2007-12-10 11:02 Źródło: Twoja-Firma.pl
Sprzedawca musi udowodnić, że klienta nie oszukał
Od 21 grudnia br. poprawi się sytuacja konsumentów, którzy zostali wprowadzeni w błąd przez sprzedawcę. Obowiązek udowodnienia przed sądem, że nie zostały użyte nieuczciwe praktyki rynkowe będzie spoczywał na przedsiębiorcy. Istnieje jednak ryzyko, że prawo do bezpośrednich roszczeń będzie nadużywane i stanie się zachętą do wnoszenia bezzasadnych powództw.
"Za kilkanaście dni będzie inaczej. 21 grudnia 2007 r. wchodzi w życie ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. Jej podstawowym założeniem jest ochrona gospodarczych i ekonomicznych interesów konsumentów przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi przedsiębiorców. Zgodnie z nowymi przepisami praktyka handlowa jest nieuczciwa, jeżeli jest sprzeczna z dobrymi obyczajami i w sposób istotny zniekształca lub może zniekształcać zachowanie rynkowe przeciętnego konsumenta w trakcie lub po zawarciu umowy. Za nieuczciwą praktykę rynkową uznaje się w szczególności przekazy informacyjne wprowadzające w błąd oraz agresywną praktykę rynkową" - pisze "Gazeta Prawna".
"W myśl nowych przepisów ciężar dowodu przed sądem został przerzucony z konsumenta na przedsiębiorcę. Oznacza to, że to nie konsument będzie musiał dowodzić, że przedsiębiorca nie ustrzegł się wad, że nie zaniechał swoich obowiązków. Od 21 grudnia to przedsiębiorca będzie zobligowany dowodzić swojej niewinności. (...) - Z reguły konsumentowi jest trudno udowodnić, że dana praktyka wprowadza go w błąd - mówi Izabela Szewczyk, radca prezesa w departamencie polityki konsumenckiej w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów. - Dodatkowo jest on narażony na ponoszenie kosztów związanych z podstępowaniem dowodowym, na przykład z przedstawieniem specjalistycznej ekspertyzy - dodaje" - czytamy w "Gazecie Prawnej".
Choć w ocenie ekspertów przeniesienie ciężaru dowodu na sprzedawcę jest działaniem prawidłowym, nie można wykluczyć, że przepisy te staną się źródłem bezzasadnych powództw. Jak podkreśla na łamach "Gazety Prawnej", Paweł Podrecki adwokat, specjalizujący się w prawie konsumenckim, konsument już teraz może zażądać zaniechania nieuczciwych praktyk, usunięcia ich skutków, złożenia oświadczenia w odpowiedniej treści i formie czy też naprawienia wyrządzonej szkody na zasadach ogólnych, łącznie z unieważnienie umowy.
Więcej na temat w "Gazecie Prawnej", w artykule Łukasza Sobiecha pt. "Przedsiębiorca musi dowieść, że klient nie ma racji".
"Za kilkanaście dni będzie inaczej. 21 grudnia 2007 r. wchodzi w życie ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. Jej podstawowym założeniem jest ochrona gospodarczych i ekonomicznych interesów konsumentów przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi przedsiębiorców. Zgodnie z nowymi przepisami praktyka handlowa jest nieuczciwa, jeżeli jest sprzeczna z dobrymi obyczajami i w sposób istotny zniekształca lub może zniekształcać zachowanie rynkowe przeciętnego konsumenta w trakcie lub po zawarciu umowy. Za nieuczciwą praktykę rynkową uznaje się w szczególności przekazy informacyjne wprowadzające w błąd oraz agresywną praktykę rynkową" - pisze "Gazeta Prawna".
"W myśl nowych przepisów ciężar dowodu przed sądem został przerzucony z konsumenta na przedsiębiorcę. Oznacza to, że to nie konsument będzie musiał dowodzić, że przedsiębiorca nie ustrzegł się wad, że nie zaniechał swoich obowiązków. Od 21 grudnia to przedsiębiorca będzie zobligowany dowodzić swojej niewinności. (...) - Z reguły konsumentowi jest trudno udowodnić, że dana praktyka wprowadza go w błąd - mówi Izabela Szewczyk, radca prezesa w departamencie polityki konsumenckiej w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów. - Dodatkowo jest on narażony na ponoszenie kosztów związanych z podstępowaniem dowodowym, na przykład z przedstawieniem specjalistycznej ekspertyzy - dodaje" - czytamy w "Gazecie Prawnej".
Choć w ocenie ekspertów przeniesienie ciężaru dowodu na sprzedawcę jest działaniem prawidłowym, nie można wykluczyć, że przepisy te staną się źródłem bezzasadnych powództw. Jak podkreśla na łamach "Gazety Prawnej", Paweł Podrecki adwokat, specjalizujący się w prawie konsumenckim, konsument już teraz może zażądać zaniechania nieuczciwych praktyk, usunięcia ich skutków, złożenia oświadczenia w odpowiedniej treści i formie czy też naprawienia wyrządzonej szkody na zasadach ogólnych, łącznie z unieważnienie umowy.
Więcej na temat w "Gazecie Prawnej", w artykule Łukasza Sobiecha pt. "Przedsiębiorca musi dowieść, że klient nie ma racji".








Dodaj komentarz