2009-11-19 16:50 Źródło: Internet Securities Businesswire
Złoty tracił w czwartek ze względu na sytuację na rynkach światowych
Warszawa, 19.11.2009 (ISB) - Polska waluta już na początku sesji zanotowała duże straty wobec euro i dolara. Choć, po południu odrobiła część z nich, dzięki dobrym danym z USA, to analitycy podkreślają, że nie była to dobra sesja dla złotego. Nawet pomimo dobrych danych z Polski, o kursie złotego decydowała sytuacja na rynkach globalnych.
"Czwartek nie był dobrym dniem dla polskiej waluty. Spore osłabienie miało miejsce już na początku notowań w Warszawie" - poinformował główny ekonomista X-Trade Brokers Przemysław Kwiecień. Podkreślił, że słabość giełd azjatyckich wprowadziła na rynek nerwowość, której efektem była realizacja zysków na złotym.
"W tej sytuacji rynek szybko (przynajmniej na jakiś czas) zapomniał o bardzo optymistycznych prognozach zagranicznych banków dla polskiej waluty i zaczął realizować pokaźne zyski z poprzedniego tygodnia" - ocenił Kwiecień.
Analityk dodał, że sytuacji nie zmieniły lepsze dane z polskiej gospodarki. Według danych GUS produkcja przemysłowa w październiku wzrosła o 1,9% w relacji do września oraz obniżyła się o 1,2% w relacji do października ubiegłego roku
"Dane są pozytywne dla polskiej waluty, jednak wobec negatywnego sentymentu na rynkach walut wschodzących, nie nastąpiła wyraźnie zauważalna reakcja. Dane te mogą jednak pomóc złotemu, gdy na globalne rynki powróci optymizm" - zaznaczył ekonomista. Według niego do końca tygodnia nie ma już danych, które mogą wyraźniej wpłynąć na notowania złotego. Będą one zatem zależeć od interpretacji ostatnich wydarzeń przez zagranicznych inwestorów.
W czwartek ok. godz. 16:40 za jedno euro płacono 4,1294 zł, a za dolara 2,7759 zł. Kurs euro/dolar wynosił 1,4880.
W czwartek, ok. godz. 09:50 za jedno euro płacono 4,1255 zł, a za dolara 2,7751 zł. Kurs euro/dolar wynosił 1,4863.
W środę, ok. godz. 9:30 jedno euro kosztowało 4,0997 zł, a dolar 2,7380 zł. Euro/dolar był kwotowany na 1,4972. (ISB)
mtd/op
"Czwartek nie był dobrym dniem dla polskiej waluty. Spore osłabienie miało miejsce już na początku notowań w Warszawie" - poinformował główny ekonomista X-Trade Brokers Przemysław Kwiecień. Podkreślił, że słabość giełd azjatyckich wprowadziła na rynek nerwowość, której efektem była realizacja zysków na złotym.
"W tej sytuacji rynek szybko (przynajmniej na jakiś czas) zapomniał o bardzo optymistycznych prognozach zagranicznych banków dla polskiej waluty i zaczął realizować pokaźne zyski z poprzedniego tygodnia" - ocenił Kwiecień.
Analityk dodał, że sytuacji nie zmieniły lepsze dane z polskiej gospodarki. Według danych GUS produkcja przemysłowa w październiku wzrosła o 1,9% w relacji do września oraz obniżyła się o 1,2% w relacji do października ubiegłego roku
"Dane są pozytywne dla polskiej waluty, jednak wobec negatywnego sentymentu na rynkach walut wschodzących, nie nastąpiła wyraźnie zauważalna reakcja. Dane te mogą jednak pomóc złotemu, gdy na globalne rynki powróci optymizm" - zaznaczył ekonomista. Według niego do końca tygodnia nie ma już danych, które mogą wyraźniej wpłynąć na notowania złotego. Będą one zatem zależeć od interpretacji ostatnich wydarzeń przez zagranicznych inwestorów.
W czwartek ok. godz. 16:40 za jedno euro płacono 4,1294 zł, a za dolara 2,7759 zł. Kurs euro/dolar wynosił 1,4880.
W czwartek, ok. godz. 09:50 za jedno euro płacono 4,1255 zł, a za dolara 2,7751 zł. Kurs euro/dolar wynosił 1,4863.
W środę, ok. godz. 9:30 jedno euro kosztowało 4,0997 zł, a dolar 2,7380 zł. Euro/dolar był kwotowany na 1,4972. (ISB)
mtd/op
- Złoty tracił w czwartek ze względu na sytuację na rynkach światowych Autor: ~czarodziej2009 2009-11-19 23:01
- Podobno - wg analityków i ostatnich wykresów - EUR miało kosztować 4 zł, nawet 3,80. A tu raptem znowu słaby sentyment na rynkach światowych, a od ostatnich super prognoz minęło ledwie kilka dni... (..)



Dodaj komentarz