Pieniądze lubią ciszę. Zamieszanie wokół SKOK-ów szkodzi

Pieniądz lubi ciszę, a zamieszanie wokół sytuacji w kasach oszczędnościowo-kredytowych może wpłynąć na reputację całego sektora spółdzielczości finansowej. Sektor SKOK-ów z tygodnia na tydzień budzi coraz większe zainteresowanie.

Ekonomistka, profesor Elżbieta Mączyńska nie ma wątpliwości, że negatywne informacje dotyczące sektora SKOK-ów osłabią społeczne zaufanie do tych instytucji. Jej zdaniem, wszelka wrzawa wokół pieniądza jest szkodliwa. Jeszcze gorzej jest, gdy ma negatywny kontekst. Zdaniem ekspertki, zła renoma kas może przełożyć się na zaufanie do innych instytucji finansowych, na przykład banków. Statystyczny Polak, w opinii profesor Mączyńskiej, nie odróżnia bowiem tych instytucji.

Zdaniem przewodniczącej Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego zaufanie do spółdzielczych instytucji trzeba jak najszybciej odbudować. Jej zdaniem zarówno kasy jak i banki spółdzielcze są niezbędnym elementem sektora bankowego. Elżbieta Mączyńska przypomina, że spółdzielczość w okresie transformacji ustrojowej znalazła się w odwrocie.

W minionym tygodniu posłowie powołali specjalną podkomisję, która ma zbadać sytuację w SKOK-ach. Sytuację w sektorze skoków bada też nadzór finansowy oraz prokuratura.

Informacyjna Agencja Radiowa /IAR/ Karol Tokarczyk/jj


Źródło: IAR

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 2 ~miro

skok wołomin z gajowym doktorem sa wybielani przez ryze media

! Odpowiedz
1 3 ~analityk244

A ile jest wyłudzeń w bankach? Wystarczy zapoznać się z materiałami InfoDok albo KPF V kongres antyfraudowy, który odbył się X 2014r. Miliard zł wyłudzonych w bankach kredytów w pierwszym półroczu 2014 r. Przy średniej kwocie wyłudzonego kredytu 15 tys. zł to daje ponad 11 tyś wyłudzonych kredytów miesięcznie we wszystkich bankach w Polsce. Bankowcy szacują, że 3% wszystkich kredytów to wyłudzenia. Większości tych spraw banki nawet nie zgłaszają do organów ścigania, bo nie maja twardych dowodów. Tymczasem prokuratury umarzają sprawy nawet tam gdzie takie dowody istnieją. Sprawy toczą się latami, a przestępcy po pół roku zwijają interes i wyjeżdżają za granicę. Płacą za to klienci banków w podwyższonych prowizjach i marży kredytowej. Czy prokurator generalny Seremet i szef KNF Jakubiak o tym nie wiedzą? Wiedzą doskonale ale od wielu lat nic z tym nie robią. Informacje Seremeta i Jakubiaka o SKOKach to nic innego jak próba destabilizacji systemu. Każdy ekonomista wie, że żaden bank na świecie nie wytrzyma paniki dłużej niż przez tydzień. Bo rezerwy płynne są na poziomie 10-15% depozytów. W bankowym Funduszu Gwarancyjnym jest tylko 12 mld zł. W SKOKach jest 15 mld depozytów. Jeżeli SKOKi utraca płynność depozytariusze w bankach nie będą chronieni. Czy Jakubiak i Seremet wiedzą co robią? Jeśli tak to ich działania mają znamiona przestępstwa.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 3 ~show

Czekamy usilnie aż polski rząd odbuduje zaufanie do Spółdzielczych Kas w Polsce. Jeszcze usilniej czekamy, kiedy knf zabierze się za herezje wyczyniane w bankach spółdzielczych! Chyba, że nagrody i upominki, które szefowie knf poprzyjmowali od BS-ów zostały odpowiednio wykorzystane...

! Odpowiedz
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl