Udawana klasa średnia

Udawana klasa średnia - z profesorem Henrykiem Domańskim, dyrektorem Instytutu Filozofii i Socjologii PAN, rozmawia Damian A. Zaczek.

Panie Profesorze, czy podział współczesnych społeczeństw na klasy jest nadal aktualny?

Zdania na ten temat są podzielone. Eksponowanych jest kilka teorii oraz argumentów za i przeciw podziałowi na klasy społeczne. Przez cały XX wiek toczyła się dyskusja czy klasy społeczne zanikają, czy wręcz przeciwnie. Gdybyśmy nasze rozważania oparli na badaniach, to uznalibyśmy za fakt podstawowy utrzymywanie się nierówności społecznych czyli podział na różne kategorie, które można utożsamiać z klasami, ale niekoniecznie. W każdym kraju istnieje hierarchia, gdyż tak być musi, na szczycie której znajduje się elita biznesu, ludzie najbogatsi określani mianem klasy wyższej czyli upper class. Niżej plasują się specjaliści, w Polsce nazywani inteligencją, w krajach anglosaskich professions. Do tej drugie kategorii zaliczymy też menedżerów. Dalej następują niżsi pracownicy umysłowi, właściciele średniego i niższego szczebla - ludzie biznesu nazywani czasami starą klasą średnią. Dalej są robotnicy dzielący się na wykwalifikowanych i niewykwalifikowanych. Na dole drabiny społecznej przeważnie lokują się rolnicy, właściciele gospodarstw - w krajach anglosaskich farmerzy. W tej grupie są również robotnicy rolni. Na samym dole drabiny społecznej są ludzie ubodzy, tzw. under class. Teraz odpowiedź na pańskie pytanie będzie zależała czy wymienione kategorie nazwiemy klasami, czy nie.

Może Pan podjąć decyzję?

Zanim to zrobię, wyjaśnię, iż klasy to takie kategorie, które się wyróżnia ze względu na stosunek do środków produkcji. W tym wypadku podział na właścicieli i niewłaścicieli, miejsce zajmowane na rynku pracy jest najistotniejszym wyznacznikiem ekonomicznym. Tak więc odpowiadam: klasy społeczne istnieją. Aczkolwiek nie są to takie same klasy, jak w czasach Marksa, czyli że różnice położenia społecznego nie generują konfliktów.

Polityków zaliczyłby Pan do której klasy?

Częściowo zaliczyłbym ich do elit władzy czyli do ludzi usytuowanych na samej górze oraz do klasy specjalistów i menedżerów. Ta przynależność zależy też od rangi polityka. Przykładowo: Jarosława Kaczyńskiego zaliczyłbym do elity władzy. Dokonałbym jednak pewnego zastrzeżenia. Przynależność do klasy się dziedziczy - bez dziedziczenia nie ma klas społecznych. W systemie demokratycznym uczestnictwa w rządzie się nie dziedziczy. Pozycja premiera Kaczyńskiego jest czasowa. Nie jest to kategoria klasy społecznej. Politycy to ludzie lokujący się w górnych szczeblach drabiny społecznej - jest to wyższa klasa średnia, żeby użyć innej terminologii. Władza to taki stan, który sytuuje człowieka właściwie na trwałe, chociaż na różnych pozycjach.

Jak, w tym świetle, brzmiałaby definicja klasy średniej?

Klasa średnia to szeroka kategoria społeczna, która w wyniku powyższego rozróżnienia nie jest klasą. Na zagadnienie należy spojrzeć historycznie. W XVI w. w krajach Europy zachodniej, np. w Niderlandach czy w Anglii, panuje system feudalny, w którym człowiek z racji narodzin przypisany jest przez całe życie do pewnych pozycji. Tymczasem powstają kategorie społeczne wymagające przedsiębiorczości, innowacyjności, a więc związane z biznesem: rzemieślnicy, kupcy, właściciele składów towarowych, finansiści. Tak kształtują się przyszłe klasy średnie. Od samego początku tę kategorię zaczęto nazywać starą klasą średnią. Pierwszą cechą klasy średniej jest możliwość wejścia do niej na podstawie własnych zasług, a nie na zasadzie dziedziczenia. Czyli decyduje nie pochodzenie społeczne, ale własne dokonania. Druga sprawa - klasa średnia to z reguły ludzie zamożni i w związku z tym kreują popyt. Tak więc, w każdym społeczeństwie klasa średnia spełnia ważną funkcję stabilizacji ekonomicznej. Bez klasy średniej społeczeństwo nie mogłoby istnieć.

Zreasumujmy...

Klasa średnia to ludzie z pozycją, której się nie dziedziczy, ludzie zamożni, którym zależy, żeby pokazać, że są w klasie średniej. Ponadto, to ludzie stabilizujący system gospodarczy, a system rynkowy nastawiony jest na to, aby promować ludzi najlepszych i oczekuje od nich sukcesu. Trzeba przyznać, że bycie w takiej sytuacji jest dość stresujące, gdyż przecież nie każdy może odnieść sukces. W sensie ideologii wykreowano taką kategorię, która ma zaspokajać potrzebę sukcesu. Tą kategorią jest klasa średnia. Klasa średnia pełni też bardzo ważną funkcję psychologiczno-świadomościową. Jeżeli znalazł się pan w klasie średniej, to zrobił już pan wszystko, czego system od pana oczekuje. Znalezienie się w klasie średniej nobilituje. Tak jest w USA, Anglii, krajach, które są ojczyznami klasy średniej.

Jak należy udowadniać, że przynależy się do klasy średniej?

Chociażby poprzez konsumpcję. Powinienem pokazać, że mam dom - najlepiej z ogródkiem - samochód - najlepiej luksusowy, chodzę w garniturze, dbam o siebie. Te wzory i atrybuty zachowań identyfikują klasę średnią, wyróżniają jej uczestników. To jest ta funkcja psychologiczna.

Ale jak w społeczeństwie zidentyfikować członków klasy średniej?

Najlepiej przez zawód. W dzisiejszym społeczeństwie klasy średnie dzielą się na dwa wielkie segmenty. Z jednej strony to są ci drobni i średni właściciele - stara klasa średnia, która wyewoluowała z końca wieków średnich do dzisiaj. Z drugiej strony niepomiernie szerszą kategorią są wyżsi pracownicy umysłowi, głównie najemni, specjaliści, wyżsi kierownicy w firmach. To jest potencjalna klasa średnia w każdym społeczeństwie. Nie chcę przez to powiedzieć, że w Polsce istnieje klasa średnia, chociaż taką kategorię pracujących obywateli mamy.



Czyżby w Polsce nie było jeszcze warunków do powstania klasy średniej?

Powiedziałbym, że takie warunki właśnie się kształtują. Proszę pamiętać, iż powstawanie struktur społecznych to proces bardzo długi. Polska klasa średnia nie mogła się pojawić zaledwie w 18 lat. Musimy jeszcze trochę poczekać. Nieustannie przekształca się struktura zawodowa, powstają nowe mechanizmy, nowe role zawodowe w marketingu, finansach, bankowości, w które wchodzą ludzie. To oni w przyszłości staną się klasą średnią, kiedy nauczą się konsumować efekty pracy, czyli wydawać pieniądze.

Jak tworzą się te mechanizmy?

Mechanizmy tworzy stratyfikacja społeczna, logika procesów dziejących się poza polityką. Politycy tworzą prawo, które jest warunkiem podstawowym rozwoju. System kapitalistyczny umożliwił inteligencji zarabianie pieniędzy bez ograniczeń, oczywiście jeśli ktoś ma do tego predyspozycje. Takiej możliwości nie było w PRL-u, więc nie mogła wykształcić się klasa średnia, nie funkcjonowały odpowiednie mechanizmy.

Kto powinien budować ideologie klasy średniej?

Zastanówmy się. Jak to było w USA? To specyficzny przypadek kraju, który powstawał z ideologią określaną jako tworzenie społeczeństwa równych szans czyli społeczeństwo klasy średniej. Drugim przykładem jest Anglia, która od wieków średnich zaczęła akceptować ludzi robiących pieniądze. Angielska arystokracja, inaczej niż polska szlachta, bardzo chętnie inwestowała w biznes, wchodziła w koligacje z mieszczaństwem, przedsiębiorcami. W Anglii była większa akceptacja klasy średniej. Warto pamiętać, iż ideologię tworzą politycy, media, ale ideologii nie da się zaszczepić na siłę. Powiedziałbym, że w Europie środkowo-wschodniej właściwie nie ma ideologii klasy średniej. Natomiast każdemu zależy na udawaniu, że jest kimś lepszym. Czy inteligencja jest taką kategorią?

Pan Profesor zadaje pytania?

Tak, zadaję sobie pytania, gdyż na wiele z nich nikt jeszcze nie odpowiedział. Ten proces dopiero trwa. Czy rzeczywiście będzie takie zapotrzebowanie, że ludzie autentycznie będą się chcieli identyfikować z klasą średnią? To jest pytanie, na które w tej chwili nie potrafię odpowiedzieć. Oczywiście, są przeprowadzane badania, gdzie ludzi pyta się czy należą do klasy wyższej, średniej, robotniczej, chłopskiej itd. Ponad 40 proc. Respondentów wskazuje, iż należą do klasy średniej. Ale to, co oni rozumieją pod pojęciem klasy średniej, to nie jest to o czym mówiłem wyżej czym naprawdę jest klasa średnia.

A może sama nazwa klasa średnia nie jest najlepsza? Skoro ludzie lubią się chwalić, dążyć do osiągania najwyższych stanowisk, pieniędzy to dlaczego będzie się ich określać jako "średnich"?

Tak, może należy wymyśleć nową nazwę dla klasy średniej. Zastanawiałem się, czy określenie inteligencja nie mogłoby zastąpić nazwy klasa średnia. Ale nie zawsze po studiach osiąga się wysoki status materialny. Tak więc nie widziałbym inteligencji w roli kandydata do klasy średniej.

Jakie konsekwencje dla państwa niesie brak klasy średniej?

W społeczeństwie rynkowym klasa średnia stabilizuje system w sensie politycznym. Bowiem do klasy średniej należą ludzie, którzy coś mają na własność. Im zawsze zależy na stabilizacji, na spokoju, nie chcą i nie tworzą konfliktów. Jak wiemy z praktyki, strajkują i destabilizują np. górnicy i robotnicy. Ponadto, w sensie ekonomicznym klasa średnia kreuje popyt. Bez popytu system kapitalistyczny nie mógłby istnieć. Więcej, w klasie średniej powinni być reprezentowani ludzie najlepiej dostosowani do ról zawodowych, które są potrzebne do sprawnego funkcjonowania każdego współczesnego społeczeństwa. I jeszcze funkcja psychologiczna. Klasa średnia daje poczucie satysfakcji życiowej. Zawsze jest dobrze mieć do czynienia z ludźmi zadowolonymi z życia.

Polacy stracili ciągłość historyczną. 123 lata zaborów, 20 lat budowania międzywojennej demokracji, 6 lat wojny, 45 lat komunizmu, a obecnie negowanie dorobku III RP. Panie Profesorze, jak żyć?

Jak powiedzieliśmy, klasa średnia może powstawać przez lata na zasadzie ciągłości, niezmienności podstawowych praw. Obecny rząd doszedł do władzy na fali pewnych haseł populistycznych. Sadzę, iż PiS startowało po władzę ze świadomością, że większość społeczeństwa polskiego to nie są kandydaci do klasy średniej. Polska ma dość tradycyjną strukturę społeczną. W Europie, nawet środkowo-wschodniej, wyróżnia nas duży odsetek rolników i robotników - powyżej 50 proc. Dodając te dwie kategorie otrzymamy potencjalny elektorat partii takich, jak PiS, a nie takich, jak PO. Po wygranych wyborach wiele decyzji miało na celu zaspokojenie oczekiwań tych wyborców, tej szerokiej masy nie-klasy średniej. Nie jest to więc polityka promodernizacyjna. A nam zależy na życiu w kraju, który się modernizuje, integruje ze strukturami europejskimi i światowymi - tak powie potencjalny członek klasy średniej albo inteligent taki jak ja.

Czy klasa średnia powinna być zajęta swoimi sprawami i nie mieszać się do polityki?

Tak, klasa średnia przynajmniej nie powinna wtrącać się do polityki, ale powinna aktywnie uczestniczyć w wyborach. A jeśli nie chce uczestniczyć, to przynajmniej niech nie powoduje konfliktów społecznych.

Czy jest dzisiaj miejsce na utworzenie partii politycznej klasy średniej?

I tak, i nie. Jak powiedzieliśmy, zachowania ludzi nie rodzą się na zamówienie. Te wzory konsumpcji i postaw, o których mówiliśmy, nie zadekretują powstania partii. Takie próby były czynione w połowie lat 90., ale nic z nich nie wynikło. I teraz również nie wyniknie. Tego rodzaju procesy zachodzą oddolnie.

Pomysł z 1995 r. z powołaniem stowarzyszenia Polska Klasa Średnia był zatem przedwczesny?

Na pewno - z perspektywy dzisiejszych doświadczeń. Chociaż zawsze warto coś robić. A może się uda? Ale to dobry wątek. Trzeba poczekać.

A Pan Profesor do jakiej klasy chciałby należeć?

Do klasy, która pozytywnie się czymś wyróżnia, która pokazuje, że jestem coś wart.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Damian A. Zaczek
Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~kiryh

KLASY SĄ TYLKO W SOCKOŁCHOZIE WOLNY RYNEK ICH NIE ZNA_ od pucybita do... -zapomniał Pan?

!

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 0,3% VI 2014
PKB rdr 3,4% I kw. 2014
Stopa bezrobocia 12,0% VI 2014
Przeciętne wynagrodzenie 3 964,91 zł VII 2014
Produkcja przemysłowa rdr 1,7% VI 2014

Znajdź profil

Księgarnia Bankier.pl

Jak zarobiłem 2 000 000 $ na giełdzie. Wydanie II Jak zarobiłem 2 000 000 $ na giełdzie. Wydanie II Nicolas Darvas Cena: 39 zł  Zamów książkę