W 2020 r. na świecie będzie brakowało 1 mln programistów

Z prognoz specjalistów wynika, że w 2020 roku na całym świecie będzie brakowało ok. 1 mln programistów. Zapotrzebowanie na pracowników z branży IT jest tak duże, że od paru lat można zaobserwować dynamiczny rozwój bootcampów, czyli szkół, w których prowadzi się szybkie, skondensowane kursy programowania.

(YAY Foto)

– W nauce programowania jest kilka różnych dróg zdobycia potrzebnej wiedzy. Z jednej strony to jest taka tradycyjna edukacja na politechnikach, ale to zajmuje zwykle kilka lat. Dlatego od paru lat obserwujemy dynamiczny rozwój bootcampów, czyli bardzo intensywnych kursów programowania, które pozwalają poznać podstawy i dają od razu możliwość wejścia do zawodu i rozwijania swoich umiejętności już w miejscu pracy – mówi agencji informacyjnej Newseria Innowacje Leszek Wolany, Marketing Manager szkoły programowania Coders Lab.

Szkoły w modelu Boot Camp to innowacyjna forma dokształcania nastawiona na maksymalizację praktycznej wiedzy, odpowiadającej rynkowemu zapotrzebowaniu, w stosunkowo krótkim czasie.

– Na bootcampach, które organizujemy, uczymy przede wszystkich praktycznych umiejętności. 80 proc. to są zajęcia ćwiczenia i rozwiązywanie zadań z programowania, a nie tylko sucha teoria – przekonuje Leszek Wolany. Po czym dodaje – Zajęcia trwają cały dzień od 9 do 17. W bardzo krótkim czasie mieścimy dużo materiału, ale to pozwala szybko zacząć pierwszą pracę w zawodzie i dosyć szybko wejść w to nowe środowisko.

W 2016 roku w Polsce zanotowano deficyt niemal 50 tys. programistów, co oznacza, że fachowcy z branży IT mogą przebierać w ofertach. Według ekspertów aktualnie programiści otrzymują ok. 36 ofert rocznie, a więc średnio 3 oferty pracy miesięcznie.

– Braki specjalistów w środowisku IT to przede wszystkim konsekwencja tego, jak rozwija się technologia. Smartfony mamy w kieszeni od 8-10 lat, tak naprawdę każdy ma średnio więcej niż jeden telefon, coraz więcej urządzeń ma różne interaktywne funkcje, czasem łącznie z lodówkami. Natomiast ilość ludzi kształcących się na politechnikach w tym czasie praktycznie się nie zwiększyła – wyjaśnia Leszek Wolany.

Komisja Europejska donosi, że ponad 90 proc. zawodów wymaga wiedzy z zakresu technologii informacyjnych i komunikacyjnych, a to oznacza, że liczba absolwentów informatyki nie nadąża za rosnącym zapotrzebowaniem na specjalistów. Dlatego właśnie powstają Bootcampy, które w krótkim czasie szkolą kandydatów na programistów, umożliwiając im szybkie rozpoczęcie pracy w zawodzie.

– Bootcamp to zwykle bardzo intensywny kilkutygodniowy kurs. Najczęściej stacjonarny, więc od rana do wieczora uczymy się podstaw programowania z mentorem. Dajemy szanse na zmianę zawodu, ale też umożliwiamy zdobycie kompetencji w bardzo krótkim czasie, dużo krótszym niż w tradycyjnych formach edukacji – twierdzi Leszek Wolany i dodaje: – W przypadku tradycyjnej edukacji, studia na politechnice to zwykle 5 lat, pewnie możemy szukać 3 letnich studiów licencjackich. Natomiast bootcamp to 2-3 miesiące.

Jak twierdzi Marketing Manager szkoły programowania Coders Lab, absolwenci kończący bootcamp są przygotowani do podjęcia pierwszej pracy, w której mogą zebrać cenne doświadczenie, pomagające na dalszym etapie kariery.

– Absolwent po bootcampie zwykle zaczyna od stażu albo od stanowiska młodszego programisty w technologiach webowych. Większość osób jest w stanie zacząć pracę w ciągu 2-3 miesięcy po ukończeniu bootcampu – mówi Leszek Wolany. Ponadto dodaje, że osoba kończąca przyspieszony kurs już na samym starcie może nieźle zarobić – W tej chwili mamy ponad 100 osób uczących się równolegle na kursach w 8 miastach w Polsce, w ciągu roku będzie to ponad tysiąc absolwentów bootcampów programistycznych. Jeśli chodzi o zarobki, młodszy programista webowy w Warszawie to jest pensja rzędu 2-4 tysięcy złotych netto.

Unijny program rozwoju szkolnictwa zawodowego zakłada, że w całej Polsce w ciągu najbliższych lat ma zostać zainwestowanych kilkaset milionów złotych na kształcenie zawodowe młodzieży i dorosłych, co znacząco podniesienie innowacyjność i jakość kształcenia zawodowego.

– Rynek szkolnictwa, jeśli chodzi o rynek programowania, rozwija się bardzo szybko. W Coders Lab zaczynaliśmy 3,5 roku temu, byliśmy jedną z pierwszych takich szkół, w tej chwili jest ich już kilkadziesiąt. Jest kilka dużych wiodących i cały czas jest miejsce na rynku dla absolwentów tych szkół uczących w dobry sposób, wypuszczających absolwentów o ugruntowanej wiedzy – podsumowuje Leszek Wolany.

Źródło:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 8 ~Jfhhhv

Czekam na info o bootcampie dla lekarzy ich też ponoć brakuje takie kolejki wszędzie

! Odpowiedz
0 2 ~hehe

Tak jest, w szczególności na chirurgów...

! Odpowiedz
3 10 ~SolidarnoscIT

Pora na zwiazek zawodowy branzy IT i przywileje emerytalne. Czy wy naprawde myslicie ze bedziecie w stajie kodowac do 65 roku zycia?????
Zobaczcie sobie ojca IT w polsce Ziemka Borowskiego w wieku 40 lat jak wyglada...wrak czlowieka. Pora zadbac o nas samych bo jetesmy wykorzystywani.

! Odpowiedz
1 4 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
0 1 ~je

Słusznie

! Odpowiedz
2 19 ~nie

Tekst sponsorowany

! Odpowiedz
8 7 ~wr

Do ~kek który pisze o tragikomediach związanych z tym ze na politechnikach uczą również przedmiotów humanistycznych. W mojej ocenie powinni więcej umiejetność miękkich uczyć właśnie tych programistów. Dlaczego? To dosyć proste znaczna cześć programistów ma ograniczony interfejs komunikacyjny i poznawczy (poza segmentem it). Efekt tego jest taki ze "programują dla samego programowania" a nie poto aby rozwiązać biznesowy problem. Przykład. "Zastosujmy w tym projekcie bazę danych mongo". Dlaczego? Bo to jest nowe i fajne! Litości. Przykład kolejny. Klient ma taka a taka potrzebę. Programista. Klient jest głupi powinien zrobić to tak musimy nauczyć go jego własnego biznesu. Niestety programiści bez szkoleń miękkich zwłaszcza komunikacyjnych są po prostu słabi. Na co komu mistrz algorytmów który pisze projekty do szafy gdzie nikt tego używać nie będzie. PS. Coś na ten temat wiem bo jestem współwłaścicielem biznesu typu software house inaczej zwanym handlem niewolnikami.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 9 ~Rooo

A może po prostu nie potrafisz zarządzać? Jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego.
Mistrz algorytmów jest za drogi żeby, słuchać marudzenia klienta. Do tego wysyła się ściemniacza który ma blade pojęcie o algorytmach ale jest wyszczekany:P
A tak juz na poważnie to analityk powinien zająć się analizą potrzeb. Kolejny krok to informatyk (nie mylić z panem od komputerów) opracowuje optymalny obieg informacji. Dopiero później programiści. Osobiście nie wierzę żeby humanista mógł zajmować które kolwiek ze stanowisk.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 25 ~old_school

Propagandowy bełkot. Wysil sie redaktorku i wyślij tysiąc CV, w których wspomnisz, że masz 40 lat. A potem czekaj rok i sprawdzaj codziennie pustą skrzynkę.

! Odpowiedz
1 21 ~Baks

*Artykuł sponsorowany

! Odpowiedz

Kalkulator płacowy

Oblicz wysokość pensji netto, należne składki oraz podatek.

Księgarnia Bankier.pl

Zasady wywierania wpływu na ludzi. Szkoła Cialdiniego Zasady wywierania wpływu na ludzi. Szkoła Cialdiniego ilustracje: Andrzej Mleczko, Robert B. Cialdini Cena: 34,90 zł  Zamów książkę

Znajdź nas na Facebooku

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl