Na tle UE Polska ma najwyższe oprocentowanie depozytów

Na początku lipca Rada Polityki Pieniężnej po raz kolejny w tym roku obniżyła stopy procentowe. W konsekwencji oferty lokat i kont oszczędnościowych wyglądają coraz mniej zachęcająco. Zanim jednak zaczniemy narzekać na polskie realia, warto przyjrzeć się, jak oprocentowanie depozytów wygląda za granicą. Okazuje się, że nad Wisłą pogoda dla oszczędnych wciąż dopisuje. Depozytowej mapie Europy przyjrzeli się eksperci Deutsche Bank PBC.

 


Polacy wciąż dobrze pamiętają, że jeszcze nie tak dawno temu na rocznej lokacie można było zyskać 8, a nawet 10 procent. To wspomnienie po czasach kryzysu, gdy banki potrzebowały gotówki, a gospodarka nadal rozwijała się w szybkim tempie, więc stopy procentowe NBP pozostawały na wysokim poziomie, aby powstrzymywać inflację. Ten wyjątkowy okres już minął. Obecnie mamy do czynienia z diametralnie inną sytuacją.

 


 

Polska gospodarka rośnie wolniej. Jeszcze dwa lata temu "zielona wyspa" rozwijała się w tempie 4 proc. rocznie. W minionym roku wzrost wyniósł już tylko 2 proc. Według najnowszych prognoz PARP takiego samego wyniku możemy spodziewać się na koniec tego roku. - To wciąż relatywnie dobry wynik w skali świata, jednak odcisnął on piętno na oprocentowaniu depozytów Polaków. Wraz z tempem wzrostu gospodarczego spada inflacja - mówi Monika Szlosek, Dyrektor Zarządzający Bankowością Detaliczną i Inwestycyjną Deutsche Bank PBC. Zahamowała z 4,3 proc. w 2011 roku do 1,5 proc. spodziewanych w 2013 (wg prognoz Ministerstwa Gospodarki). - Na pierwszy rzut oka to bardzo dobra wiadomość dla oszczędzających. Oznacza, że pieniądz wolniej traci na wartości, można więc bezpieczniej go przechowywać i pomnażać. Niestety, makroekonomiczny miecz jest obosieczny - zauważa ekspert Deutsche Bank PBC.


Korzystając z niskiej inflacji, aby ożywić gospodarkę, Rada Polityki Pieniężnej konsekwentnie tnie stopy procentowe. Referencyjną obniżyła już do 2,5 proc., czyli do najniższego poziomu w historii. Stopa depozytowa wynosi aktualnie 1 procent. Stopy decydują o tym, na jakich warunkach banki udzielają sobie pożyczek, a co za tym idzie, jakie oprocentowanie depozytów klientów indywidualnych jest dla nich opłacalne. Chociaż część z nich wciąż oferuje lokaty na korzystnych warunkach, to zdaniem ekspertów nie potrwa to długo. Na rynku oprocentowanie depozytów waha się aktualnie od 2 do 4 proc. w skali roku. Analitycy Biura Maklerskiego Deutsche Bank PBC prognozują, że stopa referencyjna do końca tego roku pozostanie bez zmian, a oprocentowanie depozytów będzie stabilne i utrzyma się na niskich poziomach.

 

Dla Polaków szukających bezpiecznych form oszczędzania takie oferty przestają być atrakcyjne. Czy słusznie? Według danych Eurostatu, który porównuje oprocentowanie jednodniowych depozytów w ujęciu rocznym, uśrednione odsetki wypłacane klientom detalicznym w polskich bankach jako jedyne przekraczały w ubiegłym roku 2 proc. i były najwyższe w Unii Europejskiej. Na Węgrzech wynosiły 1,7 proc., a w kolejnych krajach - na Cyprze i w Rumunii - były bliskie 1 procentowi. Na jeszcze mniejszy zysk z depozytów mogli liczyć mieszkańcy strefy euro, gdzie średnio wypłacano 0,4 proc. w skali roku.


Jak widać próżno szukać znaczącego zysku z lokaty bankowej w krajach eurolandu. Najbardziej atrakcyjne oprocentowanie we włoskich, holenderskich, niemieckich czy hiszpańskich bankach nie przekracza 1,5 proc. w skali roku. Wiele banków oferuje 6- i 12-miesięczne depozyty z oprocentowaniem 0,4-0,3 proc., a nawet poniżej 0,2 proc. Na podobne oferty mogą liczyć Brytyjczycy. - Nie lepiej jest w Stanach Zjednoczonych, gdzie dwuletnie lokaty są oprocentowane powyżej 1 proc., natomiast odsetki od krótszych depozytów nie przekraczają tej bariery. Biorąc pod uwagę oficjalne prognozy inflacyjne dla dolara, oznacza to ujemną realną stopę zwrotu z inwestycji i to przekraczającą -2 proc. w skali roku - mówi Monika Szlosek z Deutsche Bank PBC.

 

Gdzie zatem można zarobić najwięcej? Bardzo atrakcyjne oprocentowanie można znaleźć obecnie np. w ukraińskich bankach, gdzie roczna lokata w hrywnach zarobi nawet 16 procent. Na dwucyfrowy zysk można też liczyć w Serbii. Rosyjskie banki kuszą lokatami o 9-procentowym zwrocie, a tureckie dadzą zarobić około 6 procent. - Trzeba jednak pamiętać, że kosztem zamrażania pieniędzy w banku jest inflacja. O ile w Polsce prognozy wskazują, że ceny wzrosną w tym roku o około 2 proc., to już sytuacja w powyższych krajach jest dużo bardziej nieprzewidywalna. W Turcji w czerwcu odnotowano ponad ośmioprocentowy wzrost cen. W Rosji inflacja oscyluje wokół 7 proc. Na Ukrainie w 2013 roku odnotowano spadek cen, jednak lokowanie pieniędzy w hrywnie nadal pozostaje ryzykowne, jeśli weźmiemy pod uwagę, że jeszcze na początku 2012 roku inflacja przekraczała tam 10 procent - wylicza Monika Szlosek z Deutsche Bank PBC.

 


 

Oprocentowanie depozytów w polskich bankach rzeczywiście spada, ale wciąż możemy skorzystać z ofert dających nam pomiędzy 3 a 4-proc. zwrot w skali roku. - Zatem biorąc pod uwagę inflację, nadal możemy zarobić parę procent "na czysto" - mówi Monika Szlosek, Dyrektor Zarządzający Bankowością Detaliczną i Inwestycyjną Deutsche Bank PBC. To niewiele, ale wciąż zdecydowanie lepiej niż w innych krajach. Zanim znów zaczniemy narzekać na spadające oprocentowanie depozytów w Polsce pamiętajmy zatem, że trawa u sąsiada wcale nie musi być bardziej zielona.


Pełna wersja raportu Bankier.pl „Trendy na rynku kont osobistych w 2013 roku”, przygotowana z myślą o klientach instytucjonalnych, zawiera szczegółową analizę badania oraz kompleksowy przegląd rynku kont osobistych w Polsce.

Szczegóły: Marcin Świerkot, Bankier.pl - m.swierkot@bankier.pl

Źródło:
Tematy: lokaty

Newsletter Bankier.pl

Bankomania – specjalny cykl edukacyjny Bankier.pl, w którym nauczysz się najważniejszych zasad dotyczących prowadzenia domowego budżetu. Zacznij oszczędzać pieniądze już dziś!
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~amelia

Dnia 2013-08-12 o godz. 08:56 ~lol napisał(a):
> tabela z oprocentowaniem w krajach europejskich dotyczy
> 2012 roku, więc jest baaaardzo nieaktualna. W 2012 roku we
> wrześniu zawarłem roczną lokatę na 7,5%, teraz mogę dostać
> co najwyżej 4-4,5%. Swoją drogą średnia 2,07% to po prostu
> szał :)
To prawda, nie ma co liczyć na dobre lokaty w banku. W tym roku postanowiłam założyć lokatę i zrobiłam porównanie. 4% to maks. oprocentowanie. W koncu zalozylam w Skok Wolomin, tam jest 6,8% rocznie.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 amelkafr

Wciąż opłaca się korzystać z lokat bankowych, bo pomimo ostatnich zawirowań na rynku są lokaty, które przynoszą właścicielom realny zysk. Trzeba jednak dobrze, albo umiejętnie poszukać. A najlepiej to w ogóle skorzystać z porównywarki lokat www.comperia.pl, która w kilka sekund wykona całą pracę za nas. Wystarczy wybrać interesujący nas produkt i już po chwili otrzymamy propozycję najkorzystniejszej oferty dopasowanej do naszych potrzeb. Od razu można też przy jej pomocy umówić się z doradcą wybranego banku.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~Magda

Oczywiście że się opłaca oszczędzać, teraz Getin daje nam możliwość oszczędności na koncie osobistym. Skarbonka w Getinie jest oprocentowanie, więc jak najbardziej opłaca się oszczędzać.

! Odpowiedz
0 0 ~Goldman

Po tym artykule widać że banki są w strachu że ludzie zaczną wycofywać gotówkę i sieją propagandę.

! Odpowiedz
0 0 ~Magda

Oczywiście że się opłaca oszczędzać w bankach. Teraz nawet można oszczędzać na swoim koncie osobistym, właśnie ze względu na tę opcję wybrałam konto w Getin Banku.

! Odpowiedz
0 0 ~kasia

Zdecydowanie warto się nad tematem pochylić i na szczęśie coraz więcej się o tym pisze i tym samym ludzi uświadamia poradnikinwestowania.pl/polacy-emerytalnymi-sceptykami

! Odpowiedz
0 0 ~zxc

Mnie najbardziej przerazila tabelka z inflacją.. wychodzi że skumulowana przez 12 lat to ponad 40% ! O tyle nasze pieniądze są mniej warte przez te 12 lat.. a że robi się to powoli to nikt nie zauważa, szkoda gadać

! Odpowiedz
0 0 ~qwerty

Panie Boczon, głupoty pan pisze. Te nasze realne 1000zł wpłacone na lokatę 3% zostaje "zamieniane" na wirtualne 10000zł (zabezpieczenie banku 10%) i dopiero wtedy pożyczone na 16%. Zatem na takiej lokacie bank traci 30zł/rok a na kredycie zyskuje 1600zł/rok

! Odpowiedz
0 0 ~radek

ach te "polskie banki"... ;-P

! Odpowiedz
0 0 ~Grzechu comeback

"w polskich bankach"
Ignorancja, czy manipulacja? Polskich banków zostało niezbyt wiele, chyba że zaczniemy rozróżniać banki spółdzielcze, których ilościowo jest sporo, ale najczęściej pisze i mówi się o zrzeszeniach. Ale z punkt widzenia treści widać, że w świadomości autora takie twory nie funkcjonują-dobór wypowiadających się "specjalistów" zapewne z tych "polskich" banków. No, i wyklęte SKOKI :). Tak czy siak na jedne jak i drugie zapadł wyrok.
Sam były przewodniczący KNF w jednym z ostatnich wywiadów wspominał o "przeregulowaniu bankowości spółdzielczej" oraz o SKOKach, szkoda że nie myślał o tym za czasów swojej służby w KNF. Ostatnie nowinki wprowadzane przez UE dorżną spółdzielczaki, bo lemingowe władze są skupione na zbieraniu orderów z rąk Angeli nie z rąk polaków. Z rąk Polaków dostają ordery za rozwalanie polskiej gospodarki: patrz Donld Tuskone na wikipedii (wersja TYLKO angielska, wg stanu na dziś).
Teraz jeszcze odebranie uprawnień KNF. Pewnie za ostatnie głosowanie w sprawie rek T :). NIErząd działa....

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz