2009-05-21 08:57 Źródło: Przegląd prasy Bankier.pl
Trybunał Konstytucyjny rozstrzygnął spór na linii prezydent-premier
W sporze na linii prezydent-premier na szczytach Unii Europejskiej mamy remis. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że prezydent może uczestniczyć w każdym unijnym szczycie, ale to rząd przygotowuje stanowisko na szczyt, które prezentuje premier. Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego oznacza, że Polska będzie potrzebowała dwóch krzeseł na każdym szczycie UE. Udział głowy państwa w danym posiedzeniu wymaga współdziałania z premierem i właściwym ministrem. To oznacza, że prezydent powinien informować rząd o chęci wyjazdu. Jednocześnie będzie miał możliwość odniesienia się do stanowiska rządu w zakresie obejmującym jego kompetencje – pisze Rzeczpospolita.
REKLAMA
„Niezależnie od wyroku Trybunału w Sejmie trwają prace nad ustawą kompetencyjną. Ma ona rozstrzygnąć wszelkie wątpliwości. – Marszałek Komorowski spotka się w czwartek w tej sprawie z premierem – mówi „Rz" rzecznik marszałka Jerzy Smoliński. – Ustawa jest gotowa, od woli klubów poselskich zależy, co się z nią stanie” – czytamy w Rzeczpospolitej.
„Politycy z wszystkich partii nie chcą na razie składać żadnych deklaracji. – Trzeba się zastanowić, czy nie odłożyć tego projektu ad acta – mówi Eugeniusz Kłopotek (PSL). – Wali się konstrukcja tej ustawy. Ona już straciła kręgosłup – twierdzi poseł Karol Karski (PiS)” na łamach Rzeczpospolitej.
Na decyzję w sprawie kompetencji głowy państwa i premiera na szczytach Unii Europejskiej czekamy już od października ubiegłego roku. To wtedy premier Donald Tusk poprosił o rozstrzygnięcie tej sprawy przez Trybunał Konstytucyjny.
Więcej w Rzeczpospolitej, w artykule Elizy Olczyk i Agnieszki Niewińskiej, pt. „Krzesło dla premiera, krzesło dla prezydenta” i Jarosława Stróżyka, pt. „Spór zakończy ustawa?”/
DB








Dodaj komentarz