Zarabiaj z nami | Logowanie | Newsletter | Forum | Blogi | Konkurs

2002-03-09 09:47 Źródło: Informacyjna Agencja Radiowa

Informacyjna Agencja Radiowa

Pośrednicy: kredyty dla naiwnych?


"Masz długi w banku? Jesteś niewypłacalny? Nie masz dochodów? Jeżeli spełniasz choćby jeden z tych warunków, możesz zaciągnąć kredyt, oprocentowany nawet 4 procent w skali roku na dowolny cel i to niemal od ręki". Takiej treści ogłoszenia pojawiają się od pewnego czasu w prasie codziennej. Dzisiejsza "Trybuna" pisze, co się za nimi kryje.


Okazuje się, że kredyt czy pożyczka z pozoru tylko wyglądają na atrakcyjne. W rzeczywistości są to produkty, z którymi banki mają problemy, więc nierzadko powierzają ich akwizycję firmom z zewnątrz. Oferowane kredyty są rzeczywiście oprocentowane 4 procent w skali rocznej. Są jednak denominowane w walutach obcych, co powoduje, że wahania kursowe mogą mieć wpływ na ich wysokość - pisze "Trybuna".

Kolejna pułapka tkwi w kwocie kredytu. Przeważnie chodzi o duże sumy. Pośrednikom, którzy mają udział w każdej zawartej umowie kredytowej, opłaca się pożyczać tylko duże kwoty. Dlatego nie jest to oferta dla kogoś, kto chce skredytować sobie na przykład zakup lodówki. W takiej sytuacji lepiej skorzystać z oferty supermarketu czy banku tradycyjnego - radzi "Trybuna".

Często okazuje się, że udzielający kredytu, nie reprezentuje banku lecz jest osobą prywatną. Zgodnie z prawem aby oferować kredyt, trzeba albo być bankiem, albo podpisać z nim umowę na akwizycję jego produktów finansowych. Spośród osób ogłaszających swoje usługi kredytowe, do których dotarła "Trybuna", jednynie kilka posiadało umowę z bankiem. Inne twierdziły, ze reprezentują kapitał prywatny.

Zagrożenie tkwić może również w procedurze udzielania kredytu, ponieważ pośrednik każe sobie z góry płacić opłatę manipulacyjną. Gdy jednak bank, z którym ma podpisaną umowę, odmówi przyznania kredytu, wówczas pieniądze te przepadają.

Pracownik jednego z warszawskich banków radzi, aby odnosić się z dużą nieufnością do tego typu kredytów, gdyż bardzo często jest to próba zarabiania na ludzkiej naiwności. Jeżeli jednak już ktoś zdecyduje się na skorzystanie z oferty z ogłoszenia, to powinien dobrze sprawdzić oferenta - przede wszystkim, czy ma on podpisaną umowę z bankiem i jakim - radzi rozmówca "Trybuny".





250 Wizytówek Premium za jedyne 14zł
dodatkowo metalowy wizytownik ZA DARMO!
Ponad 4000 gotowych wzorów do wyboru
Zamów teraz!
Komentarze do artykułu

Wiadomość przez email

Dziennik Bankier.pl
Tygodnik Firma
Twój e-mail:

Centrum Finansowe

Zamów online produkty finansowe: