Polacy mają pomysł, jak zarobić na węglu

Pomysłowość ludzka nie zna granic. To zdanie towarzyszy ideom, które idą wbrew obowiązującym schematom i trendom. Zasada ta obowiązuje także w biznesie, o czym przekonuje firma ICOALYOU produkująca biżuterię z niecodziennego surowca.

Katarzyna Depa znalazła sposób, jak zarobić na węglu
Katarzyna Depa znalazła sposób, jak zarobić na węglu

O tym, jak w głowie dyplomowanej położnej zrodził się pomysł wytwarzania biżuterii z węgla, trudnościach technologicznych w pracy z tym surowcem, sposobach sprzedaży ręcznych arcydzieł oraz jak to się stało, że wyprodukowali statuetki na ceremonię rozdania złotych płyt – w rozmowie z Bankier.pl opowiada Katarzyna Depa, właścicielka firmy.

Grzegorz Marynowicz, Bankier.pl: Powiedz proszę, jaki jest Wasz pomysł na biznes? Ile czasu minęło od uruchomienia działalności?

Katarzyna Depa: Chcemy pokazać węgiel kamienny z innej strony. Coś, co jest z nami od wielu lat jako źródło energii, może być wykorzystane w zupełnie inny sposób. Czerń węgla wymaga eleganckiej, a zarazem klasycznej oprawy. Srebro jest idealnym dodatkiem do pięknej czerni tej skały. Tak zrodził się pomysł na firmę, która na początku roku świętowała 18 miesięcy działalności.

Jak powstawały pierwsze wzory?

Miałam szczęście, że wpadłam na ten pomysł na wiosnę - przynajmniej dłubanie przy węglu odbywało się na świeżym powietrzu. Pierwsze wzory były bardzo proste i jeszcze bardziej nietrwałe. Miałam duże wsparcie bliskich, którzy każdy drobny efekt mojej pracy traktowali z uśmiechem, tym samym zachęcając do dalszej pracy. ICOALYOU długo się rodziło. Od początku nad węglem pracuję sama. Z czasem zaczął mi pomagać w tym mój narzeczony i wspólnik w jednym, czyli Jacek Tomczak. Nad całym procesem produkcyjnym czuwam ja, a Jacek przejął obsługę klienta i wysyłkę paczek.

Jakie trudności napotykaliście podczas prac nad finalnym produktem?

Węgiel jest niesamowicie kruchy. W dziesięciostopniowej skali twardości wg Mohsa, węgiel kamienny otrzymał zaledwie 1-1,5 punktu. Jest kruchy jak gips! Najważniejszy problem to obróbka węgla i jego zabezpieczenie przed wietrzeniem, kruszeniem i przede wszystkim - brudzeniem.

Finalny produkt robi wrażenie, ale jak to wszystko powstaje? Jak wygląda cały proces wytwarzania biżuterii od kuchni?

Najtrudniejsze było opracowanie całego procesu technologicznego, opracowanie ramowego szablonu, schematu pracy i obsługi zamówień. Od kuchni wygląda to bardzo prosto. W pracowni ICOALYOU mamy ogromny blat, na którym leży duża sterta wyselekcjonowanych bryłek węgla kamiennego i kilka par szczypiec, cęgów. Zestaw papierów ściernych i pilników powinien być w koszyku, ale ja lubię nieład na stole (a raczej - mieć wszystko pod ręką). W kącie stoi kamień polerski i tarcze do cięcia dużych brył. Biorąc daną bryłkę węgla do rąk dopiero przy obróbce wiem, co z niej powstanie. Zdarza się, że przy ostatnim pociągnięciu na papierze ściernym, bryłka pęka i cały proces zaczynam od nowa. Dlatego najważniejsze to nie spieszyć się. Węgiel lubi cierpliwość.

Każdy wzór to finał analiz i testów prototypów przeprowadzonych przez naszych najlepszych konsultantów, a więc mamy, siostry i ciotki. Czerń węgla kamiennego jest klasyczna, ponadczasowa i takich też wymaga projektów.

Jak się zaopatrujecie w węgiel używany w produkcji? Jak się go obrabia i czy jest to żmudna praca?

Węgiel kamienny pochodzi ze sprawdzonego źródła. Każda bryłka jest poddawana kilkuetapowej selekcji, nim finalnie trafi na stół. Odrzut węgla jest całkiem spory, jego obróbka nie należy do najłatwiejszej. Oprócz ogromnej ilości wszędobylskiego pyłu węglowego istnieje sporo niebezpieczeństw związanych z kruszeniem i cięciem. Z większymi bryłami pomaga mi wspólnik Jacek - to mężczyźni mają więcej siły w rękach. Ostatnio węgiel jest mocno eksploatowany na różnych polach. Coś tam mamy jeszcze w zanadrzu.

Czym zajmowaliście się zanim pojawiła się idea produkcji niezwykłej biżuterii?

Skończyłam studia I stopnia na kierunku położnictwo, zdałam egzaminy zawodowe i jestem wykwalifikowaną położną. Nie pracuję w zawodzie, bo ręce brudne od pracy przy węglu z czystością szpitalną to bardzo kiepskie połączenie. Póki, co, kończę studia II stopnia na tym samym kierunku. A ICOALYOU to takie moje dziecko, które urodziłam  i wychowuję.

Skąd know-how do rozpoczęcia tego typu biznesu? Czy masz jakieś zawodowe doświadczenia z branży związanej z węglem?

Kiedyś chciałam być geologiem, górnikiem, wyszukiwać piękne kamienie, rozróżniać typy skał... Jednakże, mając 18 lat na karku, trudno określić swoją ścieżkę życiową. W tym wyborze pomogli rodzice i wybrałam bezpieczny zawód, który jest naprawdę trudny, ale piękny. Studia w Katowicach, samodzielne życie. To była odważna decyzja.

(fot. icoalyou / )

Pomysł na węgiel przyszedł znacznie później. To efekt trzyletniej obserwacji otaczającego mnie w Katowicach świata, ludzi, którzy związali całe życie z węglem. Okna w kuchni wychodzą na trasę uczęszczaną przez ratowników górniczych. Ciekawy widok. Dookoła jest pełno inspiracji, trzeba tylko otworzyć umysł. Mój wspólnik jest górnikiem. Nie pracuje już na dole, bo miał wypadek, ale dalej jest związany z kopalnią. On mnie też dużo nauczył o węglu. To moja skarbnica wiedzy o kopalni.

Czy od początku finansujecie swoją firmę wyłącznie z własnych środków? Jaką kwotę zainwestowaliście, by uruchomić biznes?

Zainwestowaliśmy własne oszczędności. ICOALYOU cały czas się rozwija, ale to jeszcze nie czas, by mówić o zyskach. Nie korzystaliśmy z żadnych dotacji czy kredytów. Status studenta nie pomaga, a długi czas oczekiwania na ewentualne dofinansowanie wydłużałby tylko start ICOALYOU.

Najlepszy nawet pomysł i produkt trzeba jeszcze sprzedać. Pochwalcie się proszę sukcesami na tym polu. Ile takich arcydzieł udało Wam się sprzedać? Z kim nawiązaliście współpracę? A może sprzedajecie wyłącznie w internecie?

Każdy egzemplarz biżuterii ICOALYOU to ręczna robota. Nad każdym z nich spędzamy 4 dni, dopracowując każdy szczegół. Uczymy się ciągle i rozwijamy. Błędy się zdarzają, ale mamy też sukcesy i to niemałe. ICOALYOU jest dostępne stacjonarnie w Biksie w Nowym Muzeum Śląskim i w najsłynniejszym miejscu ze śląskimi pamiątkami - Gryfnie w Katowicach. Właściciele tego miejsca byli pierwszymi naszymi kontrahentami. Zaufali nam na samym początku. Ogromnym wyróżnieniem było nawiązanie współpracy z placówką państwową. Cieszy każde zamówienie, każda wysłana paczka. Każdy klient, który kupił nasze węgielki na targach modowych (Warszawa, Katowice, Kraków - w tych miastach wystawialiśmy się w tym roku) dużo nas nauczył, a przede wszystkim pokazał, że docenia naszą pracę.

W naszym e-sklepie - www.icoalyou.com, w prosty sposób można zostać właścicielem węgielków. Dużo pomagają też social media. Koniec 2015 roku to wspaniały projekt i prezent na pierwsze urodziny. Przygotowaliśmy oryginalne statuetki na ceremonię wręczenia złotych płyt w gmachu Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach. Złote płyty wykonane z cegły i węgla oddawały symbolikę tego regionu.

Co mogłabyś poradzić osobom, które myślą o własnym biznesie?

Nie mam zbyt wiele rad. Przede wszystkim dobrze przeanalizuj rynek. Czy znajdziesz odbiorców na twój pomysł - towar lub usługę? A może to jest nisza, w której nie masz konkurencji? Jeśli ten etap weryfikacji Twój pomysł przejdzie pomyślnie - nie bój się. Prowadząc własny biznes potrzeba dużo odwagi. I jeszcze więcej cierpliwości. Efekty przyjdą, ale musisz na nie długo poczekać.

Rozmawiał Grzegorz Marynowicz, Bankier.pl.

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 1 ~Ela

Dobry pomysł, ale gdyby iść o krok dalej, to można by robić też jakieś rzeźby z wykorzystaniem węgla.

! Odpowiedz
3 8 ~autor

Genialny artykuł. Te zalegające tony węgla przerobimy na kolczyki. Problem górników rozwiązany. Dać 14, 15, 16, deputat węglowy, przywileje emerytalne, ryczałt na pranie dla autora artykułu.

! Odpowiedz
1 5 ~Telefon

Ma ktoś telefon do dziewczyny z artykułu ?

! Odpowiedz
3 1 ~autor

Taki sam jak do Szydło.

! Odpowiedz
0 3 ~cccc

Fajna !

! Odpowiedz
0 3 ~endi

ja ma , ale ci nie dam , spadaj na sosnę :)

! Odpowiedz
1 11 ~przedsiębiorca

Ja mam jedno pytanie do wszystkich tutaj wypowiadających się w komentarzach .Pytanie brzmi :
Czy ktoś z wypowiadających się negatywnie prowadzi firmę jednoosobowa ?? Nie wiem czy ta pani prowadzi taka firmę ale z tego ci wynika z artykułu to raczej tak. Wiec ona nie zarabia na RZEŹBIENIU pracownika i płacenia mu 5 zł za godzinę na umowę zlecenie. Wiec pracuje na Wlasne utrzymanie i moim zdaniem więcej ma z tego satysfakcji. Ze nawet o węglu chcą pisać w Bankier.pl
Pozdrawiam wszystkich i powodzenia w rozwijaniu takich firm.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 3 ~muł_roboczy

Miśku to przecież artykuł sponsorowany :) Ale i tak życzę powodzenia i wytrwałości, choć górnictwa Pani w ten sposób nie uratuje ;)

! Odpowiedz
4 3 ~Gnida

Biżuteria w sam raz dla metroseksualnych hipsterów.
Ale czy jest ich tylu by cały ten urobek kupili w formie kolczyków?

! Odpowiedz
1 5 ~Dario

Jaki sens ma pisanie takich bzdur na portalu biznesowym.
Fajnie że robią biżuterię ale po co ten tytuł.
Chwyty jak w Super-expresie.

! Odpowiedz

Kalendarium przedsiębiorcy

  • Podatnicy podatku akcyzowego rozliczają akcyzę.

    Rozliczenie podatku od towarów i usług za poprzedni miesiąc - VAT 7.

Kalkulator płacowy

Oblicz wysokość pensji netto, należne składki oraz podatek.

Księgarnia Bankier.pl

Zasady wywierania wpływu na ludzi. Szkoła Cialdiniego Zasady wywierania wpływu na ludzi. Szkoła Cialdiniego ilustracje: Andrzej Mleczko, Robert B. Cialdini Cena: 34,90 zł  Zamów książkę

Znajdź nas na Facebooku

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl