Produkt krajowy brutto Polski wzrósł o 3,9 proc.

W drugim kwartale polska gospodarka utrzymała solidne tempo wzrostu. Produkt krajowy brutto był o 3,9 proc. wyższy niż rok wcześniej – podał wstępne dane Główny Urząd Statystyczny.

Wyrównana sezonowo dynamika PKB wyniosła 1,1 proc. kdk i 4,4 proc. rdr. Natomiast dane niewyrównane sezonowo pokazały wzrost o 3,9 proc. rdr wobec 4,0 proc. odnotowanych w pierwszym kwartale 2017 roku.

(Bankier.pl dane GUS)

Ekonomiści spodziewali się wzrostu PKB o 3,8 proc. rdr.

Warto jednak zwrócić uwagę na dane wyrównane sezonowo, które pokazały wręcz przyspieszenie rocznego wzrostu PKB z 4,2 proc. do 4,4 proc. Dynamika kwartalna wyniosła 1,1 proc i była taka sama jak w pierwszym kwartale.

(Bankier.pl na podstawie danych GUS.)

Ponieważ jest to tzw. szybki szacunek, nie poznaliśmy kompozycji PKB. Można tylko przypuszczać, że głównym czynnikiem napędzającym wzrost PKB pozostała konsumpcja. Stosunkowo wysoka dynamika roczna pozwala też przypuszczać, że nastąpiło dalsze ożywienie po stronie inwestycji.

Wszystkie sektory gospodarki wpłynęły pozytywnie na wzrost PKB w II kw. tego roku, poinformowała dyrektor Departamentu Rachunków Narodowych w Głównym Urzędzie Statystycznym (GUS) Maria Jeznach.

"Możemy mówić o pozytywnym wpływie na PKB wszystkich sektorów gospodarki, szczególnie widoczna jest poprawa w budownictwie" - powiedziała Jeznach podczas konferencji prasowej.

Podobnie jak w I kw. br., popyt krajowy miał pozytywny wpływ na dynamikę PKB, głównie za przyczyną popytu konsumpcyjnego, dodała.

Wskazała także, że wpływ popytu inwestycyjnego na PKB był prawdopodobnie zbliżony do neutralnego - podobnie jak w I kw. 2017 r.

GUS zaznacza, że opublikowane dziś dane mają charakter wstępny i mogą być przedmiotem rewizji, zgodnie z polityką rewizji stosowaną w kwartalnych rachunkach narodowych. Pierwszy „regularny” szacunek PKB za II kwartał 2017 roku ujrzy światło dzienne 31 sierpnia.

Ekonomiści: W tym roku średni wzrost PKB na poziomie 4 proc.

Ekonomiści z departamentu analiz ekonomicznych BZ WBK ocenili, że w inwestycjach prawdopodobnie powoli zaczyna się ożywienie. Wzrost eksportu był również wysoki, jednak import przyspieszył jeszcze bardziej, w związku z czym saldo handlu zagranicznego pogorszyło się w II kw. (według danych o bilansie płatniczym, saldo towarów i usług w II kw. było o 6,3 mld zł niższe niż rok wcześniej). Dlatego naszym zdaniem wkład eksportu netto do wzrostu PKB powinien być lekko ujemny, chociaż, co ciekawe, wg dyrektor departamentu rachunków narodowych GUS Marii Jeznach był on +lekko pozytywny+, choć słabszy niż w I kw." - wskazali.

Zdaniem ekspertów banku tempo wzrostu gospodarczego w II kw. było w "zasadzie zgodne z ostatnią projekcją NBP, więc dane nie powinny wpłynąć na perspektywy polityki pieniężnej".

"W kolejnych kwartałach wzrost konsumpcji może nieco spowolnić, ale inwestycje powinny się rozkręcać" - wskazali. W ich ocenie w tym roku wzrost PKB wyniesie średnio prawie 4 proc.

Krzysztof Kolany B.pl/ PAP/

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 mordeck

Zapraszam do zapoznania się z analizą "Kiedy Polska dogoni Niemcy?" na http://studio-analiz.pl/kiedy-polska-dogoni-niemcy/

! Odpowiedz
31 15 open_mind

Obecnie mamy takie czasy że można wierzyć tylko w dane statystyczne które samemu się napisze.

! Odpowiedz
52 18 polityk_przy_korycie

Jesli gospodarka ma sie dobrze to tylko znak ze nasz rzad moze calkowicie beztrosko nabrac kredytow

! Odpowiedz
83 42 madarot

Jak by było tak dobrze to giełda już dawno biłaby rekordy. Przypominam, że od dna w 2008 roku WIG 20 odbił się z 1400 pkt do dzisiejszych 2300, a rekord to 3900 pkt. Inne giełdy już dawno przebiły swoje historyczne rekordy a nasza giełda tak naprzwde szoruje po dnie. Giełda to obraz gospodarki z wyprzedzeniem około pół roku. Nic dobrego nie widać, wiem że pisowce zaraz skrytykują ze giełda to szulernia, ale jak troszkę się odbiła od dna to w pislamowskiej TV od razu połączyli to z super rozwojem gospodarki.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
23 90 niewierzacyateusz

a w komentarzach niekończące się deja vu , znów proroctwo katastrofy w ciągu około pół roku , i tak w koło wojtek od dwóch lat

! Odpowiedz
51 19 kimdzongtusk odpowiada niewierzacyateusz

ale madarot ma rację, ciągną wig3-6 pod kontrakty a szeroki rynek lezy i kwiczy; technicznie są sygnały sprzedaży na wig40 i 80 ; skoro jest tak dobrze to czemu jest tak żle ?
Gospodarka ruszyła i to jest bezdyskusyjne,pytanie, czy jest aż tak dobrze jak podaje tvpis ?

! Odpowiedz
12 56 niewierzacyateusz odpowiada kimdzongtusk

"Inwestorzy indywidualni wrócili na GPW. Jest najlepiej od 5 lat " artykuł z bankier.pl a nie z tvpis
śmieszy mnie niezmiernie gdy w komentach na bankierze czytam tvpis to tvpis tamto,wygląda jakby połowa różnej maści antypisów tylko tvpis mało włączone w domach :)

! Odpowiedz
12 34 rimet1

Czego patrzysz na WIG20. Popatrz na caly WIG i zobaczysz, ze do rekordu brakuje kilka procent. Jst 63 tysiące, a rekord 67 tysięcy.

! Odpowiedz
8 21 tigerbonzo

Z jednym się mogę zgodzić, że zgodnie z klasyczną ekonomią, (z którą według mnie już dawno nie mamy do czynienia), rynki kapitałowe wyprzedzały mniej więcej o pół roku gospodarkę, (tak bynajmniej twierdził bodajże Benjamin Graham). Ta sama osobistość w swojej książce również pokazuje wiele patologii na tychże rynkach, a także wiele przekrętów bezdusznej i pazernej finansjery (ale nie tylko to), bynajmniej w USA, udowadniając, że giełda i inwestorzy nie zawsze zachowują się racjonalnie, raz po raz wpadając, albo w nadmierny optymizm, albo pesymizm. Tak mój przyjacielu na giełdzie nie brakuje szulerni i spekulantów liczących na życie ponad stan z samej renty kapitałowej, najlepiej jeszcze, gdyby stopa zwrotu z kapitału przewyższała zawsze wzrost gospodarki i wzrost płac w tej biedniejszej części społeczeństwa, powiększając nierówności społeczne. Marzenie kapitalistów, mieć światowe aktywa skumulowane w rękach kilku osobistości, bo do tego aktualnie dążymy (polecam książkę- kapitał w 21 wieku T. Piketty'ego).

Jeszcze co do naszej giełdy, jestem ciekaw z jakimi innymi rynkami ją porównujesz? Bo chyba nie z krajami rozwiniętymi w dodatku sztucznie pompowanymi przez FED czy EBC poprzez QE, które teoretycznie powinno pomóc tym gospodarką (mniejsza o to, że sztucznie) to na dłuższą metę ta strategia może okazać się zabójcza? Według mnie może to doprowadzić do poważnego załamania, jeśli napompowane wykupionymi obligacjami przez banki centralne podmioty gospodarcze zaczną być niewypłacalne, poza tym ile trzeba tych pieniędzy nadrukować, żeby coś się u nich ruszyło? Plan EBC to bodajże ponad 2 biliony świeżo dodrukowanych eurasów przez te kilka lat trwania luzowania. Jeśli dodać do tego, uratowane tylko dzięki interwencjom rządowym padające banki w Grecji, Hiszpanii czy Włoszech i raczej niski wzrost gospodarczy przez osiągnięcie niemal krańcowej produkcji w tych państwach i starzejące się społeczeńśtwo to ten obraz tzw. starej Europy nie jest taki kolorowy. Polska gospodarka jest gospodarką wschodzącą i jeśli już ją porównywać to do tych o podobnym statusie, a nie do starych rozwiniętych gospodarek globu, które wróciły dawno do równowagi sprzed wojen z małymi perturbacjami w latach 2007-2008 kiedy znowu banieczki spekulacyjne popękały i zaczynają wykupywać spółki i inwestować w innych gospodarkach z nadzieją na powiększanie dochodów, czasy kolonializmu wracają... GPW jeśli szorowało po dnie to było to zaraz po wyborach kiedy inwestorzy rzeczywiście przestraszyli się PiSu u władzy, ale najwidoczniej nie jest tak tragicznie skoro już praktycznie odrobiła te straty i jest prawie na tym samym poziomie co przed wyborami i jeśli spółki są w dobrej kondycji to jest możliwość dalszego wzrostu, ale spokojnie, na to potrzeba trochę czasu. Polacy nie mają zbyt wiele oszczędności, oraz wiedzy w temacie inwestycji, więc kto ma u nas inwestować? Poza tym nikt Ci nie broni w czasach globalizacji inwestować w inne według Ciebie tak wspaniałe rynki, których nawet nie wymieniłeś, lepsze to niż gdyby to obcy kapitał wykupywał nasze spółki, weźmiesz w najgorszym wypadku ryzyko kursowe na siebie, ale skoro analizowane przez Ciebie rynki biją dziś historyczne rekordy (m.in. dzięki QE?) to czy widzisz tam potencjał do dalszej nieograniczonej aprecjacji? Bo ja nie bardzo i jeśli miałbym gdzieś zainwestować swój kapitał to byłaby to GPW, oczywiście o ile znalazłbym na niej niedowartościowane spółki z potencjałem do wzrostu i cieszyłbym się, że mogę je kupić po niskich cenach i w przyszłości sprzedać z zyskiem, bo inwestowanie to raczej zabawa długoterminowa, bynajmniej jeśli nie jest się w posiadaniu olbrzymiego majątku i armii doradców finansowych gotowych wynaleźć instrumenty finansowe przynoszące ponadprzeciętne zyski nawet na drugim końcu świata i kiedy można sobie pozwolić na większy poziom ryzyka.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
9 30 antypropaganda

"a nasza giełda tak naprzwde szoruje po dnie"
Bełkot kodziarza który czerpie wiadomości tylko z gazety michnika? Giełda (WIG) przez rok wzrósł o 30% (dokładnie 28,9%), to ma być szorowanie po dnie? To ja poproszę więcej takiego szorowania.

! Odpowiedz

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 1,8% VIII 2017
PKB rdr 3,9% II kw. 2017
Stopa bezrobocia 7,0% VIII 2017
Przeciętne wynagrodzenie 4 501,22 zł VII 2017
Produkcja przemysłowa rdr 8,8% VIII 2017

Znajdź profil

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl