety, o podatkach jest tylko mała wzmianka: „powinny zostać spłaszczone”. Termin ten nie jest jednak wyjaśniony. Poza tym wiemy z wypowiedzi telewizyjnych, że Bronisław Komorowski jest zwolennikiem podatku liniowego.
Kandydat PiS także wabi wyborców patriotycznymi hasłami, świadczy o tym chociażby slogan: „Polska jest najważniejsza”. W swoim programie wyborczym porusza jednak kwestię podatków, pisząc: Musimy usuwać przeszkody, jakie napotykają polscy przedsiębiorcy. Bardziej przyjazny system prawny i podatkowy pozwoli tworzyć nowe miejsca pracy. Trzeba eliminować przyczyny opieszałości w działaniu urzędów i sądów. Jarosław Kaczyński opowiada się także za zniesieniem podatku Belki.
SLD promuje go jako osobę młodą, postępową, odpowiedzialną i bogatą w doświadczenie poprzedników. Niestety, nie da się tak zachwalać jego programu. Napieralski deklaruje w nim wiele pięknych rzeczy: Polska bez podziałów, stanie na straży konstytucji RP, bezpłatna edukacja, dostęp do Internetu itp. O zmianach w podatkach ani słowa. We wcześniejszych wypowiedzi mówił, że chce większego opodatkowania najbogatszych oraz opodatkowania Kościoła, a także przywrócenia III progu w skali PIT.
Kandydat PSL przedstawia siebie jako osobę, która wspiera polskich przedsiębiorców i dzięki której polska gospodarka rozwija się najlepiej w Europie. Jednym z jego postulatów jest osiągnięcie dobrego ładu społeczno-gospodarczego i porządnego prawa, które da dobry klimat do funkcjonowania przedsiębiorców. Mówi o sobie, że jest człowiekiem mocnym w czynach, a najważniejsze dla niego są "dialog i porozumienie". Nie wskazuje się konkretnych zmian w podatkach.
Ten kontrowersyjny i barwny polityk wielokrotnie podnosił kwestie podatków w swoich wystąpieniach. W programie wyborczym oszczędnie opisuje zmiany podatkowe. Jednak w wielu wystąpieniach mówi, że należy zlikwidować podatek dochodowy. Jego zdaniem jest to kara za to, że człowiek dobrze pracuje – im więcej pracuje i zarabia, tym większe podatki musi płacić. Proponuje taki sam podatek dla biednych i bogatych. Mówi także: Urzędnicy w Polsce mają mieć jak najmniej do powiedzenia!
W swoim programie wyborczym pisze: - Będę promował przedsiębiorczość. Podniosę jej prestiż społeczny. Uwolnię ją od niepotrzebnych ograniczeń. Ustanowię Rzecznika Przedsiębiorczości, który na co dzień zadba o jej kondycję. Sprzeciwię się wzrostowi obciążeń budżetów domowych z tytułu podatków oraz kosztów ochrony zdrowia i edukacji. Kandydat zadeklarował, że przez 5 lat swojej prezydentury zawetuje każdą propozycję zwiększenia obciążeń podatkowych.
Kandydat Prawicy Rzeczpospolitej stawia przede wszystkim na wiarygodność. W swoich wystawieniach publicznych dużo mówi o podstawowych zasadach cywilizacji chrześcijańskiej. - Każda dewiza wyborcza jest zobowiązaniem kandydata. Wyborcy będą oceniać, czy jest zobowiązaniem wiarygodnym, czy też nie - twierdzi Marek Jurek. Na swojej stronie nie ma jednak wyszczególnionego programu wyborczego, nie przedstawia także konkretnych zmian w systemie podatkowym.
Przedstawiciel Samoobrony w punktach wymienia, jaka będzie Polska, gdy on zostanie prezydentem. Uważa, że należy wspierać tworzenie miejsc pracy choćby poprzez ulgi podatkowe dla przedsiębiorców, a także ograniczanie biurokracji. Jednocześnie zastrzega, że im więcej praw mają pracodawcy, tym większa musi być rola związków zawodowych. Podstawowym prawem pracowniczym musi być prawo do odszkodowania za zwolnienie z pracy. O podatkach nie ma więcej mowy.
Kandydat ten proponuje wprowadzenie lokalnego podatku w wysokości 10 zł, przeznaczonego na wsparcie ochrony zdrowia. Jego zdaniem dodatkowe pieniądze pozwolą na lepsze wyposażenie szpitali. Poza tym, jako przedstawiciel Polskiej Partii Pracy, wskazuje na wiele potrzebnych zmian w prawie pracy i zapowiada lepszą przyszłość dla wszystkich pracowników, szczególnie dla młodych ludzi. Proponuję by przedsiębiorcy, którzy zatrudnią młodych uzyskiwali preferencje w kontraktach z państwem.
Ten bezpartyjny kandydat zapowiada, że pragnie stworzyć wystarczającą ilość miejsc pracy w Polsce, żeby ludzie nie byli zmuszani do emigracji za chlebem, oraz że będzie dążył do uzdrowienia wymiaru sprawiedliwości i administracji państwowej. Mówi, że jest uważany za zbyt uczciwego, aby zostać prezydentem. Może dlatego nie wypowiada się w kwestii podatków. Kandyduję, bo uważam, że byłbym lepszym prezydentem od wszystkich konkurentów, nie wyłączając Jarosława Kaczyńskiego - dodaje.
NAJNOWSZE WIADOMOSCI
NAJNOWSZE SONDAŻE WYBORCZE