UE: bezrobocie najniższe od 2008 roku, ale młodzi nadal zagrożeni

Ponad 234 mln osób w UE ma pracę, co oznacza, że zatrudnienie w "28" jeszcze nigdy nie było tak wysokie; bezrobocie jest najniższe od grudnia 2008 roku, ale sytuacja daleka jest od zadowalającej, zwłaszcza wśród młodych - wynika z raportu Komisji Europejskiej.

(fot. Mariusz Szachowski / FORUM)

"Mamy pozytywne wiadomości, jeśli chodzi o rynek pracy; osiągnęliśmy w UE najwyższy poziom zatrudnienia w historii, który wynosi 71,1 proc. Dziś mamy ponad 234 mln kobiet i mężczyzn, którzy pracują" - powiedziała na poniedziałkowej konferencji prasowej w Brukseli unijna komisarz ds. zatrudnienia i spraw społecznych Marianne Thyssen.

Jak podkreśliła, zmniejsza się stopniowo bezrobocie, które jest na najniższym poziomie od grudnia 2008 roku, czyli szczytu kryzysu. Od 2013 roku w UE powstało 10 mln nowych miejsc pracy: 80 proc. z nich to stanowiska o pełnym wymiarze godzin, a 20 proc. - na część etatu. 70 proc. z nowych miejsc pracy to umowy na czas nieokreślony; 30 proc. - na określony.

Z raportu "Zatrudnienie i kwestie społeczne w Europie" Komisji Europejskiej wynika, że mimo tego pozytywnego obrazu problemy nadal dotykają młodych ludzi; mają oni zwykle więcej trudności ze znalezieniem pracy, częściej objęci są niepewnymi formami zatrudnienia, w tym umowami na czas określony. KE zwraca uwagę, że ich emerytury będą też niższe w stosunku do tego, co otrzymają ich rodzice. Co więcej, udział dochodów z pracy młodszych grup wiekowych ulega zmniejszeniu.

"W ciągu ostatnich dekad poziom życia w UE się podnosił. (...) Obecne i przyszłe młode pokolenia mogą być w gorszej sytuacji niż ich rodzice" - zaznaczyła Thyssen.

Raport podkreśla, że kryzys uderzył w młodszych pracowników mocniej niż w tych starszych; bezrobocie wśród młodzieży wciąż jest większe. Na to nakłada się jeszcze rewolucja technologiczna, która zmienia obraz rynku pracy. Z jednej strony otwierają się nowe możliwości, ale z drugiej strony ścieżki kariery są mniej stabilne.

Thyssen zwracała uwagę, że przekłada się to na decyzje młodych ludzi, takie jak o usamodzielnianiu się, posiadaniu dzieci czy kupnie mieszkania lub domu. "Musimy się tym zająć bardzo poważnie, bo będzie to miało negatywny wpływ na życie jednostek, ale też całych społeczeństw" - ostrzegała.

Innym problemem jest zmniejszanie się liczby ludności w wieku produkcyjnym. KE przewiduje, że będzie ona spadać w tempie 0,3 proc. rocznie aż do 2060 roku. "Oznacza to, że mniejsza siła robocza będzie musiała utrzymać bieżące tempo rozwoju. Jednocześnie mniejsza liczba płatników będzie wnosiła składki do systemów emerytalnych i to często składki obniżone lub nieregularne, ponieważ nie będą one odpowiadać standardowemu zatrudnieniu w pełnym wymiarze czasu pracy. A przy tym zależnych od nich będzie coraz więcej emerytów" - wskazuje KE.

Dziś na jednego emeryta pracują cztery osoby - przy obecnym trendzie w 2060 roku proporcja będzie wynosiła 1:2. W konsekwencji, dzisiejsi młodzi pracownicy i przyszłe pokolenia staną w obliczu podwójnego obciążenia wynikającego ze zmian demograficznych oraz konieczności zapewnienia stabilności systemów emerytalnych.

"Konsekwencje są jasne - mniej ludzi będzie płacić na nasze systemy emerytalne i będą musieli płacić wyższe składki w porównaniu do tego, co płacili ich rodzice. Dodatkowo poziom ich emerytur będzie niższy w porównaniu do pensji" - tłumaczyła komisarz.

Jak zaznaczyła, w krajach UE potrzeba reform emerytalnych, a także inwestycji, by umożliwiać podjęcie pracy niezatrudnionym. Z analiz KE wynika, że 30 proc. Europejczyków w wieku produkcyjnym jest nieaktywnych. To 19 mln ludzi w całej UE.

"Zatrudnienie i kwestie społeczne w Europie" to doroczny przegląd prezentujący najnowsze tendencje na rynku pracy i zmiany społeczne oraz zawierający analizę przyszłych wyzwań i możliwych działań politycznych. Jest to główne sprawozdanie Komisji Europejskiej, które stanowi przegląd aktualnych tendencji i nadchodzących wyzwań na rynku pracy.

Z Brukseli Krzysztof Strzępka (PAP)

stk/ ulb/ ap/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
7 2 niepelnosprawny_org

szczegolnie dla tych młodych co uwazaja prace za "obóz pracy", pokolenie milienialsów jest wygodnickie i wielu pracodawcow sie zgorszyło nimi... są jednak jeszcze inne przyczyny tj. dzisiejsza edukacja, wieksza "maminsynkowosc" mlodziezy, a także coraz wieksze problemy rodzinne młodszych pokoleń...

! Odpowiedz
2 5 karbinadel

Gdy ja byłem młody, większość marzyła o założeniu własnego biznesu. Dziś wszyscy chcą pracować na etacie, najlepiej państwowym. To po co było obalać ten PRL?

! Odpowiedz
3 3 hdrvn

Nie znam ani jednego człowieka w moim wieku który chciał by pracować na Państwowym etacie...

! Odpowiedz
0 2 karbinadel odpowiada hdrvn

A w jakim jesteś wieku? :-)

! Odpowiedz

Kalkulator płacowy

Oblicz wysokość pensji netto, należne składki oraz podatek.

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl