Skażone jaja w 15 krajach UE, w tym w Polsce

Skażone fipronilem jaja wykryto w 15 krajach Unii Europejskiej i dwóch spoza niej; trafiły one też do Polski - poinformowała w piątek Komisja Europejska. 26 września ma dojść do spotkania ministrów z państw, które dotknięte są tym problemem.

(ingimage.com)

Według informacji przekazanych na konferencji prasowej w Brukseli przez rzecznika KE Daniela Rosario, fipronilem zostały skażone jaja na fermach w Belgii, Holandii, Niemczech i Francji. Kraje, do których trafiły skażone jaja z tych czterech państw, to: Szwecja, Francja, Wielka Brytania, Austria, Irlandia, Włochy, Luksemburg, Polska, Rumunia, Słowacja, Słowenia i Dania.

We Francji skażone jaja pochodziły zarówno z własnej produkcji, jak i z importu. Według KE na skażone jaja natrafiono również poza UE - w Szwajcarii i Hongkongu.

Afera wywołuje pytania o skuteczność unijnego systemu ostrzegania, za pomocą którego państwa członkowskie informują się o zagrożeniach dotyczących żywności. Komisja poinformowała, że wrześniowe spotkanie wysokiego szczebla z udziałem ministrów i przedstawicieli służb sanitarnych państw dotkniętych tym problemem będzie dotyczyło m.in. tej kwestii.

"Celem jest wyciągnięcie odpowiednich wniosków i przedyskutowanie sposobów na poprawienie efektywności unijnego systemu dotyczącego bezpieczeństwa i oszustw żywnościowych" - podkreśliła rzeczniczka KE Mina Andreewa.

Choć wcześniej we wrześniu zaplanowane są spotkania unijnych ministrów, to, jak tłumaczy KE, spotkanie w tej konkretnej sprawie ma się odbyć po upływie pewnego czasu od obecnych wydarzeń, "tak aby wszystkie fakty były dostępne".

Zgodnie z unijnymi regulacjami państwo, które wykryje u siebie żywność potencjalnie powodującą zagrożenie dla zdrowia publicznego ma obowiązek poinformować o tym za pośrednictwem unijnego systemu alarmowego RASFF (Rapid Alert System for Food and Feed) resztę krajów unijnych.

Między Holandią i Belgią jest spór, czy ten pierwszy kraj powinien był poinformować o wykryciu u siebie skażenia fipronilem. Wykryto go jeszcze jesienią zeszłego roku. Belgia oskarżeniem pod adresem sąsiada odpowiedziała na krytykę, jaka spadła na nią po tym, gdy okazało się, że sama również z opóźnieniem przekazała informacje innym krajom UE.

"Toczą się dochodzenia, które mają ustalić, kiedy określony kraj wiedział o sprawie i kiedy powinien o niej poinformować. Nie wchodzimy w grę wzajemnych oskarżeń" - zaznaczyła Andreewa.

KE zapewnia, że UE ma najbardziej zaawansowany i wyrafinowany na świecie system, by chronić konsumentów i zapewniać najwyższy standard żywności. Urzędnicy wskazują jednak, że w tym przypadku mowa jest o nielegalnym wykorzystaniu substancji.

Fipronil jest środkiem zwalczającym wszy, kleszcze i roztocza i może być używany w Unii Europejskiej w hodowli zwierząt domowych, ale nie w produkcji żywności.

KE podkreśliła, że informacje o zanieczyszczeniu jajek przekazano jej za pomocą systemu ostrzegania 20 lipca. Zrobiła to Belgia. Z odpowiedzi rzeczników wynika, że Holandia nie przekazała w listopadzie ubiegłego roku informacji w tej sprawie.

Władze Holandii zaprzeczyły sugestiom, że w listopadzie 2016 roku ukrywały skażenie jaj fipronilem. Szef holenderskiej agencji ds. bezpieczeństwa żywności Rob van Lint przyznał w holenderskich mediach, że otrzymał informacje na ten temat, ale nie stwierdzono zagrożenia dla zdrowia ludzi.

KE w czwartek przekazała informacje na temat zanieczyszczonych jajek do partnerów handlowych spoza UE. Jak tłumaczyła rzeczniczka, zrobiono to dla zapewnienia transparentności. Do tej pory KE nie ma informacji, jakoby skandal miał jakiś wpływ na handel z krajami trzecimi.

Sprawa wywołuje też pytania, czy rolnicy, których famy zostały zamknięte, będą mogli dostać rekompensaty ze środków unijnych. Z wypowiedzi rzeczników KE wynika jednak, że na razie taka opcja nie jest rozważana.

Zarówno w Belgii jak i Holandii doszło w czwartek do rewizji w związku ze skażeniem. W ramach śledztwa holenderscy śledczy zatrzymali dwie osoby, które są podejrzane o stworzenie zagrożenia dla zdrowia publicznego. W obu krajach śledztwo karne dotyczy kilkudziesięciu ferm, gdzie prawdopodobnie został użyty fipronil.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) klasyfikuje fipronil jako substancję "umiarkowanie toksyczną" w przypadku spożycia znacznych ilości; może być szkodliwy dla nerek, wątroby i tarczycy.

Z Brukseli Krzysztof Strzępka

stk/ jhp/ mal/

Źródło: PAP
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ciemny_lud

Pewnie trafiły do sałatki Pawłowicz...

! Odpowiedz
2 8 dawid1007

Makarony, pasty, a nawet zwykłe ciastka wszystko skażone sprawa nie tylko dotyczy lidla, kauflandu czy aldika, ale też tych co z tamtąd importowali...

! Odpowiedz
3 11 samsza

W Holandii nie ma żadnych ekologów? To skandal, żeby ot tak zabić ponad milion kur. Dajcie żyć niewinnym stworzeniom! One już i tak są poszkodowane bo podtrute.

! Odpowiedz
2 26 aggressive

Czy polskie jajka są tak drogie, że musimy sprowadzać je z zachodu? Czy w Polsce nie ma dostatecznej ilości ferm?

! Odpowiedz
2 29 iluminat

To już u nas w Polsce nie ma jajek ? skandalem można nazwać ,że do nas to gów...o sprowadzają. CYRK / SYF TOTALNY.

! Odpowiedz
2 4 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl