Zarabiaj z nami | Logowanie | Newsletter | Forum | Blogi | Konkurs

2009-02-15 08:38 Źródło: Informacyjna Agencja Radiowa

Informacyjna Agencja Radiowa

Warszawa: 30. rocznica wybuchu gazu w Rotundzie


Dziś mija 30. rocznica wybuchu gazu w warszawskiej Rotundzie. Wskutek eksplozji w gmachu, w którym mieścił się bank PKO, zginęło 49 osób, a 135 zostało rannych. Oficjalne dane mówią o 77 hospitalizowanych. Wybuch nastąpił 15 lutego 1979 roku o godzinie 12.40.


Tragedia wzbudziła ogromne emocje. PRL-owskie władze cenzurowały informacje i komentarze na temat przyczyn wybuchu oraz liczby ofiar. Komitet Centralny PZPR wydawał dyspozycje, którym redakcjom wolno było publikować materiały dotyczące katastrofy. Spekulowano na temat możliwości podłożenia bomby w budynku banku.

Do dziś niektórzy poddają w wątpliwość oficjalne wyjaśnienie przyczyn eksplozji. Według ustaleń, do jakich doprowadziło dwumiesięczne śledztwo prowadzone przez prokuraturę, jedyną przyczyną tragedii był wybuch gazu. W samej Rotundzie nie było instalacji gazowej, jednak gaz nagromadził się w sąsiednim budynku i wskutek wadliwej instalacji dostał się do kanału telekomunikacyjnego, a nim do podziemi Rotundy. Tam doszło do eksplozji.

Gmach Rotundy został zniszczony w 70 procentach. Nieuszkodzona pozostała jedynie jego stalowa konstrukcja nośna. Bezpośrednio po katastrofie rozpoczęto odbudowę gmachu, w którym do dziś znajduje się jeden z oddziałów PKO BP. Pamięć ofiar wybuchu upamiętnia tablica z północnej strony budynku.

Do eksplozji doszło dwadzieścia minut przed końcem pierwszej zmiany, gdy w banku PKO znajdowało się około 170 pracowników i 300 klientów. W momencie wybuchu cały gmach uniósł się nagle, niczym - jak relacjonowali świadkowie zdarzenia - "bańka mydlana", po czym "pękł" - z przeszklonych ścian, na ulice runęły tafle szkła, wewnątrz zaś do podziemi archiwum zapadły się wszystkie kondygnacje budynku. Uszkodzone zostały także sąsiednie wieżowce centrum.

Po kilkunastu latach - w czasie kręcenia dokumentalnej serii "Czarny Serial", autorzy dotarli do robotnika, który był prawdopodobnym sprawcą tragedii. W czasie prac konserwacyjnych zbyt silnie dokręcił śrubę kryzy mocującej zawór gazu w sąsiadującym z Rotundą budynku. Następnie doszło do pęknięcia kopuły zaworu i powstania 77-centymetrowej szczeliny. Pokrywa śniegu uniemożliwiła wydostanie się gazu na powierzchnię a niska temperatura spowodowała wykroplenie się substancji zapachowej, ostrzegającej o ulatniającym się gazie.

W wyniku tragicznego zbiegu okoliczności, pozbawiony znacznika zapachowego gaz przedostał się do przewodów instalacji telekomunikacyjnej a stamtąd do podziemi Rotundy.





250 Wizytówek Premium za jedyne 14zł
dodatkowo metalowy wizytownik ZA DARMO!
Ponad 4000 gotowych wzorów do wyboru
Zamów teraz!
Komentarze do artykułu

Wiadomość przez email

Dziennik Bankier.pl
Tygodnik Firma
Twój e-mail: