2009-11-30 10:06 Źródło: Internet Securities Businesswire
PKB wzrósł o 1,7% r/r w III kw. 2009 r.
PKB wyrównany sezonowo (ceny stałe przy roku odniesienia 2000) wzrósł w tym okresie o 1,0% r/r wobec 1,3% r/r w II kw. (po korekcie), podał też GUS. W ujęciu kwartalnym wzrost wyniósł 0,5% wobec 0,5%.
W ujęciu nominalnym PKB wyniósł 331.493,8 mln zł.
"Głównymi czynnikami wzrostu PKB były popyt zagraniczny (eksport netto), którego wpływ na tempo wzrostu gospodarczego wyniósł 3,0 pkt proc. oraz spożycie ogółem - wpływ 1,6 pkt proc. Natomiast negatywny wpływ na wzrost PKB miała akumulacja (-2,9 pkt proc.), w tym popyt inwestycyjny (-0,3 pkt proc.)" - głosi komunikat.
"W sektorze usług rynkowych wartość dodana brutto w III kwartale 2009 r., w porównaniu z analogicznym okresem 2008 roku, wzrosła o 2,0%, w tym wartość dodana brutto w handlu i naprawach o 6,0%, natomiast w transporcie, gospodarce magazynowej i łączności o 3,0%" - podał też GUS.
Popyt krajowy w III kwartale 2009 r. był niższy o 1,2% r/r. Spożycie ogółem w III kwartale 2009 r. było wyższe o 2,0%, w tym spożycie indywidualne o 2,2%, a spożycie publiczne wzrosło o 1,5%.
Dziesięciu ankietowanych przez agencję ISB ekonomistów oczekiwało, że PKB zwiększył się w III kw. tego roku o 1,6%. Prognozy mieściły się w dość wąskim przedziale od 1,3% do 1,7% przy średniej na poziomie +1,56%.
Wiceprezes GUS Halina Dmochowska zapowiadała pod koniec października, że "dynamika PKB w III kw. nie powinna być niższa niż w drugim kwartale". Natomiast resort gospodarki szacował wzrost PKB w III kw. na 1,7%, a wiceminister finansów Ludwik Kotecki - na 1,2-1,4%.(ISB)
lk/tom
Nie powinniśmy popadać w przesadny optymizm: co prawda najczęściej podawana w mediach wartość (1,7%) okazała się nieco lepsza od oczekiwanych 1,3%, ale już dane odsezownowane nie napawają optymizmem. W tym ujęciu wzrost wyniósł 1% w ujęciu rocznym wobec odpowiednio 1,5% i 1,3% w pierwszym o drugim kwartale – czyli wzrost gospodarczy w Polsce ciągle hamuje. Brak przyspieszenia widać też w ujęciu kwartalnym: tu mamy wzrost o 0,5% kw/kw, czyli tak samo jak w drugim kwartale i zdecydowanie słabiej niż w roku 2007.
Niepokoi też struktura dynamiki polskiego PKB. Jeszcze zimą ekonomiści uważali, że motorem wzrostu będzie popyt konsumpcyjny. Teraz te prognozy definitywnie możemy uznać za nieaktualne – w trzecim kwartale popyt był o 0,2% niższy niż rok temu. O tyle samo zmalały też inwestycje, co sugeruje, że przedsiębiorcy nie wierzą w rychłą poprawę koniunktury lub że dysponują nadwyżkami mocy produkcyjnych.
Drugą smutną wiadomością jest fakt, że Polska przestała być „gospodarczym prymusem” Europy. W trzecim kwartale szybciej od naszej rosły m.in. gospodarki Niemiec (0,7%), Czech (0,8%), Słowacji (1,6%), czy nawet pogrążonych w 20-letniej stagnacji Włoch (0,6%). Co jednak nie zmienia faktu, że w skali całego roku Polska wciąż pozostaje „zieloną wyspą” na gospodarczej mapie Europy i jako jedyna pozostaje z dodatnią dynamiką PKB w ujęciu rocznym.








Dodaj komentarz