Rosja stawia Białorusi bariery handlowe

Rosja wprowadziła ograniczenia w dostępie na swój rynek białoruskiego nabiału. Jak informują rosyjskie media, to kara za to, że przez Białoruś docierają na rosyjski rynek zachodnie produkty, objęte embargiem spożywczym.

(fot. REUTERS/Dmitri Lovetsky/Pool / FORUM)

Na czarnej liście rosyjskich służb nadzoru weterynaryjnego i fitosanitarnego znalazły się produkty kilku białoruskich firm. Radio Echo Moskwy przypomniało, że w kwietniu Władimir Putin osobiście ostrzegł Aleksandra Łukaszenkę, iż tak się stanie, jeśli nadal zachodnie towary będą nielegalnie wwożone do Rosji przez terytorium Białorusi.

Rosyjskie służby od dawna twierdzą, że do ich kraju w ten sposób nielegalnie trafia produkcja mięsna, nabiał, warzywa i owoce z krajów Unii Europejskiej, w tym z Polski. Mińsk odrzuca te oskarżenia. Sami Rosjanie, choć narzekają na wzrost cen podstawowych produktów, to jednak popierają decyzje władz o utrzymaniu embarga.

- Rosja da sobie radę w każdej sytuacji, ale jest inne pytanie, czy Europa poradzi sobie bez Rosji? - można usłyszeć od przeciętnych mieszkańców Moskwy. Rosyjscy politycy i prokremlowskie media przekonują Rosjan, że zachodnie sankcje i rosyjskie embargo odwetowe stymulują rozwój rodzimej gospodarki. Tego typu wypowiedzi mają swoje odzwierciedlenie w sondażach opinii publicznej, które wskazują, że co najmniej 75 procent obywateli Federacji Rosyjskiej twierdzi, iż nie odczuwa skutków zachodnich restrykcji.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Maciej Jastrzębski/Moskwa/zr

Źródło: IAR
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~SZ

Sondazownie w Rosji to jak CBOS w Polsce

! Odpowiedz
4 2 ~JanKS

Sondaże opinii w Rosji.... he he he.
To są narządzia pokazujące, jakie opinie Rosjanie MAJĄ MIEĆ, a nie jakie mają....
Już widzę jak długo działa jkakolwiek organizacja, która opublikuje rzeczywiste wyniki sondażu - jeśli w ogóle jakikolwiek prawdziwy sondaż może dojść do skutku, pomijając już fakt, czy ankietowani odpowiedzą, co napradę myślą.....
Fakty są takie, że Kreml próbuje zablokować dostęp Rosjanom do zagranicznej żywności. Jak to działa niektórzy z nas jeszcze pamiętają z "czasów słusznie minonych".
Pozdrawiam

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 2 ~ja

bzdety plujtrach

! Odpowiedz
1 3 ~niepelnosprawny_org

embargo embargiem, ale sam pan Putin zajada jabłka nie pytajac o pochodzenie :) zapewne to arabskie jabłka lub białoruskie :) ...

! Odpowiedz
1 2 ~beee

Mimo embarga towar jedzie i się sprzedaje, ciekawe dlaczego?

! Odpowiedz
2 5 ~hehehe

Moze Polsce takie sankcje ?

Produkcja rolna w Ros. Fed. szaleje, proste badziewie z importu juz jest zastapione...

Kazdy kraj potrzebuje jakiegos kopa, zeby nie importowac - co mozna samemu zrobic

! Odpowiedz
0 2 ~wojtek

No i jak odpowiada sobie na to pytanie przeciętny Rosjanin?

! Odpowiedz
1 3 ~Arek

Podobną politykę kiedyś prowadziła Brazylia. Skutkiem była korupcja, drożyzna w sklepach i kiepskiej jakości rodzime odpowiedniki zachodnich produktów. Niech tak trzymają.

! Odpowiedz
5 3 ~zez

Chińczycy też przyjęli taką politykę a jak każdy widzi im się jednak udało...

! Odpowiedz
0 2 ~Gonzo odpowiada ~zez

Nie. Chińczycy produkowali i produkują w dużej mierze na eksport. Na początku głównie za pomocą montowni zarządzanych przez zachodnie koncerny.

! Odpowiedz
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl