W całej Polsce protesty przeciwko budowie elektrowni atomowych

Partia Zieloni 2004 protestuje przeciwko budowie elektrowni atomowych w Polsce. W Warszawie, Gdańsku, Szczecinie i kilku innych miastach w przeddzień pierwszej rocznicy katastrofy w elektrowni w Fukushimie zorganizowano pikiety i happeningi.

Przed Kancelarią Premiera protestowało kilka osób z ubranych w białe kombinezony i maski. Przyniesiono również beczki na radioaktywne odpady. Demonstranci trzymali transparenty: "Ciesz się życiem, odpoczywaj w cieniu reaktora atomowego","Promienne plaże".

Przewodnicząca Zielonych 2004 Agnieszka Grzybek zaapelowała do premiera Donalda Tuska o wycofanie się z zamiaru budowy elektrowni atomowych w naszym kraju. Przekonywala, że jest to rozwiązanie najbardziej nieefektywne ekonomicznie. Zieloni przekonują, że nasz kraj, zamiast w elektrownie atomowe, powinien zainwestować w odnawialne źródła energii.

Zieloni podkreślają, że większość Polaków jest przeciwna budowie elektrowni atomowych. Pokazały to wyniki referendum w Mielnie, w którym 95 procent mieszkańców gminy przy 57 procentowej frekwencji opowiedziało się przeciwko budowie elektrowni atomowej w Gąskach.

Ministerstwo Gospodarki przekonuje tymczasem, że polskie elektrownie jądrowe powstaną zgodnie z najbardziej restrykcyjnymi wymogami bezpieczeństwa jądrowego i ochrony radiologicznej. Zostaną w nich zastosowane najnowocześniejsze i najbezpieczniejsze dostępne technologie - zapowiada pełnomocnik rządu ds. polskiej energetyki Jądrowej Hanna Trojanowska w specjalnym komunikacie.

IAR

Źródło: IAR

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 1 ~wrychu

To dobre :) Oburzaja sie na budowe elektrowni jadrowych a z drugiej strony staraja sie zlinczowac Tuska za veto wobec emisji CO2. Gdzie tu logika i konsekwencja....

! Odpowiedz
0 0 ~futureenergy

Cała ta chora dyskusja o emisji CO2 jest bez sensu, w 2009 polski naukowiec z UMSC w Lublinie wymyślił jak z CO2 właśnie, powstającego podczas produkcj energii elektrycznej robić...beznynę, to jest genialne rozwiązanie problemu emisji CO2 i to na skalę europejską, i co się stało ? ano Pawlak i jego Ministerstwo Gospodarki po prostu gościa olali ciepłym moczem, facet nie poddał się udało mu się podpisać umowę z elektrownią, jednak ta nagle "cudownym" spodobem się wycofała, w efekcie tak faceta zmęczyli że odszedł z pracy, a cały projekt w okrojonym kształcie trafił do jakiejś prywatnej firemki a gościa odstawili od interesu, więc nich mi nikt nie mówi że Tusk z POpaprańcami martwią się o nasze emisje CO2, taki projekt powienien być wspierany ze szczebla rządowego a tu normalka Tusk z Pawlakiem sobie olewają problem, czytać:

http://www.bankier.pl/wiadomosc/Polscy-naukowcy-opracowali-technologie-produkcji-paliwa-z-CO2-1985304.html

http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120223/LUBLIN/378060563

http://www.wykop.pl/ramka/207080/rewolucja-litr-benzyny-za-40-groszy/

Gdyby w 2009 M. Gospodarki i ignorant Pawlak to poparli, dziś na kominach polskich elektrowni węglowych działałyby urządzenia wychwytujące CO2 i przerabiające to na benzynę, w dodatku benzynę za 50 % ceny (po wszystkich vatach i akcyzach doliczonych), a ponieważ jak widać rządzą nami tuskowe pacany gospodarcze i nieudacznicy, nadal trwa chora dyskusja o limitach CO2, poparcie projektu z 2009 zlikwidowałaby wogóle pojęcie "limitu' w emisji CO2 i cały ten problem z CO2 wogóle

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~wafelek

Ci którzy zarabiają na wiatrakach to się oburzają...

! Odpowiedz
0 0 ~centurion z Galicji

Możliwe jest, że Niemcy mają jakieś inne źródła energii o generację wyżej... dla nas
zwykła elektrownia atomowa to ... energetyczny kosmos.

! Odpowiedz
0 0 ~ja

przyłączam się do protestu

! Odpowiedz
1 0 ~JJ

nadzieje, ze kolejny rzad zastanowi sie dlaczego caly cywilizowany swiat rezygnuje z energii atomowej.

! Odpowiedz
0 1 ~spoko

Ekolodzy finansowani przez lobby energii atomowej z Francji i Niemiec. Atom nie, węgiel nie, elektrownie wodne nie, elektrownie wiatrowe nie, gaz i ropa nie, to co w zamian ? Bieda, skansen i ciemnogród ? Ekolodzy to po prostu jaskiniowcy do wynajęcia. Powinni wejść na drzewa i tam pozostać.

! Odpowiedz
0 0 ~futureenergy

a nie Tuskowe atomowe gruszki na wierzbie :-))

Fotowoltaika kontra energia atomowa

mar 012012


Polscy specjaliści od dłuższego czasu wyrażają swoje zdziwienie brakiem działań polskiego rządu w celu popierania rozwoju fotowoltaiki. A przecież fotowoltaika jest jednym z najbezpieczniejszych, ekologicznych źródeł energii elektrycznej. Do niekwestionowanych zalet jakimi charakteryzuje się fotowoltaika należą: niewyczerpalne źródło energii (słońce), praktyczny brak kosztów utrzymania infrastruktury, brak jakichkolwiek odpadów w procesie produkcji energii. Fotowoltaika pozwoli uzyskać pewien stopień elastyczności oraz niezależności od paliw kopalnych, a w konsekwencji uniknąć zakupu zezwoleń na emisje CO2. Jest to również technologia najbardziej atrakcyjna wśród innych źródeł energii odnawialnej, ponieważ jest nieporównywalnie wydajniejsza w kontekście przetwarzania energii słonecznej, niż biomasa oraz biogaz, a ponadto nie powoduje możliwych efektów ubocznych będących cechą innych energii odnawialnych jak groźba karczowania dżungli dla pozyskania biopaliw, czy hałasu i drgań emitowanych przez wiatraki.

Tymczasem w Polsce w ostatnich latach rośnie społeczna akceptacja dla budowy elektrowni atomowej. Jest to między innymi wynikiem zmasowanej kampanii prowadzonej przez rząd polski. Należy jednak podkreślić, że już w Europie Zachodniej to poparcie systematycznie spada i coraz częściej wynika to z negatywnej opinii dla tego typu inwestycji wyrażanych przez uznanych naukowców w dziedzinie energetyki. Technologia atomowa z pewnością charakteryzuje się pewnymi zaletami, do których zaliczyć należy otrzymywanie energii o wysokim stopniu czystości i wydajności. Niemniej jednak inwestycje w energię atomową wiążą się z bardzo dużymi wątpliwościami (szczególnie w perspektywie długoterminowej), do których zaliczyć można:

•bardzo wysokie koszty budowy, wyższe niż kalkulacje rządowe sprzed kilku lat, które są wciąż utrzymywane,
•bardzo skomplikowane technologie, wymagające wysoko wykwalifikowanego zespołu specjalistów, którego budowa, rozpoczęta dzisiaj, zakończy się dopiero za wiele lat,
•wciąż brakuje rozwiązań w zakresie długoterminowego składowania odpadów radioaktywnych, będących wynikiem produkcji energii atomowej. Nawet w krajach posiadających elektrownie atomowe, odpady przechowywane są tymczasowo, w oczekiwaniu na odkrycie bezpiecznego miejsca ich składowania,
•budowa elektrowni atomowej na bazie funkcjonujących od lat (a tym samym już przestarzałych) technologii jest całkowicie nieopłacalna, przede wszystkim ze względu na trwające badania technologii atomowej bezodpadowej,
•wydobycie oraz przetworzenie uranu (paliwa dla elektrowni) niszczy środowisko i jest szkodliwe dla pracowników kopalni,
•elektrownie nie są w pełni bezpieczne, co kilka lat zdarzają się w nich poważne awarie (np. na Węgrzech w 2003 r.).

Państwo planuje inwestycje w energię jądrową kosztem jej innych alternatywnych źródeł, np. elektrowni wiatrowych czy fotowoltaicznych. A dla osiągnięcia bezpieczeństwa energetycznego Polsce potrzebna jest raczej elastyczność w produkcji energii. Technologia atomowa w najbliższych latach nie uwolni nas od problemów związanych z produkcją energii. Bez niezbędnych inwestycji w zakresie sieci przesyłowej, możliwości podłączania do niej elektrowni energii odnawialnej oraz rozwoju samych elektrowni ekologicznych nie wpłynie na ograniczenie emisji CO2 do 2020 r. (zgodnie ze zobowiązaniami międzynarodowymi). Biorąc pod uwagę, że uruchomienie pierwszej elektrowni atomowej nastąpi dopiero w 2020 r., łatwo zauważyć, że inwestycje w źródło energii jakim jest fotowoltaika pozwoliłyby na dużo szybsze osiągnięcie zamierzonych rezultatów, przy praktycznej eliminacji wszystkich powyżej wymienionych zagrożeń związanych z technologią atomową. Osiągnięcie celów ograniczenia CO2 do 2020 r. wyznaczonych przez UE może być w praktyce niewykonalne bez inwestycji w rynek fotowoltaiki.

Spośród wielu różnych technologii fotowoltaika cieszy się znacznym i rosnącym zainteresowaniem z uwagi na swój ogromny potencjał energetyczny. W nadchodzących dekadach może się ona bowiem stać głównym źródłem odnawialnej energii. Największą zaletą tej innowacyjnej technologii jest to, że wykorzystuje ona bezpłatne, obfite i niewyczerpalne źródło energii. Kolejną istotną zaletą fotowoltaiki jest jej wysoka niezawodność w sytuacjach kryzysowych, takich jak przerwy w dostępie prądu w wyniku wyładowań elektrycznych czy klęski żywiołowe. Fotowoltaika, generując energię elektryczną w sposób zdecentralizowany i rozproszony, odgrywa zatem kluczową rolę w tworzeniu w skali świata zrównoważonego systemu gospodarowania energią.

Analiza obecnego trendu w rozwoju energetycznym Niemiec do roku 2020 dokonana przez Niemiecką Agencję Odnawialnych Źródeł Energii (Agentur für Erneuerbare Energien), stwierdza ze w roku 2020 z fotowoltaiki będzie pochodzić 39,5 TWh energii, co stanowi 7% przewidywanego zużycia energii elektrycznej. Natomiast z elektrowni jądrowych będzie pochodzić zaledwie 9 TWh, które przekłada się na 1% przewidywanej konsumpcji energii elektrycznej. Całkowity udział OŹE według w/w analizy w roku 2020 wynosić będzie 47%, tj 278 TWh. Pozwoli to na zmniejszenie emisji dwutlenku węgla o 120 milionów ton rocznie, z poziomu 325 milionów ton w 2007 roku do 205 milionów ton w roku 2020.

Rozwój elektrowni fotowoltaicznych może odnieść pozytywny wpływ nie tylko na sferę ekologiczną funkcjonowania państwa, ale także na rynek pracy. Niemieckie dane wskazują, że rynek fotowoltaiki do 2009 r wygenerował ok. 48 tys. miejsc pracy. Warto tu podkreślić, że systemy fotowoltaiczne nie wytwarzają, żadnych zanieczyszczeń podczas pracy. Dlatego miedzy innymi jest to uważane za jedno z najbardziej przyjaznych środowisku i człowiekowi źródeł energii.

Bardzo istotnym wskaźnikiem decydującym o rozwoju fotowoltaiki jest okres zwrotu energii, określający czas, w którym system wyprodukuje tyle energii, ile włożono w jego produkcję. Oszacowania czasu, jaki potrzebny jest do zwrotu energii zużytej do produkcji systemów PV, mieszczą się w granicach od 2 (dla standardowych modułów cienkowarstwowych bez ram) do 6 lat (dla standardowych modułów krystalicznych w ramach). Nowe procesy produkcyjne oraz zwiększona skala produkcji powinny obniżyć czas zwrotu energii do mniej niż roku w przypadku modułów oraz do mniej niż 2 lat w przypadku kompletnych systemów.

Źródło: EPIA, Instytutu Fotowoltaiki, Politechnika Warszawska

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~futureenergy

czytać niedouczone buraki, atom to pieśń przeszłości, jeszcze tylko słuchać jazgot Tuska podchwytującego tę wymarłą antyśrodowiskową melodię, ale to żałosne pianie rudego wkrótce ustanie:

http://energetyka.wnp.pl/prof-w-mielczarski-energetyka-jadrowa-to-przestarzala-technologia,143039_1_0_0.html

Autor: wnp.pl (Patrycja Batóg) | 15-06-2011 18:11

Prof. W. Mielczarski: energetyka jądrowa to przestarzała technologia

- Niemcy i Szwajcarzy kończą z atomem, Włosi także jednoznacznie mówią w referendach "nie" energetyce jądrowej. My poszliśmy w złym kierunku, z którego nowoczesny świat się wycofuje. Energetyka jądrowa to technologia przestarzała - powiedział prof. Władysław Mielczarski z Politechniki Łódzkiej i European Energy Institute. .


- Innowacyjna energetyka będzie stymulatorem rozwoju nowoczesnej gospodarki. Państwa z całego świata kładą nacisk na zastosowanie nowoczesnych, energooszczędnych technologii, na inteligentne sieci, zarządzanie zapotrzebowaniem na energię i odnawialne źródła energii - mówił w środę 15 czerwca br. podczas konferencji "Energetyka w gospodarce, gospodarka w energetyce"

Zdaniem prof. Mielczarskiego do największych problemów energetyki jądrowej należą duże koszty kapitałowe, które znacznie wzrosną po wprowadzeniu wyższych standardów po awarii w Fukushimie, dotyczące głównie ulepszenia układów chłodzenia reaktorów, umieszczenia zużytego paliwa w budynkach o dużej trwałości oraz budowy dodatkowych zbiorników wody chłodzącej i systemów wychwytywania jej w razie awarii.

- Szacowany wzrost kosztów elektrowni jądrowych to od 30 do 50 procent - mówił prof. Mielczarski.

Kolejne problemy wiążą się ze składowaniem odpadów. - Na całym świecie nie ma trwałego składowiska odpadów atomowych. Docelowo zużyte paliwo powinno być składowane pod ziemią - wyjaśniał prof. Mielczarski.

Inną sprawą, związaną z budową elektrowni jądrowej w Polsce, jest przyłączenie jej do sieci elektroenergetycznej.

- Trzeba wybudować 3-4 linie 400 kV, a szacowany czas budowy linii to od 10 do 20 lat. Trzeba pamiętać jeszcze o zapewnieniu szybkiej rezerwy na poziomie 1600 MW. Obecne rezerwy w Polsce to 700 MW, więc musimy wybudować nowe elektrownie w celu rezerwowania elektrowni atomowych - tłumaczył dalej prof. Mielczarski.

Zdaniem prof. Mielczarskiego, elektrownie atomowe nie wpłyną znacznie na bilans energetyczny. - Zakładając scenariusz optymistyczny, po 2030 roku elektrownie atomowe zapewnią nam 16 proc. zapotrzebowania na energię elektryczną, a co z pozostałymi 84 proc., jeżeli skierujemy wszystkie środki na rozwój energetyki atomowej? - podkreślał prof. Mielczarski.

Uważa on, że ważną kwestią jest także brak możliwości ubezpieczenia elektrowni atomowej.

- Z punktu widzenia ekonomicznego i technicznego program energetyki jądrowej jest nierealny. Konieczna jest szeroka dyskusja z całym społeczeństwem i analiza wszystkich dostępnych technologii - podsumował prof. Mielczarski.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~ja

nie MY tylko tusk :) mnie w to nie wciągajcie ja będę protestować do końca

! Odpowiedz

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 1,8% VIII 2017
PKB rdr 3,9% II kw. 2017
Stopa bezrobocia 7,1% VIII 2017
Przeciętne wynagrodzenie 4 501,22 zł VII 2017
Produkcja przemysłowa rdr 8,8% VIII 2017

Znajdź profil

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl