RPP – nieprzewidywalna czy może przewidywalna?

Wbrew pozorom działania Rady Polityki Pieniężnej są stosunkowo łatwe do przewidzenia, przynajmniej w perspektywie następnego posiedzenia. Problemy zaczynają się wtedy, kiedy trzeba postawić prognozę długoterminową. Wydaje się jednak, że sami członkowie RPP nie wiedzą, dokąd ten cykl obniżek ich zaprowadzi.

Z początkiem grudnia ponownie przyszło nam się zmierzyć z krajowymi władzami monetarnymi, warto więc się zastanowić nad przewidywalnością aktualnie funkcjonującej Rady. Pozornie wydawać się może, że nie jest to łatwa sztuka, szczególnie mając na uwadze „duże” zaskoczenie brakiem obniżki już w październiku. Wydaje się jednak, że po przyjęciu kilku żelaznych założeń, to syzyfowe zadanie staje się możliwe do wykonania.

Stopy a historyczna inflacja


Pierwszym z tych założeń jest fakt, że RPP prowadzi konwencjonalną politykę, tzn. realne stopy powinny być dodatnie. Oznacza to, że trudno jest oczekiwać stawki kosztu pieniądza poniżej inflacji. Ten fakt implikuje zależność poziomu stóp od historycznej inflacji, a niekoniecznie tej oczekiwanej, co z kolei nakazywałaby sztuka prowadzenia polityki monetarnej, szczególnie tej współczesnej, która często posuwa się do bardziej niekonwencjonalnych działań.

»RPP sprawiła prezent zadłużonym


Jak powszechnie wśród ekonomistów wiadomo, polityka pieniężna powinna wyprzedzać trendy inflacyjne, a nie za nimi podążać, gdyż zmiany stóp wpływają na gospodarkę z kilkumiesięcznym opóźnieniem.

Patrzą w „tylne lusterko”


Niestety, rzeczywistość wygląda nieco inaczej i trudność w prognozowaniu przyszłości sprawia, że władze monetarne częściej patrzą w „tylne lusterko” w postaci opublikowanych już danych, niż przez „przednią szybę” w formie spodziewanych trendów na przyszłość. Fakt braku umiejętności wyprzedzania swoimi decyzjami trendów gospodarczych jest jednak dość powszechną bolączką na świecie i RPP z pewnością nie jest tutaj wyjątkiem. Niestety, krajowe władze w swoich działaniach wydają się być bardziej spóźnione od podobnych sobie ciał w innych państwach. Warto choćby przypomnieć, że cykl obniżek nie pierwszy już raz zaczął się bardzo późno – podobnie było w 2008 r., kiedy dopiero upadek Lehman Brothers skłonił Radę do działania.

Gospodarka na ołtarzu ofiarnym


Kolejnym czynnikiem jest zbyt duże uzależnienie decyzji Rady od periodycznie ukazującego się raportu o inflacji. Wydaje się, że wielu członków RPP przywiązuje znaczną uwagę do projekcji inflacji i wzrostu gospodarczego, nawet wtedy, gdy wydają się one już zdezaktualizowane. Następną istotną kwestią jest nadzwyczaj skrupulatne trzymanie się wyznaczonego celu inflacyjnego, nawet jeżeli oznacza to złożenie wzrostu gospodarczego na ołtarzu ofiarnym. Niestety, RPP, w przeciwieństwie do Fedu, ma mandat jedynie do walki z inflacją i dlatego może sugerować, że dynamika wzrostu PKB jest zbyt wysoka i trzeba ją obniżyć, by zdusić inflację. Tak było w maju tego roku, kiedy wzrost powoli już się załamywał, a RPP chciała go jeszcze wyhamować i nie omieszkała o tym nawet zakomunikować. Ponadto można odnieść wrażenie, że przynajmniej część RPP nie przykłada większej wagi do źródeł inflacji i - mimo że jest ona importowana w postaci wysokich cen energii - to stara się z nią walczyć, co przecież z góry skazane jest na porażkę.

Przewidywalni nieprzewidywalni


Ranking rekomendacji giełdowych»Ranking rekomendacji giełdowych – listopad 2012
Ostatnim i najbardziej istotnym czynnikiem jest fakt unikania nerwowych reakcji na publikowane dane oraz próba wyprzedzającej komunikacji z rynkiem. Co to oznacza? Pomimo wypracowania sobie statusu nieprzewidywalnej, sama Rada stara się usilnie pracować na miano przewidywalnej. Na każdej konferencji prasowej prezes Belka mniej więcej wskazuje kierunek zmian na kolejne posiedzenie. Podczas ostatniego wyraźnie zakomunikował, że należy spodziewać się obniżki, a liczne głosy członków RPP od tamtej pory jedynie to potwierdziły. Tymi głosami nie należy się jednak szczególnie kierować, gdyż część zdeklarowanych „jastrzębi” bardzo rzadko wypowiada się w mediach. Słuchając bardziej eksponowanego stronnictwa „gołębi” można więc dojść do mylnych wniosków. Warto skupić się na słowach prezesa NBP i to szczególnie na konferencji prasowej po decyzji, gdyż późniejsze jego komentarze mogą być niestety mylące.

Trudno przewidzieć styczeń


Podobnie było z wywiadem prezesa przed posiedzeniem w październiku, który błędnie zinterpretowano jako zapowiedź rychłej obniżki, podczas gdy była to jedynie zapowiedź, że zbliżający się cykl obniżek będzie postępował w krokach co 25 pkt. bazowych. W ogóle nie zdziwiłem się więc ostatnią decyzją o obniżce do 4,25 proc. Zawiedzeni zapewne byli ci, którzy po fatalnym odczycie o PKB w III kw. sugerowali większe cięcie. A co Rada zrobi na kolejnym posiedzeniu? Prezes Belka na konferencji po decyzji wyraźnie zasugerował, że w styczniu stopy procentowe po raz kolejny zostaną obniżone o 25 pkt. bazowych. Prognozowanie dalszych kroków do łatwych już niestety nie należy. Można być jednak pewnym tego, że ciężko będzie sprostać rynkowym oczekiwaniom, by główna stopa spadła do historycznego minimum 3,5 proc. lub nawet niżej. Wydaje się bowiem, że siła grupy „jastrzębi” jest niemal notorycznie niedoceniana.

Łukasz Bugaj
Autor jest analitykiem Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska SA
Źródło:
Konto 360° - z której strony nie spojrzysz, zobaczysz same korzyści!
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~Kowalski

Ciekawe,skąd biorą dane o inflacji?
U mnie czynsz za mieszkanie,czyli jeden z najważniejszych składników inflacji wzrośnie od nowego roku o ponad 10%,do tego prąd,artykuły spożywcze itp.
Inflacja z perspektywy zwykłego Kowalskiego oscyluje wokół 15% rocznie,więc to jakaś totalna bzdura z obniżaniem stóp procentowych.
Większość i tak nie weźmie i tak kredytu,a chcą dorżnąć rzeszę ludzi,którzy ciułają oszczędności i do tego odprowadzają drakoński podatek Belki.

! Odpowiedz
0 0 ~Antyinflacjonista

RPP zawsze się spóźnia z podnoszeniem stóp.
RPP często za szybko i za mocno obniża stopy.
Odkąd ich obserwuję, czyli od kilkunastu lat – te tezy zawsze się sprawdzają.
Oczywiście z punktu widzenia oszczędzającego – jak ktoś ma kredyt, może to odczuwać inaczej.
Nieprawdą jest, że „nie ma sensu walczyć z inflacją importowaną”. Wzrost stóp powoduje wzrost kursu złotówki, zatem powoduje zmniejszenie „importowanej” inflacji. Kilka lat temu już tak było, kiedy ropa była po 140$ ale dzięki bardzo silnej złotówce (poniżej 3,5zł za Euro), paliwa na stacjach kosztowały poniżej 5zł.
Smacznego karpia życzę.

! Odpowiedz
0 0 ~Jaro

Czy ty czytałeś ten artykuł?
Stopy procentowe w Polsce nie mają dużego wpływu na inflację... bo inflacja jest pochodną cen regulowanych... lub cen światowych na rynkach...
Wzrost stóp nie powoduje dużego wzrostu wartości złotówki...
Wysoki kurs złotówki jest bardzo szkodliwy dla Polskiej gospodarki... hamuje eksport i powoduje wzrost bezrobocia...
Nasza RPP zawsze bardzo spóżnia się z obniżaniem stóp procentowych... ponieważ patrzą na historyczne dane...
Ostatnie podwyżki stóp procentowych były wprowadzone niepotrzebnie... a obniżki były za późno i zbyt małe...

! Odpowiedz
0 0 ~GOLDMAN FISH

jak najszybciej przyjac walute euro i rozgonic to towarzystwo ktore, notorycznie sie myli w swoich ,prognozach, za nic nie odpowiada, i robi za ;celebrytow;

! Odpowiedz
0 0 ~obnizamy

na szczescie RPP, to jeszcze czesc NBP - polskiego nadzoru. fakt, ze nie zaskakiwali do tej chwili nie oznacza, ze tego jeszcze nie zrobia tego w styczniu i w lutym !
wierze w Was Panie i Panowie z RPP, ze na chwile odpuscicie walke z inflacja i zejdziecie ostro w dol do 2-2,5%. trudno oprzec sie wrzeniu, ze w strefie we wszystkich krajach inflacja przewyzsza niemalze zerowy EUROBOR :) Wiem, ze to troche bez sensu - ale moze zwyczajnie trzeba nasladowac naszych sasiadow. jak i tak mamy wejsc do strefy EURo to moze chociaz ze slaba zlotówką :)

! Odpowiedz
0 0 ~ra

+zlota lokata w Amber Gold

! Odpowiedz
0 0 ~mamaj

kilku głupków co decyduje wbrew rzeczywistości mając reszte za debili !!!
mając złoto mam ich w dupie i ,ogą sobie podnosic czy obnizać a ja i tak mam sam kontrolę na moim majątkiem ,
i kto tu jest głupi ja czy oni ???

!

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr -0,7% VII 2015
PKB rdr 3,3% II kw. 2015
Stopa bezrobocia 10,1% VII 2015
Przeciętne wynagrodzenie 4 095,26 zł VII 2015
Produkcja przemysłowa rdr 3,8% VII 2015

Znajdź profil

Księgarnia Bankier.pl

Giełda. Podstawy inwestowania. Wydanie kieszonkowe Giełda. Podstawy inwestowania. Wydanie kieszonkowe Cena: 19,90 zł  Zamów książkę

Znajdź nas na Facebooku

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl