2009-11-03 16:00 Źródło: Przegląd prasy Taxonline.pl
Zielone światło dla pożyczek social lending
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie rozstrzygnął problem opodatkowania PIT-em odsetek od pożyczek udzielanych za pośrednictwem serwisu kokos.pl. Wyrok ma ogromne znaczenie dla wszystkich serwisów pośredniczących przy pożyczkach typu social lending, bowiem uchyla interpretację, która mogła doprowadzić do sparaliżowania tego typu działalności.Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, 2009-10-29: Przychody osoby fizycznej z tytułu odsetek od pożyczek udzielonych innym osobom fizycznym za pomocą internetowej platformy pożyczkowej typu social lending są przychodami z kapitałów pieniężnych, a nie z działalności gospodarczej. Przychody te należy więc opodatkować zryczałtowanym 19% PIT.
Powyższe stwierdzenie to zasadnicza teza wynikająca z ustnego uzasadnienia wyroku WSA w Warszawie z dnia 29 października 2009 r. (sygn. III SA/Wa 1013/09).
Social lending - konkurencja dla banków
Serwisy internetowe typu social lending (inaczej: peer-to-peer lending) istnieją w Internecie od 2005 r. Do Polski dotarły trzy lata później. Ich idea jest prosta: pieniądze trafić mają od jednej osoby fizycznej (dysponującej wolnymi środkami) do drugiej osoby fizycznej (potrzebującej pieniędzy) bez udziału instytucji finansowych. Serwisy social lending kierowane są do osób prywatnych, mało zamożnych, nieprowadzących działalności gospodarczej, a dysponujących pewnymi oszczędnościami, bądź też potrzebujących szybkiej pożyczki na konkretny cel, z reguły o charakterze osobistym.
Zawarcie umowy pożyczki poprzedzone jest ofertą, którą składa w serwisie osoba potrzebująca. Osoba ta określa kwotę pożyczki, akceptowany poziom oprocentowania, a także informuje potencjalnych pożyczkodawców o celu pożyczki, swoich możliwościach finansowych, zarobkach itp. Pożyczkodawcy, którzy zdecydowali się zaufać tej osobie, wpłacają na konto serwisu środki odpowiadające pewnej części pożyczki. Zgodnie z regulaminami serwisów tego typu, jeden pożyczkodawca nie może udzielić pożyczkobiorcy kwoty większej niż kilkaset złotych. Serwis pooluje (łączy) środki uzyskane od różnych pożyczkodawców i po uzbieraniu całej kwoty - przekazuje pożyczkobiorcy. W praktyce zatem pożyczka dla jednej osoby zawsze pochodzi od wielu pożyczkodawców, z których każdy pożycza pieniądze wielu pożyczkobiorcom. Dywersyfikacja zapewnia ograniczenia ryzyka.
Pożyczkobiorca skorzysta ze zwolnienia...
Pewne wątpliwości może budzić kwestia konsekwencji podatkowych, jakie rodzi umowa pożyczki zawarta za pośrednictwem serwisu typu social lending. Niewątpliwie, skutki takie wystąpią zarówno po stronie pożyczkobiorcy, jak i pożyczkodawcy. Pożyczkobiorca będzie obowiązany zapłacić podatek od czynności cywilnoprawnych w wysokości 2% wartości pożyczki. Należy jednak pamiętać, że zgodnie z art. 9 pkt 10 lit. d ustawy o PCC umowy pożyczki są zwolnione z podatku jeśli łączna wartość pożyczek zaciągniętych przez daną osobę od jednego podmiotu nie przekracza w ciągu 3 lat 5.000 zł, a od wielu podmiotów - 25.000 zł. W praktyce zatem większość pożyczkobiorców korzystających z serwisów social lending będzie zwolniona z PCC.
...ale pożyczkodawca musi zapłacić podatek
Zupełnie inaczej przedstawia się kwestia opodatkowania pożyczkodawców. Uzyskiwane przez nich odsetki są niewątpliwie przychodem w rozumieniu ustawy o PIT i powinny być opodatkowane. Nie jest jednak do końca jasne na jakich zasadach. Możliwe są dwie interpretacje. Po pierwsze, przychody z pożyczek typu social lending można uznać za przychody z kapitałów pieniężnych, o których mowa w art. 17 ust. 1 ustawy o PIT. Punkt 1 tego przepisu zalicza bowiem do przychodów z tego źródła ’odsetki od pożyczek”. Przychody z kapitałów pieniężnych opodatkowane są podatkiem zryczałtowanym (bez uwzględniania kosztów) wynoszącym 19%. Jeśli pożyczkobiorcą jest osoba fizyczna, podatek wpłaca się niezwłocznie po otrzymaniu odsetek na konto właściwego urzędu skarbowego - bez składania deklaracji podatkowej.
Kluczowa jest więc odpowiedź na pytanie: czy osoba udzielająca pożyczek innym osobom za pomocą serwisu typu social lending prowadzi działalność gospodarczą. Gdyby przyjąć, że tak - konsekwencje byłyby daleko idące. Po pierwsze zastosowanie miałby nie ryczałtowy 19% PIT od przychodów, lecz normalny PIT od dochodów z działalności gospodarczej (opodatkowanie wg. skali lub podatek liniowy 19%). Po drugie, pożyczkodawcy musieliby rejestrować działalność gospodarczą, podlegaliby obowiązkom rachunkowym, musieliby również płacić odpowiednie składki na ZUS i NFZ. Dla znacznej części korzystających z tych serwisów konieczność wzięcia na siebie tych wszystkich obowiązków byłaby trudna do udźwignięcia. Ponadto, dochody z odsetek mogłyby nie rekompensować kosztów prowadzenia działalności.
Ze względu na niepewność co do właściwej interpretacji, jeden z użytkowników platformy kokos.pl - pierwszego i największego w Polsce serwisu typu social lending - zwrócił się do organów podatkowych z wnioskiem o wydanie indywidualnej interpretacji przepisów podatkowych. We wniosku przedstawił własne stanowisko, z którego wynikało, że zawieranie umów pożyczek za pomocą wspomnianego serwisu nie wypełnia znamion prowadzenia działalności gospodarczej.
Fiskus: komputer i łącze internetowe dowodem na prowadzenie działalności
W odpowiedzi na wniosek, dnia 17 lutego 2009 r., Dyrektor Izby Skarbowej w Warszawie wydał (w imieniu Ministra Finansów) interpretację indywidualną (sygn. IPPB1/415-1310/08-3/EC), w której stanowisko podatnika uznał za nieprawidłowe.
Zdaniem organu podatkowego działalność podatnika wypełnia znamiona działalności gospodarczej. Jest bowiem podejmowana w celu zarobkowym, ma charakter ciągły i ma charakter zorganizowany. O tym ostatnim świadczyć ma - zdaniem dyrektora IS - fakt, że ’Wnioskodawca, aby móc udzielać pożyczek musiał się podporządkować regułom wyznaczonym przez system kokos.pl, musiał posiadać sprzęt komputerowy, dostęp do Internetu”.
Wybitnie niezadowolony z takiego obrotu sprawy, podatnik złożył skargę do sądu administracyjnego. W skardze zauważył, że przyjęcie wykładni organu podatkowego niosłoby za sobą bardzo poważne skutki. Jeśli bowiem uznać, że wszyscy bądź prawie wszyscy pożyczkodawcy udzielający pożyczek za pośrednictwem serwisu internetowego de facto prowadzą działalność gospodarczą, to pożyczki te miałyby charakter kredytów konsumenckich i podlegałyby specjalnemu reżimowi prawnemu.
Dla samego skarżącego oznaczałoby to nie tylko konieczność zarejestrowania działalności gospodarczej. Jeśli bowiem okazałoby się, że większość jego dochodów pochodzi z udzielania pożyczek, stałby się on z mocy prawa instytucją finansową w rozumieniu art. 4 ust. 1 pkt 7 ustawy Prawo bankowe. Musiałby się też stosować do surowych przepisów ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu.
Sąd: Udzielanie pożyczek w Internecie nie jest działalnością gospodarczą
Wyrokiem z 29 października 2009 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżoną interpretację.
Sąd stwierdził jednak, że wykładnia pojęcia ’działalności gospodarczej” dokonana przez organ podatkowy nie jest prawidłowa. Zgodnie bowiem z art. 5a ust. 6 ustawy o PIT działalnością gospodarczą jest działalność zarobkowa prowadzona we własnym imieniu bez względu na jej rezultat, w sposób zorganizowany i ciągły, ale tylko wtedy, gdy uzyskane z niej przychody nie są zaliczane do innych przychodów ze źródeł wymienionych w art. 10 ust. 1 pkt 1, 2 i 4-9 ustawy o PIT. Tymczasem przychody z udzielania pożyczek za pomocą serwisu internetowego można, zdaniem Sądu, z całą pewnością zaliczyć do przychodów z kapitałów pieniężnych, o których mowa w art. 10 ust. 1 pkt 7 ustawy o PIT. W efekcie, są one opodatkowane zryczałtowanym 19% podatkiem od kapitałów pieniężnych, a ich osiąganie nie wymaga rejestrowania działalności gospodarczej.
Robert Wielgórski
konsultant w dziale prawno-podatkowym PricewaterhouseCoopers

Dodaj komentarz
