Władze Indii walczą z gotówką. Czy zakażą importu złota?

główny analityk Bankier.pl

Po rynku coraz intensywniej krążą plotki, jakoby władze Indii planowały wprowadzenie zakazu importu złota w ramach prowadzonej wojny z gotówką. Byłby to silny cios w żółty metal, ponieważ mieszkańcy Indii odpowiadają za jedną piątą światowego popytu.

„Z pewnych kręgów słyszymy o możliwości zakazu importu złota, choć oficjalnie nic nie jest wiadomo” – powiedział Surendra Mehta, sekretarz Indyjskiego Stowarzyszenia Jubilerów i Dilerów Złota (IBJA) cytowany przez „The Economic Times”. Wcześniej IBJA rozesłała ostrzeżenie do 2,5 tysiąca swoich członków, przestrzegając przed możliwym zakazem importu złota od kwietnia 2017r.

Przez ostatnie dni plotki o wprowadzeniu zakazu importu złota w Indiach obiegły cały inwestycyjny glob. Hindusi są wielkimi fanami złota – to w królewskim metalu przechowują większość oszczędności. W 2015 roku w Indiach sprzedano 654,3 tony złotej biżuterii i 194,6 ton złota inwestycyjnego (dane Światowej Rady Złota), co stanowiło niemal 20% globalnego popytu. Indie praktycznie nie posiadają własnego wydobycia i muszą polegać na imporcie złota.

Władze Indii walczą z gotówką. Czy zakażą importu złota?
Władze Indii walczą z gotówką. Czy zakażą importu złota? (fot. HIMANSHU SHARMA / FORUM)

Teoretycznie wyeliminowanie indyjskiego importu byłoby zabójcze dla cen złota – nagle „zniknąłby” popyt na jedną czwartą bieżącego urobku kopalń. Pojawili się już analitycy, według których taka informacja doprowadziłaby do natychmiastowego spadku cen złota o 200 dolarów na uncji. Choć takiego scenariusza nie można z góry wykluczyć, to sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana.

Po pierwsze, w ostatnich latach indyjskie władze prowadziły regularną „wojnę ze złotem”, w ramach której wprowadziły drakońskie restrykcje na import kruszcu. Jednakże ze względu na przywiązanie Hindusów do „barbarzyńskiego reliktu” i rozkwit nielegalnego importu (przez władze zwanego „przemytem”) w lutym 2015 roku rząd z New Delhi wycofał większość restrykcji.

Po drugie, złoto nie jest takim samym surowcem jak np. metale przemysłowe. Złota nie zużywa się w bieżącej produkcji, jak np. miedź czy stal. Całe wydobycie złota „idzie na magazyn” i na rynku dostępna jest większość kruszcu wydobytego od początku dziejów ludzkości, szacowana na ok. 180 tys. ton. Zarówno bieżące wydobycie (ok. 3,2 tys. ton rocznie) jak i ilość nabywana (ok. 4,26 tys. ton) są ilościami marginalnymi w stosunku do całkowitej potencjalnej podaży złota. Złoto zawsze jest dostępne, choć nie zawsze po cenie, którą bylibyśmy skłonni zań zapłacić.

Kolejka do bankomatu w Indiach
Kolejka do bankomatu w Indiach (fot. RUPAK DE CHOWDHURI / )

Złoto ucieczką przed represjami władzy

Przy okazji warto się przyjrzeć powodom, dla których rząd Indii może odciąć swoich obywateli od złota. Wszystko zaczęło się od niedawnej „reformy walutowej”. 8 listopada premier Narendra Modi nagle ogłosił wycofanie z obiegu banknotów o najwyższych nominałach: 500 i 1000 rupii (równowartość odpowiednio ok. 30 i 60 zł). Była to faktyczna konfiskata potężnej części oszczędności trzymanej w fizycznej gotówce (bezwartościowe stało się ok. 23,2 mld banknotów o wartości nominalnej ok. 220 mld USD, co stanowiło ponad 85% wartości banknotów w obiegu) przeprowadzona pod pretekstem „walki z korupcją i szarą strefą”.

Co prawda do końca grudnia zdelegalizowane banknoty można wpłacać do banków, ale jeśli stan rachunku przekroczy 250.000 rupii  (równowartość zaledwie 15.000 zł!), bank zgłosi jego posiadacza do indyjskiego fiskusa. To grozi nałożeniem domiaru podatkowego w wysokości 200% rzekomo niezapłaconych podatków. Według najnowszych danych do końca ubiegłego tygodnia Hindusi ulokowali w bankach równowartość 80 mld USD, czyli 36% zdelegalizowanych banknotów.

Stare banknoty można będzie wymienić także na nowe pieniądze o nominałach 500 i 2000 rupii, ale tu limit wynosi 4.500 rupii i wymaga okazania dowodu tożsamości. Jest to „reforma walutowa” łudząco podobna do operacji zorganizowanej przez polskich komunistów w roku 1950, gdy PRL dokonała urzędowej grabieży oszczędności Polaków.

Jak na takie dictum zareagowali Hindusi, których gospodarka w 98% oparta jest na transakcjach gotówkowych? Rzucili się na jedyny niezależny od rządu środek tezauryzacji majątku – czyli złoto. Przedsiębiorczy indyjscy dilerzy wyszli naprzeciw z ofertą nie do odrzucenia: przyjmowali zdelegalizowane banknoty ze sporym dyskontem. Podobno niektórzy sprzedawali złoto nawet po cenie 52.000 rupii za 10 gram, prawie dwukrotnie powyżej stawek rynkowych. Ale z punktu widzenia posiadaczy zdelegalizowanej gotówki lepiej było stracić 50% niż 100%.

Krzysztof Kolany

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
6 4 ~Moheranin

To, co zrobili komuniści w 1950 , to mały pikuś wobec tego, co zrobił Balcerowicz i ska.

! Odpowiedz
0 3 ~warsavman

ludzie tylko GOLD w tych czasach

! Odpowiedz
2 0 ~Jeden

Uwaga - to aktualizacja do wczorajszego wpisu, z uwagi na wzrost kursu BTC;

.......................................................................................................................................

Ludzie...

Piszę to Wam już nie wiem który raz...
Od 16 lat mamy 21 wiek, a od 7 lat mamy bat na banksterkę i kolegów...

Bitcoin

Aktualna ceny Europa, Stany ca. $740, aktualna cena Chiny ca. $760

http://m.btckan.com/price

Aktualna cena Indie... $969USD

https://btcxindia.com/live-market/

Pytania?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
8 4 ~8878383930

tow. kolany ... oj chyba wypiłeś coś ...zdecydowanie odstaw to ... wypisz tez się z PO i KODu .... no i może jakas matura by się przydała .... stworzyłeś nowe prawo ekonomii: jak się odetnie dostęp do towaru to jego cena spadnie'' .... hm..... zdecydowanie przeimprezowałeś!!!

! Odpowiedz
0 8 ~spokój_wodza

Dziękuję autorowi za ciekawy artykuł. Egzotyczny kraj ale sposoby grabieży uniwersalne ;)

! Odpowiedz
0 10 ~Bum

To nie Indie prowadzą wojnę, ale sługusy rządu światowego w Indiach.

! Odpowiedz
7 1 ~yhba

Zamiast złota mogą kupować BTC, poczekać aż sytuacja się unormuje, a potem powoli zamieniać na inne środki

! Odpowiedz
2 3 ~Gold

Jedna tona to milion gramów, jedna uncja to 31,1 grama, czyli jedna tona przy cenie ok.1200 USD kosztuje do 40 mln USD. Przy tej cenie hindusi są w stanie kupić ok.5,5 tys ton złota:)) A nie zapominajmy, że przeciętny hindus odkłada rocznie 20-30% swoich zarobków w złocie, co daje dodatkowo ok.900 ton:)) Z pobieżnego wyliczenia wygląda na to, że popyt na złoto w Indiach może wzrosnąć nawet pięciokrotnie:))

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 12 ~123

Nie, nie spadnie popyt. Wręcz wzrośnie. Pakistańskie specsłużby rozkręcą zorganizowaną grupę przestępczą która chętnie to złoto poprzemyca do niezadowolonego ludu indyjskiego i tak się państwowa regulacja skończy. Każdy zarobi - kapitalizm, tylko taki...mroczniejszy nieco.

! Odpowiedz
26 3 ~Sebix

Jest jeszcze Bitcoin niezależny od rządów! I bezpieczniejszy niż złoto, bo nie trzeba pilnować drzwi z kałachem non-stop tylko wymyślić trudne hasło :)

! Odpowiedz
ZŁOTO -0,15% 1 253,57
2017-07-25 02:40:00
USD/PLN 0,01% 3,6591
2017-07-25 02:41:00
EUR/PLN -0,01% 4,2582
2017-07-25 02:41:00
EUR/USD -0,01% 1,1634
2017-07-25 02:38:00
CHF/PLN -0,08% 3,8605
2017-07-25 02:41:00

Porównywarka kantorów internetowych

za

Znajdź profil

Księgarnia Bankier.pl

Rozważny inwestor. Wydanie II zaktualizowane Rozważny inwestor. Wydanie II zaktualizowane Cena: 39 zł  Zamów książkę
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl