2000-03-22 00:00 Źródło: Puls Biznesu
Warszawska gielda poszla wczoraj w sladem Nasdaq
Warszawska giełda, mimo spontanicznych wyskoków nie może jakoś ponownie złapać wiatru w żagle. Na przeszkodzie temu stają coraz to nowe czynniki, jak nie wewnętrzne to zewnętrzne. Przede wszystkim cały czas mamy do czynienia z niepewnością na światowych rynkach akcji, co wynikał w ostatnich dniach z obaw o rezultaty wczorajszego posiedzenia Fed. Większość ekspertów i analityków oczekiwała, że pomimo uspokajających danych napływających ze strony amerykańskiej gospodarki tamtejszy bank centralny zdecyduje się jednak na zaostrzenie polityki monetarnej. Kwestia otwartą pozostawało pytanie, o ile zostaną podwyższone stopy procentowe. Rynek mówił o 25 punktach bazowych, ale pojawiały się też głosy, że Fed będzie bardziej restrykcyjny i zwiększy je o 0,5 proc. Oznaczałoby to gwałtowne pogorszenie koniunktury nie tylko na amerykańskim parkiecie, ale także w Europie. Co prawda inwestorzy zdołali już w obecnych cenach akcji zdyskontować 0,25-proc. zmianę stóp, to jednak do wyższej raczej nie byli przygotowani.
Po poniedziałkowym spadku na Nasdaq (4,04 proc.) można było oczekiwać równie niekorzystnego rozwoju wydarzeń w Warszawie. Zgodnie z obowiązującym od pewnego czasu scenariuszem, motorem zmian na GPW nie była jak to wcześniej bywało nowojorska Wall Street, ale właśnie Nasdaq. Ten rynek nowych technologii dzięki rozpoczętemu na nim szaleństwu internetu pozwolił warszawskiej giełdzie na zdobycie nowego historycznego rekordu. Abstrahując od pozytywnego oddziaływania tego parkietu na nasz rynek, w momencie załamania koniunktury zaczyna on ciągnąć go w dół. I dzieje się tak mimo zachowawczej postawy rodzimych inwestorów, którzy nie są jednak w stanie konkurować z zagranicznymi graczami, za którymi stoją znacznie większe pieniądze.
W efekcie silnej korekty na Nasdaq, wczorajsza sesja na GPW również stała pod znakiem spadków. Były one jednak nieco bardziej wyważone w porównaniu ze Stanami Zjednoczonymi. W trakcie fixingu spadła cena 102 akcji, a 36 nie uległ zmianie. Po dodatniej stronie znalazły się natomiast 82 spółki.
W skali całego rynku, największe straty spośród giełdowych indeksów poniósł NIf, który przeceniony został o 3,4 proc. Nieco lepiej zaprezentowały się WIRR (-1,7) oraz WIG 20 (-1,1). Całkiem przyzwoicie zachował się WIG, który stracił wczoraj zaledwie 0,6 proc. Dobrze natomiast spisały się spółki średnie na co wskazuje 0,7-proc. wzrost indeksu MIDWIG. W zgodnej opinii uczestników rynku za wczorajszą przeceną stały przede wszystkim spółki teleinformatyczne na których realizowano zyski. Giełdowi analitycy nie popadają jednak w pesymizm i są skłonni traktować ostatnie spadki jako płytką korektę trwającej od listopada silnej fali wzrostowej. Dalszy rozwój wypadków skorelowany będzie z tym jakie decyzję podjął podczas wczorajszych obrad Fed. Jeśli będą one zgodne z prognozami, w trakcie dzisiejszych notowań możemy mieć do czynienia z odbiciem, na co wskazuje analiza techniczna.









Dodaj komentarz