Sejm uchwalił budżet na 2017 rok

Sejm w piątek wieczorem w sali kolumnowej uchwalił przyszłoroczny budżet z maksymalnym dopuszczalnym deficytem w wysokości 59,3 mld zł. Wcześniej odrzucono wszystkie poprawki opozycji, a przyjęto wszystkie poprawki PiS. Ze względu na protesty opozycji obrady przeniosły się do sali kolumnowej. Wciąż kwestią sporną pozostaje, czy głosowanie nad budżetem zostało przeprowadzone zgodnie z prawem.

Sejm uchwalił budżet na 2017 rok
Sejm uchwalił budżet na 2017 rok (fot. Mateusz Włodarczyk / FORUM)

W głosowaniu nad całością budżetu wzięło udział 236 posłów, za głosowało 234 posłów, przeciw było 2, nikt nie wstrzymał się od głosu.

Zgodnie z ustawą budżetową na przyszły rok dochody budżetu państwa wyniosą ponad 325 mld zł, a wydatki - ponad 384 mld zł; maksymalny poziom deficytu nie przekroczy 59 mld 345 mln 500 tys. zł.

Rząd założył, że w 2017 r. wzrost PKB (w ujęciu realnym) wyniesie 3,6 proc., średnioroczna inflacja - 1,3 proc., nominalny wzrost przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej - 5,0 proc., wzrost zatrudnienia w gospodarce narodowej - 0,7 proc., a wzrost spożycia prywatnego (w ujęciu nominalnym) - 5,5 proc.

Zdaniem rządu ustawa spełnia kryteria tzw. stabilizującej reguły wydatkowej oraz deficytu sektora finansów (według metodyki unijnej) niższego niż 3 proc. PKB. Prognozuje się, że deficyt sektora finansów publicznych wyniesie 2,9 proc. PKB.

Prawie wszystkie poprawki opozycji - ponad 300 - zablokowano. W głosowaniu nad tym blokiem poprawek wzięło udział 236 posłów, wszyscy opowiedzieli się za ich odrzuceniem. Zblokowano także poprawki PiS. W głosowaniu w sprawie bloku dziesięciu poprawek PiS głosowało 237 posłów, 235 opowiedziało się za, dwóch było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu.

Przed przerwą ogłoszoną ok. godz. 15. posłowie przyjęli dwie poprawki PiS, a odrzucili kilka wniosków opozycji, w tym o odrzucenie projektu budżetu. Po przerwie związanej z protestem posłów opozycji ws. zmian zasad obecności dziennikarzy w Sejmie i zablokowaniem przez posłów mównicy, nastąpiła zmiana reguł głosowania budżetu oraz miejsca obrad na salę kolumnową. Na wniosek przewodniczącego komisji finansów publicznych Jacka Sasina marszałek Marek Kuchciński zdecydował o połączeniu wszystkich pozostałych poprawek opozycji i wniosków mniejszości w jeden blok oraz połączeniu pozostałych poprawek PiS w drugi blok.

Wśród przyjętych dwunastu poprawek PiS znalazła się zmiana przewidująca przeznaczenie dodatkowych pieniędzy w budżecie resortu spraw wewnętrznych na zwiększenie o 1000 liczby etatów w policji.

Przesuwa ona 62 mln 600 tys. zł z wydatków na świadczenia pieniężne z zaopatrzenia emerytalnego na wydatki: Centralnego Biura Śledczego (7 mln 520 tys. zł), jednostek terenowych policji (o 3 mln 510 tys. zł), komend wojewódzkich policji (o 6 mln 150 tys. zł) oraz komend powiatowych (45 mln 420 tys. zł).

Ponadto do budżetu włączono poprawkę zwiększającą o 1 mln 900 tys. zł wpływy z opłat od wniosków o wszczęcie postępowania antymonopolowego. Pieniądze te miałyby zasilić Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (1 mln 500 tys. zł) oraz rezerwę ogólną (400 tys. zł).

Inna przyjęta poprawka zmniejsza o 2 mln zł wydatki Kancelarii Sejmu i o 1,5 mln zł Kancelarii Senatu, przeznaczając te środki na zwiększenie rezerwy ogólnej. Kolejna zasila tę rezerwę kwotą 5 mln zł pochodzącą ze zmniejszenia wydatków majątkowych Sądu Apelacyjnego w Poznaniu.

Budżet bez dobrej zmiany

Budżet bez dobrej zmiany

Budżet państwa na rok 2017 jest projektem kontynuacji polityki fiskalnej z ostatnich 25 lat – czyli nieustannego zadłużania obywateli z powodu rosnących transferów socjalnych. To polityka osłabiająca rozwój kraju.

Przyjęto też poprawkę zmniejszającą o 3 mln zł wydatki na Komendę Główną Państwowej Straży Pożarnej, z przeznaczeniem tych pieniędzy na ochotnicze straże pożarne.

Zgodnie z inną poprawką zwiększone o 11 mln 981 tys. zł zostaną wydatki Instytutu Pamięci Narodowej, kosztem zmniejszenia o tę sumę rezerwy ogólnej. Zmniejszenie o 6 mln zł wielkości rezerwy ogólnej przewiduje też poprawka podwyższająca o tę kwotę wydatki Państwowej Inspekcji Pracy.

Przyjęto też poprawkę zmieniającą plan finansowy Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska. Zakłada ona zwiększenie o 13 proc. funduszu wynagrodzeń w związku z koniecznością utworzenia nowych etatów.

Wcześniej, na początku grudnia, sejmowa komisja finansów publicznych wprowadziła nieliczne spośród prawie 290 zgłoszonych poprawek do projektu budżetu na 2017 r. i opowiedziała się za jego przyjęciem.

Zdecydowano wtedy m.in., by zwiększyć o 121 mln 80 tys. zł rezerwę ogólną, kosztem m.in. zmniejszenia o 2,7 mln zł wydatków Sądu Najwyższego i NIK, o 3,8 mln zł wydatków Rzecznika Praw Obywatelskich, o 7,8 mln zł budżetu Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji (KRRiT), o 3,8 mln zł wydatków GIODO, o 1,5 mln zł wydatków Krajowego Biura Wyborczego, o 15,1 mln zł budżetu Państwowej Inspekcji Pracy, o 36,5 mln wydatków IPN, o 1 mln zł wydatków Rzecznika Praw Dziecka, o 10 mln zł budżetu resortu sprawiedliwości i o 35,7 mln zł wydatków Krajowej Rady Sądownictwa. W efekcie rezerwa ogólna premiera zwiększy się do ponad 221 mln zł.

Wprowadzono wówczas też poprawkę komisji sprawiedliwości o zmniejszeniu o 9,7 mln zł wydatków sądów powszechnych oraz poprawkę komisji obrony, przesuwającą 99,6 mln zł w ramach budżetu MON na podwyżki wynagrodzeń.

Zmniejszono także o ponad 75 mln zł wydatki na zadania określone w ustawie o pomocy społecznej oraz na opłacenie składek zdrowotnych osób pobierających świadczenia społeczne. Kwota ta zostanie przeznaczona na utrzymanie ośrodków wsparcia dla osób z zaburzeniami psychicznymi.

Zdecydowano również o zmniejszeniu o ok. 13 mln zł środków na zadania wynikające z ustawy o wspieraniu rodzin i systemie pieczy zastępczej, z przeznaczeniem ich na działalność ośrodków adopcyjnych. Poparcie komisji zyskała też poprawka umożliwiająca podwyższenie wynagrodzeń - o 253 zł - funkcjonariuszom Służby Więziennej, analogicznie jak w pozostałych służbach mundurowych.

Przyjęto zmianę w planie finansowym Funduszu Pracy wprowadzając do niego nowe koszty - związane z koordynacją przez asystenta rodziny zadań określonych w ustawie o wsparciu kobiet w ciąży i rodzin "Za życiem". Zarezerwowano na ten cel 70 mln zł, zmniejszając koszty w innych pozycjach planu Funduszu.

Głosowanie zgodne z prawem?

Po kilkugodzinnej przerwie i przeniesieniu się do sali kolumnowej komisja regulaminowa zarekomendowała przyjęcie projektu uchwały ws. wykładni Regulaminu Sejmu, stanowiącego, że zmiana sposobu prowadzenia głosowania może polegać także na łącznym głosowaniu poprawek. Według PO, taki projekt to złamanie regulaminu Sejmu.

Część posłów opozycji przeszła do sali kolumnowej, ale nie brała udziału w obradach, zarzucali oni jednocześnie, że podczas głosowań nie ma kworum; oceniono, że głosowania były nielegalne.

W głosowaniu nad budżetem na 2017 rok udział wzięło 236 posłów, za jego uchwaleniem było 234, przeciw 2, nikt się nie wstrzymał - takie informacje podał marszałek Sejmu Marek Kuchciński po głosowaniu. Klub PiS liczy 234 posłów.

PO, Nowoczesna i PSL zażądały od marszałka Kuchcińskiego zwołania na 20 grudnia posiedzenia Sejmu "uznając za nielegalne obrady w Sali Kolumnowej". Liderzy tych trzech ugrupowań wystosowali pismo w tej sprawie do marszałka Sejmu.

Wiceszef klubu PiS Marek Suski odnosząc się do zarzutów opozycji podkreślił, że w piątkowych głosowaniach w Sali Kolumnowej Sejmu było kworum; wszystko odbyło się zgodnie z prawem i konstytucją, to także opinia sejmowych prawników. "Było kworum. Ono wynosi 231 posłów, a głosowało 236" - stwierdził.

Suski zaznaczył, że każdy poseł opozycji mógł zjawić się na sali i brać udział w głosowaniach. Nie zgodził się z tym, że posłowie opozycji na Sali Kolumnowej nie byli dopuszczani do zgłaszania wniosków formalnych. Zapewnił, że dostęp do mównicy w Sali Kolumnowej nie był blokowany.

"Nie tylko według mnie, ale i według prawników sejmowych, wszystko jest zgodne z prawem, zgodnie z konstytucją" - mówił Suski. Według niego, głosy były liczone przez sekretarzy i zapisywane, sporządzane były protokoły z każdego głosowania.

Po zakończeniu głosowań marszałek Kuchciński w piątek przed północą zamknął posiedzenie. Po zamknięciu posiedzenia na sali plenarnej wciąż znajdowała się grupa posłów opozycji.

Pojawiły się również głosy, że niektórzy posłowie, m.in. minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro podpisali listę obecności już po zakończeniu obrad.

Schetyna: Złożymy zawiadomienie do prokuratury

Szef PO Grzegorz Schetyna zapowiedział w sobotę złożenie zawiadomień do prokuratury ws. głosowań nad budżetem, które odbyły się w piątek w Sali Kolumnowej Sejmu. "Wszyscy, którzy łamali prawo, muszą liczyć się z tym, że za to odpowiedzą" powiedział lider Platformy.

Schetyna spotkał się z dziennikarzami po posiedzeniu Zarządu Krajowego PO. Na pytanie, czy planuje zawiadomienia do prokuratury, powiedział: "Na pewno tak; będziemy to sprawdzać, ponieważ ta lista, którą widzieliśmy wczoraj, to lista hańby, kłamstwa, a nie lista obecności legalnego posiedzenia Sejmu. Wszystkich tych, którzy łamali prawo wczoraj, wszyscy oni muszą liczyć się z tym, że za to odpowiedzą".

Ocenił, że piątkowe wydarzenia w Sali Kolumnowej to złamanie demokracji parlamentarnej i elementarnych zasad. Podkreślił, że budżet został przyjęty w nielegalny sposób.

Awantura w Sejmie, okupacja mównicy

(fot. Adam Chelstowski / FORUM)

Chaos w Sejmie. Kilkudziesięcioosobowa grupa posłów opozycji okupuje mównicę sejmową w proteście przeciw wykluczeniu z obrad posła Michała Szczerby. Posłowie odśpiewali hymn narodowy. Skandowali do marszałka "Przywróć Posła!" i "Demokracja!".

Michał Szczerba z PO zabrał głos w sprawie planowanych zmian obsługi przez media prac Sejmu. Miał ze sobą kartkę z napisem: "Wolne media w Sejmie". Nie podporządkował się poleceniu Marszałka o opuszczenie mównicy, co spowodowało wykluczenie z obrad i zarządzenie przerwy w obradach. 

W pewnym momencie ze strony ław PiS padły okrzyki: "stójcie dalej!". W odpowiedzi posłowie okupujący mównicę odkrzyknęli: "uciekajcie", a do kilku wychodzących w tym momencie z sali sejmowej posłów PiS wołali: "nie wracajcie".

Ze strony sali zajmowanej przez PiS słychać było śpiew i skandowanie: "cała Polska z was się śmieje, komuniści i złodzieje". Na to posłowie opozycji odpowiadali skandując: "wolne media".

Posłowie opozycji wciąż są obecni 

PAP/IAR

Źródło: Bankier24
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 0 ~PIS_to_bandyci

Skoro głosy liczyło dwóch nieobecnych posłów, to prawie na pewno PIS sfałszował wyniki głosowania.

! Odpowiedz
2 0 ~obiektywna

ustawa tak ważna jak budżetowa powinna mieć przypisane głosowanie większości 2/3 posłów ., nie 231 .
To śmiech, jak nie musieli się starać !

! Odpowiedz
5 4 ~PISOUT

Nie mogę się ciągle nadziwić, że ludzie głównie dzielą się na tych co popierają jedną albo drugą hołotę PIS, lub PO, PSL, Nowoczesną, SLD itd. Przecież to dokładnie to samo, tyle że w PIS-ie dochodzą zapędy dyktatorskie i fanatyzm religijny... Jeżeli chcecie zmian to głosujcie na partie, które mają dobry program wyborczy. Sprawdźcie sobie stronę Kongresu Nowej Prawicy i jej program, w zasadzie jest tam wszystko czego potrzeba do rozwoju kraju. Mnie tylko nie podoba się ich ideologiczny brak poparcia dla eutanazji i aborcji.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 10 ~widz

Dziwne.... w TVN i Russia Today dokładnie taki sam przekaz, i tak samo pokazany. Oni już tak oficjalnie razem tworzą programy?

! Odpowiedz
10 6 ~Jan

Pis zrobi wszystko by zostać przy korycie ,jak będzie trzeba strzelać do ludzi to to zrobi, PiS to wierni wyznawcy komunizmu

! Odpowiedz
4 3 ~ss

POwinien oddac władzę, bo POseł w trybie zgłoszenia POprawki PO raz kolejny wyrabia głuPOty za co zostaje wywalony z sali? Demokracja!

! Odpowiedz
4 9 ~Adam

Wszystko to co dzieje się w Polsce robią polskie partie na zamówienie zachodnich liberałów z Niemiec i Francji. Chcą w swoich krajach pokazać że wybranie partii prawicowej doprowadzi do "zamachu na wartości demokratyczne" tak jak jest rzekomo w Polsce. Obywatele UE mają mieć wrażenie że nie ma alternatywy dla rządów liberałów. Czy można mówić że PO, Nowoczesna to partie działające w interesie Polski? Na pewno NIE!!! Wizyty KODziarzy w Brukseli odbierających instrukcje dalszego postępowania to część dalsza tego teatrzyku. Im chodzi o wybory w Niemczech i Francji a fałszywy obraz Polski ma im pomóc w zachowaniu władzy !

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 4 ~CarycaKatarzyna

Panie Kaczyński,jeżeli nie zrobi pan w Polsce porządku,to niestety będę zmuszona zainterweniować

! Odpowiedz
2 6 ~len

Konstytucja demokracja na parawanach a za nimi kręcenie lodów na całego . Przykład , sąd w Krakowie zamiast dbać o przestrzeganie prawa sami kradną 10 mln. zł.

! Odpowiedz
4 7 ~RyszardP

Nie ma znaczenia jakie będą koszty i ofiary, stołki trzeba odzyskać a emerytury SBekom przywrócić!

! Odpowiedz

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 1,8% VIII 2017
PKB rdr 3,9% II kw. 2017
Stopa bezrobocia 7,1% VIII 2017
Przeciętne wynagrodzenie 4 501,22 zł VII 2017
Produkcja przemysłowa rdr 8,8% VIII 2017

Znajdź profil

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl