2009-11-04 10:32 Źródło: Bankier.pl
Złoto coraz bliżej 1.100$ za uncję
Pomimo trwającego przez ostatnie dni umocnienia dolara w środę rano kurs złota poprawił swój nominalny rekord, osiągając poziom 1.093,70$ za uncję. Kruszcowi niewątpliwie pomogła wczorajsza informacja o kupnie 200 ton złota przez bank centralny Indii. Znamienne jest też, że żółty metal bije historyczne rekordy w czasie posiedzenia amerykańskich władz monetarnych.
We wtorek pojawiła się informacja, że Bank Rezerw Indii kupił 200 ton złota sprzedawanego przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Ta wiadomość rozwiała wątpliwości ostatnich sceptyków: banki centralne coraz szerszym frontem przechodzą do obozu popytowego, po tym jak przez ostatnie 30 lat pozbywały się one rezerw kruszcu. Teraz trend się odwrócił: władze monetarne Chin, Indii czy Rosji już otwarcie skupują złoto, pozbywając się amerykańskich dolarów. Choć na razie skala tych operacji nie zagraża „zielonemu” jako podstawowej walucie rezerwowej, jest to swoiste wotum nieufności dla amerykańskiego pieniądza.
Dodatkowo inwestorzy i spekulanci wręcz drażnią władze USA, windując ceny złota w czasie gdy Komitet Otwartego Rynku zastanawia się, kiedy podnieść zerową obecnie stopę funduszy federalnych. Tymczasem rząd Stanów Zjednoczonych wielokrotnie mamił inwestorów mitem „mocnego dolara”, którego potwierdzeniem było m.in. tanie złoto. Teraz rynek pokazuje, co myśli o tych zapewnieniach.
Bowiem głównym motywem kupowania złotych sztabek pozostaje strach przed inflacją wywołaną działaniami Rezerwy Federalnej, która od 13 miesięcy zalewa rynki finansowe świeżo dodrukowanymi dolarami. Metale szlachetne bywają też traktowane jako bezpieczna inwestycja na czas recesji i ewentualnego powrotu bessy na giełdowe parkiety. Może to trochę dziwić, ponieważ w komentarzach większości analityków można przeczytać o „hossie” i „ożywieniu gospodarczym w USA”.
Tymczasem w środę o godzinie 10:30 uncja złota kosztowała już 1.091,51$ i była o 0,7% droższa niż wczoraj. Ale w ujęciu realnym (czyli po uwzględnieniu inflacji) złotu wciąż wiele brakuje do rekordu ze stycznia 1980 roku, gdy za 31,1 gramów żółtego metalu płacono równowartość 2.273 obecnych dolarów (wówczas: 850$). Poza tym po przeliczeniu na euro, funty czy polskie złote złoto wciąż jest tańsze niż w lutym tego roku.
Krzysztof Kolany
We wtorek pojawiła się informacja, że Bank Rezerw Indii kupił 200 ton złota sprzedawanego przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Ta wiadomość rozwiała wątpliwości ostatnich sceptyków: banki centralne coraz szerszym frontem przechodzą do obozu popytowego, po tym jak przez ostatnie 30 lat pozbywały się one rezerw kruszcu. Teraz trend się odwrócił: władze monetarne Chin, Indii czy Rosji już otwarcie skupują złoto, pozbywając się amerykańskich dolarów. Choć na razie skala tych operacji nie zagraża „zielonemu” jako podstawowej walucie rezerwowej, jest to swoiste wotum nieufności dla amerykańskiego pieniądza.
Dodatkowo inwestorzy i spekulanci wręcz drażnią władze USA, windując ceny złota w czasie gdy Komitet Otwartego Rynku zastanawia się, kiedy podnieść zerową obecnie stopę funduszy federalnych. Tymczasem rząd Stanów Zjednoczonych wielokrotnie mamił inwestorów mitem „mocnego dolara”, którego potwierdzeniem było m.in. tanie złoto. Teraz rynek pokazuje, co myśli o tych zapewnieniach.
Bowiem głównym motywem kupowania złotych sztabek pozostaje strach przed inflacją wywołaną działaniami Rezerwy Federalnej, która od 13 miesięcy zalewa rynki finansowe świeżo dodrukowanymi dolarami. Metale szlachetne bywają też traktowane jako bezpieczna inwestycja na czas recesji i ewentualnego powrotu bessy na giełdowe parkiety. Może to trochę dziwić, ponieważ w komentarzach większości analityków można przeczytać o „hossie” i „ożywieniu gospodarczym w USA”.
Tymczasem w środę o godzinie 10:30 uncja złota kosztowała już 1.091,51$ i była o 0,7% droższa niż wczoraj. Ale w ujęciu realnym (czyli po uwzględnieniu inflacji) złotu wciąż wiele brakuje do rekordu ze stycznia 1980 roku, gdy za 31,1 gramów żółtego metalu płacono równowartość 2.273 obecnych dolarów (wówczas: 850$). Poza tym po przeliczeniu na euro, funty czy polskie złote złoto wciąż jest tańsze niż w lutym tego roku.
Krzysztof Kolany
- Re: Złoto coraz bliżej 1.100$ za uncję Autor: ~kik 2009-11-04 15:34
- ksiezyc...................predzej dolar bedzie po 5 zeta jak po 0.5 to raz ,a po drugie 5000tys /onz zoltego metalu to nie taka odlegla przyszlosc ,biorac pod uwage sytuacje w USA ,zreszta poczytaj na (..)
- Re: Złoto coraz bliżej 1.100$ za uncję Autor: ~ksiezyc 2009-11-04 15:08
- a ty co się czepiasz?
- Re: Złoto coraz bliżej 1.100$ za uncję Autor: ~kik 2009-11-04 15:02
- ksiezyc......................pomysl troche /jak masz czym/ a pozniej pisz.
- Złoto coraz bliżej 1.100$ za uncję Autor: ~ksiezyc 2009-11-04 14:57
- taaa, a jak się jeszcze okarze że USA nie mają tyle złota ile deklarują to będzie po 5000$ za uncję (tyle że $ będzie wtedy po 0,5 PLN). USA nigdy ne wyraziły zgody na inwentaryzację złota ze swojej r (..)
- Złoto coraz bliżej 1.100$ za uncję Autor: ~ted 2009-11-04 12:32
- praktycznie od 1981 roku zloto notuje spadki az do 2001 roku /cykle / polecam artykul na kitco.com ,zakonczyl, okres spadkow zaczol wzrostow mozna domniemywac zakres mysle ze w dystansie kilkuletnim b (..)
- Złoto coraz bliżej 1.100$ za uncję Autor: ~mich 2009-11-04 12:05
- Zwyzka wydaje się dynamiczna. Kto wie czy wiadomość o zakupie złota przez Indie nie zaskoczyła tajemniczych banków obstawiających na nim krótkie pozycje, ( o czym pisano w bankierze ) i nie skłoniła (..)


Dodaj komentarz