Analogiczna sytuacja może mieć miejsce na rynku kontraktów terminowych. Operacje tego typu są często wykorzystywane przez grupę inwestorów określanych mianem arbitrażystów. Posiadają oni dostęp do cen na różnych giełdach krajowych i zagranicznych. Narzędziami, które wykorzystują są nowoczesne technologie transmisji danych. Tak więc niwelowanie różnic cenowych pomiędzy instrumentami z różnych rynków następuje bardzo szybko.
Podstawową cechą transakcji arbitrażowych jest brak ryzyka finansowego. To nie mieści sie w kanonach teorii, którą koryguje życie.
Przykład 1.
W maju cena kontraktu dolarowego (100.000 USDPLN) wygasającego w czerwcu, notowanego na towarowej giełdzie terminowej wynosiła 2,1260 PLN, natomiast bank oferuje zawarcie transakcji na takim samym kontrakcie po kursie bid 2,1280 PLN. Inwestor zawiera dwie transakcje:
- kupuje na giełdzie czerwcowy kontrakt (długa pozycja) po kursie 2,1260 PLN
- sprzedaje w banku kontrakt z taką samą datą wygaśnięcia (krótka pozycja) po kursie 2,1280 PLN
W czerwcu w tym samym dniu oba kontrakty wygasają. Cena rozliczeniowa każdego z nich w tym dniu jest równa średniemu kursowi ogłaszanemu przez NBP (fixing).
Przyjmijmy, że podany przez NBP kurs dolara wynosi 2,1318 PLN.
Przepływy pieniężne wynikające z opisanych operacji zestawiono w poniższej tabeli:
- 100 PLN + 300 PLN = + 200 PLN | |
Tabela 1. Rozliczenie arbitrażu przy wzroście kursu USDPLN
Rozważmy sytuacje odwrotną - NBP ogłosił kurs dolara 4,1150 PLN.
800 PLN - 600 PLN = + 200 PLN | |
Tabela 2. Rozliczenie arbitrażu przy spadku kursu USDPLN
Jak wynika z powyższego, bez względu na kierunek zmian kursów dolara wobec złotego inwestor uzyskuje stały, niewielki zysk. W naszych rozważaniach zostały pominięte koszt transakcyjne W przypadku ich uwzględnienia zysk byłby mniejszy, zerowy lub wynik arbitrażu mógłby być ujemny. Dlatego arbitrażyści muszą każdorazowo dokonywać kalkulacji, czy różnice cen miedzy dwoma rynkami są odpowiednio duże, aby pokryć te koszty a także zapewnić odpowiedni zysk.


Dodaj komentarz