2011-05-03 06:02 Źródło: BankierPress
Zarabiaj lepiej niż fundusz
Każdy, kto jest w stanie gromadzić i odkładać kapitał, pragnie zabezpieczyć go przed utratą wartości. Niestety nieubłagana inflacja powoduje, że przez lata Twoje pieniądze z dużych staną się średnie.
Dla ludzi mało zorientowanych w finansach rozwiązaniem może być lokata bankowa. Łatwo ją założyć i w zasadzie w ogóle nie wymaga poświęcania czasu. Procent przyrastającego co roku kapitału co prawda nie jest zachwycający, ale przynajmniej metoda ta daje pewien rodzaj poczucia bezpieczeństwa.
Oczywiście jeżeli zaliczasz się do bardziej zorientowanych, wiesz już zapewne, że oprocentowaniem z lokaty nie dogonisz inflacji. Zwłaszcza po rzetelnym doliczeniu tak zwanego podatku Belki. Faktem jest, że lepiej trzymać pieniądze na niskim procencie, niż w przysłowiowej skarpecie. Jednak nie jest to z pewnością rozwiązanie satysfakcjonujące dla osoby, która chce swój kapitał pomnażać, a nie jedynie przechować.
Co więc pozostaje dla człowieka zdecydowanego na dobre zarządzanie swoimi finansami? Jakie wyjście - niemal intuicyjne - podsuwają zarówno media jak i wszelkiego rodzaju doradcy? Rozwiązaniem tym są oczywiście fundusze inwestycyjne. Ogłaszane co pewien czas wspaniałe wyniki pozwalają odnieść wrażenie, że jest to rozwiązanie dużo korzystniejsze, pozwalające zarobić znaczne kwoty ze swojego posiadanego kapitału. Dodatkowo fundusze jawią się jako mechanizm wymagający równie mało angażujący co lokata bankowa. Wspomina się co prawda o ryzyku inwestycyjnym, ale przecież zarządzają nimi fachowcy, specjaliści z odpowiednią wiedzą, egzaminami i certyfikatami.
Jak wyglądała sprawa bezpieczeństwa inwestycji, okazało się całkiem niedawno. Lata 2007 i 2008 spowodowały, że wielu inwestorów przecierało oczy z niedowierzaniem. Duże straty uzmysłowiły wszystkim, że tak naprawdę fundusz jest jedynie pośrednikiem między ich pieniędzmi a giełdą. Z planowanych korzyści dosłownie wszystkie okazały się fikcją. Wyszło na to, że notowania jednostek uczestnictwa funduszy inwestycyjnych trzeba tak samo pilnować jak inwestycje bezpośrednio w akcje. Dodatkowo ukazały się w pełnej krasie pomijane dotychczas wady.
Po pierwsze inwestor nie ma pojęcia co dzieje się z jego pieniędzmi. Może wiedzieć ogólnie w co są inwestowane, w jaki rynek lub sektor. Jednak nie ma wglądu w metody podejmowania decyzji, a przez to jest skazany na cudze opinie i oceny. Z tego powodu najczęściej dowiaduje się zbyt późno, że kapitał należało wycofać. Tu nakłada się druga wada, a mianowicie czas reakcji funduszu na decyzję wypłaty środków. Najczęściej realizacja takiego zlecenia następuje dopiero następnego dnia, co przy gwałtownych spadkach może dodatkowo powiększyć straty w sposób mało przewidywalny.
Czy masz zatem prawdziwą alternatywę gdy jesteś osobą, która chce pomnażać swój kapitał? Gdy pragniesz to robić w sposób przewyższający inflację, w sposób pozwalający na kontrolę ryzyka? Czy istnieje metoda, która nie wymaga dużej ilości poświęcanego czasu? Zapewniam Cię, że taka metoda istnieje i nazywa się ona: własne inwestowanie na giełdzie.
Własne inwestowanie, czyli straszak na nieświadomych ludzi, którzy giełdę kojarzą z chaosem, brakiem kontroli i olbrzymim ryzykiem. Ten straszak, który powstał tak naprawdę nie pod wpływem prawdziwych inwestorów, a właśnie pod wpływem funduszy inwestycyjnych. Jak na ironię, w magiczny sposób wszystkie ich wady zostały skojarzone z giełdą.
Prawda jest taka, że mądre inwestowanie w akcje jest zyskowniejsze od funduszy. To zresztą jest dopiero część prawdy. Jest ono obarczone mniejszym lub co najwyżej porównywalnym ryzykiem. Pozwala na natychmiastową realizację założonej strategii, dzięki bezpośredniemu składaniu zleceń zarówno kupna jak i sprzedaży. Dodatkowo cały czas wiesz, co dzieje się z Twoimi pieniędzmi. Wiesz w co są inwestowane, dlaczego, oraz przy jakich warunkach Twoja inwestycja będzie broniona i zostanie zamknięta. To są nieocenione plusy.
Jedynym "ale" mogą być wiedza i czasochłonność. Wiedzy faktycznie nie pominiesz. To właśnie wiedza jest fundamentem zarabiającego inwestora. Dzięki niej stereotyp inwestora przesiadującego godzinami przed monitorem, nerwowo dzwoniącego lub klikającego, aby złożyć zlecenia staje się fikcją.
Jednak wyobraź sobie, że masz już wiedzę. I dzięki tej wiedzy, oraz dzięki posiadanym metodom i narzędziom analizujesz rynek akcji raz na tydzień. Poświęcasz na to zaledwie pół godziny - obojętne, czy w piątek wieczorem, w sobotę, czy w niedzielę. Masz na to czas aż do poniedziałku rano. Tylko tyle? Tylko. W poniedziałek rano składasz zlecenia i masz wolne od inwestowania. Cały tydzień wolnego, kiedy Twoje pieniądze pracują w warunkach znacznie bardziej kontrolowanych niż w funduszu.
Porównaj wyniki jakie osiągają specjaliści, a jakie możesz osiągnąć samodzielnie. Przykładowe kilka funduszy, a wśród nich te, które obecnie uznawane są za najlepsze:

Alianz Akcji Plus

BPH FIZ Bezpieczna Inwestycja 1

FIO AI Akcji Europy Wschodzącej
A jak radzą sobie fundusze akcyjne, działające w okresie przynajmniej 10 lat?

ARKA BZ WBK Akcji FIO
Tak naprawdę fundusze chwalą się zyskiem za 2010 rok i pokazują bardzo atrakcyjne wykresy za ten okres. Jednak wystarczy zobaczyć ich notowania w dłuższym okresie, aby przekonać się, że niektóre właśnie ledwie odrobiły straty 2007/2008. Większość natomiast jeszcze tego nie dokonała.
A jak wyglądało by własne inwestowanie przy użyciu tak prostej metody jak opisywałem? Masz jeszcze ten obraz? Pół godziny, raz w tygodniu i cały czas wiesz, co dzieje się z Twoimi pieniędzmi. Przez ostatnie 10 lat Twoja inwestycja wyglądała by przykładowo tak:
Kapitał początkowy: 100000,00
Kapitał końcowy: 3221919,79
Zysk netto: 3121919,79
Zysk netto %: 3121,92 %
Średnioroczny zysk %: 41.50 %
Krzywa kapitału wyglądała by znacznie ciekawiej niż dla funduszy.

Przy czym maksymalna strata na kapitale w najgorszym okresie wynosiła by zaledwie 28%

Czy nadal uważasz, że stroniąc od giełdy i inwestując w fundusze dostatecznie dbasz o swoje pieniądze?
Rafał Wysocki
Akademia Inwestora
Dla ludzi mało zorientowanych w finansach rozwiązaniem może być lokata bankowa. Łatwo ją założyć i w zasadzie w ogóle nie wymaga poświęcania czasu. Procent przyrastającego co roku kapitału co prawda nie jest zachwycający, ale przynajmniej metoda ta daje pewien rodzaj poczucia bezpieczeństwa.
Oczywiście jeżeli zaliczasz się do bardziej zorientowanych, wiesz już zapewne, że oprocentowaniem z lokaty nie dogonisz inflacji. Zwłaszcza po rzetelnym doliczeniu tak zwanego podatku Belki. Faktem jest, że lepiej trzymać pieniądze na niskim procencie, niż w przysłowiowej skarpecie. Jednak nie jest to z pewnością rozwiązanie satysfakcjonujące dla osoby, która chce swój kapitał pomnażać, a nie jedynie przechować.
Co więc pozostaje dla człowieka zdecydowanego na dobre zarządzanie swoimi finansami? Jakie wyjście - niemal intuicyjne - podsuwają zarówno media jak i wszelkiego rodzaju doradcy? Rozwiązaniem tym są oczywiście fundusze inwestycyjne. Ogłaszane co pewien czas wspaniałe wyniki pozwalają odnieść wrażenie, że jest to rozwiązanie dużo korzystniejsze, pozwalające zarobić znaczne kwoty ze swojego posiadanego kapitału. Dodatkowo fundusze jawią się jako mechanizm wymagający równie mało angażujący co lokata bankowa. Wspomina się co prawda o ryzyku inwestycyjnym, ale przecież zarządzają nimi fachowcy, specjaliści z odpowiednią wiedzą, egzaminami i certyfikatami.
Jak wyglądała sprawa bezpieczeństwa inwestycji, okazało się całkiem niedawno. Lata 2007 i 2008 spowodowały, że wielu inwestorów przecierało oczy z niedowierzaniem. Duże straty uzmysłowiły wszystkim, że tak naprawdę fundusz jest jedynie pośrednikiem między ich pieniędzmi a giełdą. Z planowanych korzyści dosłownie wszystkie okazały się fikcją. Wyszło na to, że notowania jednostek uczestnictwa funduszy inwestycyjnych trzeba tak samo pilnować jak inwestycje bezpośrednio w akcje. Dodatkowo ukazały się w pełnej krasie pomijane dotychczas wady.
Po pierwsze inwestor nie ma pojęcia co dzieje się z jego pieniędzmi. Może wiedzieć ogólnie w co są inwestowane, w jaki rynek lub sektor. Jednak nie ma wglądu w metody podejmowania decyzji, a przez to jest skazany na cudze opinie i oceny. Z tego powodu najczęściej dowiaduje się zbyt późno, że kapitał należało wycofać. Tu nakłada się druga wada, a mianowicie czas reakcji funduszu na decyzję wypłaty środków. Najczęściej realizacja takiego zlecenia następuje dopiero następnego dnia, co przy gwałtownych spadkach może dodatkowo powiększyć straty w sposób mało przewidywalny.
Czy masz zatem prawdziwą alternatywę gdy jesteś osobą, która chce pomnażać swój kapitał? Gdy pragniesz to robić w sposób przewyższający inflację, w sposób pozwalający na kontrolę ryzyka? Czy istnieje metoda, która nie wymaga dużej ilości poświęcanego czasu? Zapewniam Cię, że taka metoda istnieje i nazywa się ona: własne inwestowanie na giełdzie.
Własne inwestowanie, czyli straszak na nieświadomych ludzi, którzy giełdę kojarzą z chaosem, brakiem kontroli i olbrzymim ryzykiem. Ten straszak, który powstał tak naprawdę nie pod wpływem prawdziwych inwestorów, a właśnie pod wpływem funduszy inwestycyjnych. Jak na ironię, w magiczny sposób wszystkie ich wady zostały skojarzone z giełdą.
Prawda jest taka, że mądre inwestowanie w akcje jest zyskowniejsze od funduszy. To zresztą jest dopiero część prawdy. Jest ono obarczone mniejszym lub co najwyżej porównywalnym ryzykiem. Pozwala na natychmiastową realizację założonej strategii, dzięki bezpośredniemu składaniu zleceń zarówno kupna jak i sprzedaży. Dodatkowo cały czas wiesz, co dzieje się z Twoimi pieniędzmi. Wiesz w co są inwestowane, dlaczego, oraz przy jakich warunkach Twoja inwestycja będzie broniona i zostanie zamknięta. To są nieocenione plusy.
Jedynym "ale" mogą być wiedza i czasochłonność. Wiedzy faktycznie nie pominiesz. To właśnie wiedza jest fundamentem zarabiającego inwestora. Dzięki niej stereotyp inwestora przesiadującego godzinami przed monitorem, nerwowo dzwoniącego lub klikającego, aby złożyć zlecenia staje się fikcją.
Jednak wyobraź sobie, że masz już wiedzę. I dzięki tej wiedzy, oraz dzięki posiadanym metodom i narzędziom analizujesz rynek akcji raz na tydzień. Poświęcasz na to zaledwie pół godziny - obojętne, czy w piątek wieczorem, w sobotę, czy w niedzielę. Masz na to czas aż do poniedziałku rano. Tylko tyle? Tylko. W poniedziałek rano składasz zlecenia i masz wolne od inwestowania. Cały tydzień wolnego, kiedy Twoje pieniądze pracują w warunkach znacznie bardziej kontrolowanych niż w funduszu.

Alianz Akcji Plus

BPH FIZ Bezpieczna Inwestycja 1

FIO AI Akcji Europy Wschodzącej

ARKA BZ WBK Akcji FIO
Tak naprawdę fundusze chwalą się zyskiem za 2010 rok i pokazują bardzo atrakcyjne wykresy za ten okres. Jednak wystarczy zobaczyć ich notowania w dłuższym okresie, aby przekonać się, że niektóre właśnie ledwie odrobiły straty 2007/2008. Większość natomiast jeszcze tego nie dokonała.
A jak wyglądało by własne inwestowanie przy użyciu tak prostej metody jak opisywałem? Masz jeszcze ten obraz? Pół godziny, raz w tygodniu i cały czas wiesz, co dzieje się z Twoimi pieniędzmi. Przez ostatnie 10 lat Twoja inwestycja wyglądała by przykładowo tak:
Kapitał początkowy: 100000,00
Kapitał końcowy: 3221919,79
Zysk netto: 3121919,79
Zysk netto %: 3121,92 %
Średnioroczny zysk %: 41.50 %
Pod Patronatem Bankier.pl
Dr Van Tharp w Polsce, czyli Konferencja „Strategie Sukcesu Na Giełdzie” już 18-19 czerwca 2011 w Warszawie!
Dr Van Tharp w Polsce, czyli Konferencja „Strategie Sukcesu Na Giełdzie” już 18-19 czerwca 2011 w Warszawie!
Krzywa kapitału wyglądała by znacznie ciekawiej niż dla funduszy.

Przy czym maksymalna strata na kapitale w najgorszym okresie wynosiła by zaledwie 28%

Czy nadal uważasz, że stroniąc od giełdy i inwestując w fundusze dostatecznie dbasz o swoje pieniądze?
Rafał Wysocki
Akademia Inwestora
- Zarabiaj lepiej niż fundusz Autor: anita213 2011-05-04 19:40
- Artykuł jest moim zdaniem nierzetelny. Autor nie wspomina o możliwościach inwestowania systematycznego w fundusze inwestycyjne co znacznie rozprasza ryzyko. Uważam, że właśnie uważne śledzenie rynku f (..)
- Zarabiaj lepiej niż fundusz Autor: ~WLiK 2011-05-04 17:29
- Prawda stara jak giełda.... "Byki zarabiają, niedźwiedzie też a owce idą na rzeź"
- Re: Zarabiaj lepiej niż fundusz Autor: ~MarekM 2011-05-04 18:45
- Przykro, że komentuje mądry artykuł ktoś kto zielonego pojęcia nie ma o temacie. To takie polskie i takie ubogie.
- Zarabiaj lepiej niż fundusz Autor: ~el byko 2011-05-04 13:58
- Chce zacząć inwestowanie na giełdzie ale o czym TY CHŁOPIE TUTAJ PISZESZ?! JESTEŚ MARNYM POPULISTĄ... pokazałes że przeciętny człowiek wiedziałby o nadchodzacym kryzysie i zrealizował zyski w najlepsz (..)
- Zarabiaj lepiej niż fundusz Autor: ~vek 2011-05-04 13:10
- fundusz- instytucją wspólnego inwestowania, przypominam prekursora Roberta Fleming który wraz z przyjaciółmi postanowił wypełnić niszę na rynku i powiekszyć grono inwestorów. Owocem ich działań było z (..)
- Zarabiaj lepiej niż fundusz Autor: acieplik 2011-05-04 12:45
- Efekt osiągnięty.... 1. Ktoś pisze marny artykuł, że nie opłaca sie inwestować w fundusze 2. Wy [my] komentujecie, że był marny i że wcale tak nie jest 3. Laicy inwestują w fundusze ...może taki był (..)
- Zarabiaj lepiej niż fundusz Autor: ~vek 2011-05-04 12:38
- hmm nie zgadzam się z autorem, dwie sprawy: ryzyko - inwestycja na giełdzie w spółki o których zwykły kowalski wie niewiele a jak wie to zna tylko logo ( gdzie wiedza i znajomość podstaw fundamentalny (..)
- Przecież fundusze trzeba zmieniać! Autor: ~BezEmerytury.pl 2011-05-04 11:12
- Nie można kupić funduszu i zapomnieć, przecież skoro fundusz ma obowiązek inwestować w akcje, to w czasie bessy musi tracić - trzeba go wtedy zmienić na fundusz bezpieczny. Opisałem to na http://bez (..)
- Re: Zarabiaj lepiej niż fundusz Autor: ~sce 2011-05-04 11:51
- Zacznij dopiero po przyszłej bessie, albo zainwestuj niewielki ułamek kasy teraz (przy Twoim budżecie zalecam do 2000 zł). Na 100% ją stracisz i będzie bolało, ale wiele się nauczysz przez 2-3 lata, w (..)
- Zarabiaj lepiej niż fundusz Autor: ~BM 2011-05-04 10:20
- A ja chcę zacząć inwestować na giełdzie, ale nie wiem od czego zacząć. Początkowy kapitał ok, 20 000 zł. Może ktoś mi podpowie.


Dodaj komentarz