Pewne mechanizmy psychologiczne, które mogą być porównane do algorytmu działania programu komputerowego, powodują, iż myślimy i postępujemy w określony sposób. Dzieje się tak poza udziałem naszej świadomości. Co gorsza, mimo posiadania wiedzy o występowaniu danej prawidłowości, nadal niezmiernie trudno jest ją przezwyciężyć. Doskonałym przykładem są złudzenia optyczne - nawet jeśli je znamy, nasze mózgi wciąż będą im ulegać. Takich pułapek i iluzji czyha na człowieka znacznie, znacznie więcej...
Ostatnie lata to intensywny rozwój oraz wzrost popularności tzw. finansów behawioralnych. Zajmują się one tłumaczeniem przyczyn psychologicznych danych posunięć uczestników rynków i giełd świata. Istotą podejście jest rezygnacja z wywodzącego się z ekonomii klasycznej założenia o racjonalności podmiotów rynkowych. Według psychologii rynków finansowych, to określone efekty rządzą grą inwestorów. Ich źródła mogą być różnorakie, wszystkie jednak zakorzenione są w ludzkiej naturze. Skłonność do oszukiwania samego siebie, mająca na celu wypracowanie lepszego zdania o sobie, a także przekonanie o nim innych, to ewolucyjnie wykształcona ludzka właściwość. Nie tylko poprawia ona nasze samopoczucie, ale i sprzyja odniesieniu sukcesu w grupie. Myślenie na skróty, bazowanie na schematach, wnioskowanie na podstawie niewystarczająco dużej próby, to także charakterystyczne dla ludzi zachowania. Na decyzje ludzkie ogromny wpływ wywierają również emocje. Zdolność do ich kontrolowania oczywiście jest u poszczególnych jednostek bardzo różna, jednak nawet i te najbardziej powściągliwe nie są całkowicie odporne na ich sugestie. Wreszcie niebagatelne oddziaływanie wywiera na inwestora jego otoczenie. Człowiek, jako stworzenie stadne, zawsze będzie uwzględniał opinie i zachowań ludzi otaczających go. Jego wybory będą więc swoistą wypadkową sił pochodzących z zewnętrznego świata, przefiltrowanych i zmodyfikowanych przez określone efekty psychologiczne zachodzące w jego umyśle.



Dodaj komentarz
