Tak rosną dochody i wydatki Polaków

Najnowszy raport GUS przedstawiający kondycję budżetów gospodarstw domowych wskazuje, że jest z nimi coraz lepiej. Rosną zarówno dochody, jak i wydatki.

Dochód rozporządzalny na osobę w gospodarstwie domowym określa, ile pieniędzy zostaje przeciętnemu Polakowi na własne wydatki po opłaceniu wszystkich podatków i składek na ubezpieczenia społeczne. Jest to więc suma wszystkich dochodów netto podzielona przez liczbę osób w gospodarstwie domowym – w tym dzieci, przez co w rodzinach wielodzietnych jest on zwykle niższy.

W 2016 r. przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny na osobę wyniósł 1475 zł, co oznacza, że w ciągu roku wzrósł o 7 proc. Dla porównania, w 2015 r. dynamika wyniosła 4,3 proc. Na tak duży wzrost miała wpływ poprawa sytuacji na rynku pracy, a także uruchomienie w kwietniu 2016 roku programu "Rodzina 500+". Wydatki wzrosły w tym czasie realnie, czyli z uwzględnieniem inflacji, o 4,3 proc., co oznacza, że coraz większą część swojego dochodu Polacy oszczędzają lub przeznaczają na spłatę zobowiązań. W 2016 r. średnio było to 23,3 proc. dochodu.

Sytuacja gospodarstw domowych w 2016 r. w świetle wyników badania budżetów gospodarstw domowych
Sytuacja gospodarstw domowych w 2016 r. w świetle wyników badania budżetów gospodarstw domowych (GUS)

Grupą społeczno-ekonomiczną, która przeciętnie cieszyła się relatywnie największymi dochodami, były osoby pracujące na własny rachunek. Osiągali oni dochód na osobę w wysokości 1792 zł. Najmniejszy dochód osiągali rolnicy, u których wynosił on 1151 zł. Także ta grupa największą część przychodów, bo aż 29,2 proc., oszczędzała lub przeznaczała na spłatę zobowiązań.

(GUS)

Wśród osób otrzymujących świadczenie wychowawcze z tytułu programu "Rodzina 500+" przeciętny dochód na osobę wynosił 1171 zł, czyli był znacząco niższy od przeciętnego. Nie oznacza to bynajmniej, że dochody w tych rodzinach są aż tak wyraźnie niższe. Po prostu rozkładają się ona na większą liczbę osób. W gospodarstwach domowych, które otrzymują świadczenie wychowawcze, stanowi ono przeciętnie 16,8 proc. dochodów.

Zasadniczo istnieje zależność, że im więcej dzieci w gospodarstwie domowym, tym niższy dochód na osobę, ponieważ rozkłada się on na więcej osób. W 2016 r. dochód u małżeństw posiadających przynajmniej troje dzieci był przeciętnie niższy o 28,7 proc. od średniej, jednak z uwagi na wprowadzenie programu "Rodzina 500+" ta różnica i tak jest mniejsza o 10,7 pkt. proc. niż jeszcze rok wcześniej.

(GUS)

Dane GUS wskazują także na spadające nierówności dochodowe mierzone wskaźnikiem Giniego. Mieści się on w przedziale od zera do jedności, przy czym zero osiąga, kiedy wszyscy osiągają taki sam dochód, a jeden, gdy cały dochód osiąga tylko jedna osoba, a cała reszta nie dostaje nic. W Polsce wskaźnik ten regularnie spada od 2010 r i w ubiegłym roku osiągnął wartość 0,304. Dla porównania, według danych Banku Światowego za 2014 r. w uznawanych za egalitarne krajach skandynawskich, mieści się on w przedziale od 0,26 (Norwegia) do 0,29 (Dania). Najniższy na świecie wskaźnik Giniego notujemy na Ukrainie, wynosi on 0,24. Za to w Stanach Zjednoczonych przekracza on 0,41.

(GUS)

Choć nierówności dochodowe spadają, to nadal nie są one małe. Średni przedstawiciel najlepiej zarabiającego 10 proc. społeczeństwa ma dochód na osobę w gospodarstwie domowym ponad pięciokrotnie wyższy niż przeciętny przedstawiciel 20 proc. społeczeństwa o najniższych dochodach. Jednocześnie warto zwrócić uwagę, że osoby o najniższym dochodzie wydają więcej, niż mają do dyspozycji, co oznacza, że aby pokryć swoje wydatki, zaciągają długi.

(GUS)

Nierówności dochodowe występują także regionalnie. Największy dochód do rozdysponowania mają przeciętnie mieszkańcy województwa mazowieckiego (120,8 proc. średniej) a najmniejszy - podkarpackiego (76,9 proc. średniej).

Dochód przeznaczamy przede wszystkim na zaspokojenie podstawowych potrzeb, czyli na żywność i napoje bezalkoholowe oraz na utrzymanie mieszkania, wliczając w to opłaty za media, które pochłaniają odpowiednio 24,2 i 19,6 proc. wydatków gospodarstw domowych. Zasadniczo im bogatsze gospodarstwo domowe, tym mniejszy odsetek swoich dochodów przeznacza na te dwie kategorie. 20 proc. Polaków o najniższym dochodzie przeznacza na nie 53,1 proc. wydatków, a 20 proc. najzamożniejszych tylko 36 proc.

Przeciętne wydatki na utrzymanie mieszkania wydają się niewysokie, co wynika ze struktury własności mieszkań w Polsce. Prawie dwie trzecie to mieszkania własnościowe, które nie są obciążone kredytem lub pożyczką hipoteczną, więc ich mieszkańcy nie muszą martwić się o spłatę kredytu, ani pokrycie kosztów najmu. W lokalach wynajętych mieszka zaledwie 16 proc. gospodarstw domowych, a w zakupionych na kredyt - 8 proc.

Robert Szklarz

Źródło:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
17 13 ~Edek

Tylko emeryci (glowny elektorat PiS) dostali 8zl. hehe

! Odpowiedz
4 21 komarwar

Toć nawet 1500 nie da mo0żliwości zapłacenia za mieszkanie,ubranie i leki.Z czego więc utrzymują się rodacy?

! Odpowiedz
2 15 eresz1

Może zakładają rodziny?

! Odpowiedz
1 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
6 33 ~bundfut

Największym nadużyciem tych statystyk jest zbyt częste podawanie średniej jako miernika.

! Odpowiedz
18 33 ~Arek

Czyli Warszawa jest przepłacana.

! Odpowiedz

Księgarnia Bankier.pl

Zasady wywierania wpływu na ludzi. Szkoła Cialdiniego Zasady wywierania wpływu na ludzi. Szkoła Cialdiniego ilustracje: Andrzej Mleczko, Robert B. Cialdini Cena: 34,90 zł  Zamów książkę

Porównaj i kup ubezpieczenia turystyczne

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl