PIP kontroluje mikrofirmy średnio raz na 35 lat

główny ekonomista Bankier.pl

Kontrole PIP w mikrofirmach przeprowadzane są przeciętnie raz na 35,5 roku. Nawet gdyby częstotliwość kontroli zwiększyła się 10-krotnie, to i tak mikroprzedsiębiorcy byliby odwiedzani rzadziej niż większe firmy.

Łukasz Komuda z portalu Rynekpracy.org przygotował analizę dotyczącą Państwowej Inspekcji Pracy. Instytucja ta, której nowym szefem został Roman Giedrojć, ma przed sobą trudne zadanie. PIP prawdopodobnie otrzyma nowe uprawnienia kontrolne, tzn. inspektorzy będą mogli nakazać zamianę umowy cywilnoprawnej na umowę o pracę w sytuacji, gdy stwierdzą istnienie rzeczywistego stosunku pracy. Ponadto zniknąć ma obowiązek informowania przedsiębiorców o planowanej kontroli na tydzień przed jej terminem.

PIP kontroluje mikrofirmy średnio raz na 35 lat
PIP kontroluje mikrofirmy średnio raz na 35 lat

PIP potrzebny jest zastrzyk gotówki – inspektorzy narzekają, że nie mają ani samochodów służbowych, ani telefonów komórkowych. Na kontrole przedsiębiorców większość musi jeździć komunikacją miejską, a do kontaktów z przedsiębiorcami nierzadko używają prywatnych telefonów komórkowych.

Bezzębna inspekcja pracy

Mało tego, inspektorów krępuje szereg formalnych ograniczeń. Każdy z nich ma wyznaczoną liczbę kontroli planowych oraz kontroli będących reakcją na skargi pracowników. Kontrola planowa ma wyznaczony temat, a inspektor działa w takim reżimie czasowym, że nawet, gdyby chciał, to nie za bardzo może wykroczyć poza przewidziany obszar kontroli. Jeśli skarg wpłynie więcej niż do tej pory (w ostatnich latach spływało ich ponad 40 tys. rocznie), to inspektorzy mogą nadwyżkę wrzucać do kolejki, kontrolować „po łebkach” lub – jak się można tylko domyślać – dociekliwiej szukać w nich dyskwalifikujących braków merytorycznych.

Na ten moment w PIP pracuje 2751 osób, z tego 1572 na stanowiskach inspektorskich. Budżet tej instytucji wynosi 296,5 mln zł – teoretycznie na jednego pracownika przypada ok. 5,2 tys. zł brutto budżetu, ale nie jest tajemnicą, że pensje inspektorów są dużo niższe i oscylują przy granicy ok. 3 tys. zł na rękę. PIP wnioskował o zwiększenie budżetu o 21,3 mln zł właśnie na podwyżki wynagrodzeń, które miały wynieść 8%. Jednak kwota ta została obcięta do 13,3 mln zł. Na stanowiskach inspektorów pracują osoby z wyższym wykształceniem, zwykle prawniczym. Brak podwyżek może doprowadzić do odpływu najbardziej doświadczonych pracowników.

Duże firmy średnio mają kontrolę co roku

W 2014 roku PIP przeprowadził 91 tys. kontroli, z tego 51,4 tys. odbyło się w mikrofirmach zatrudniających do 9 pracowników. Biorąc pod uwagę, że w Polsce mamy ok. 1,8 mln takich przedsiębiorstw, by skontrolować wszystkie PIP potrzebowałby 35 lat. W większych przedsiębiorstwach, zatrudniających od 10 do 49 pracowników, kontrole odbywają się średnio co 2,4 lata, w średnich firmach (od 49 do 250 pracowników) co 1,5 roku, a w dużych (powyżej 250 pracowników) – co roku.

Zdaniem Łukasza Komudy Państwowa Inspekcja Pracy powinna być instytucją w największym stopniu eliminująca patologie na rynku pracy, m.in. nadużywanie tzw. umów śmieciowych. Zgodnie z projektowanymi zmianami w przepisach o minimalnym wynagrodzeniu, które objąć mają również umowy-zlecenia, inspektorzy w teorii nabędą uprawnienia do kwestionowania tego typu kontraktów w sytuacji, gdy zasadne jest stosowanie umowy o pracę. Niemniej, projekt zawiera wiele wad, które mogą inspektorom dodatkowo utrudnić pracę – na przedsiębiorców nałoży się obowiązek ewidencjonowania liczby godzin, które zleceniobiorca przepracował.

Tym samym obowiązkiem mają być objęci też zleceniobiorcy. Jak jednak interpretować te przepisy w przypadku osób, które pracują na ryczałt lub akord? – zastanawia się Komuda. Od PIP wymaga się skuteczności – ta jednak tępiona jest przez biurokrację. Inspektorzy większość czasu poświęcają na sprawdzanie dokumentacji, która bardzo często nie ma pokrycia w rzeczywistości, np. nagminne podpisywanie umów-zleceń w dniu kontroli z pracownikiem normalnie pracującym na czarno.

Łukasz Piechowiak

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~jerzy_Londyn

inspektorzy będą mogli nakazać zamianę umowy cywilnoprawnej na umowę o pracę w sytuacji, gdy stwierdzą istnienie rzeczywistego stosunku pracy.

I po 2 miesiacach bedzie ze osoba 'sama' sie zwolnila, zeby jej nie zwalniac, bo nie wyrobi nowych 'norm wydobycia' by na siebie zarobic...

od takie beda w praktyce wyniki tej 'nowelizacji'

no ale niech zyje Populizm I Socjalizm...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 2 ~jj

Oprócz PIP jest jeszcze kilkadziesiąt innych urzędów kontrolnych. I w większej firmie jest co tydzień jakaś kontrola.

! Odpowiedz
0 0 ~jo44

a w sejmie raz na 100 lat. Żaden news ..

! Odpowiedz
0 1 ~DERA3

ta sa sami przyjaciele firm to jak mozna kontrolowac- PIS powinien zrobic porzadek tak samo jak z komornikami

! Odpowiedz
0 3 ~StanRS

Znowu cen.zura! Niech to szlak, gorzej niż za komuny.

! Odpowiedz
0 7 ~Obserwator

Kilkanaście lat temu moja mama zatrudniała moją siostrę. Któregoś dnia przyszedł ktoś z PIP na kontrolę z długą listą rzeczy do skontrolowania, na której było m.in. czy jest na ścianie instrukcja zakładania rękawiczek (bez niej pracownik pewnie nie umiałby ich założyć), czy gaśnica ma atest (nawet w hurtowni z której zaopatrywał się sklep o czymś takim nie słyszeli), czy jest protokół uziemienia od gniazdek elektrycznych (w wynajmowanym lokalu wymagano tego od najemcy) itd. itp. Kontrola zakończyła się mandatem 2 tys. zł. i obietnicą kolejnej kontroli za miesiąc. Siostry nikt nawet nie pytał czy jest dobrze traktowana, bo najwyraźniej PIP-u to w ogóle nie obchodziło, podobnie jak ich nie obchodziło, że nakładana kara to poważna część przychodu mojej mamy i siostry razem wziętych w danym miesiącu. Absurdalność rzeczy jakie stały się podstawą ukarania byłą tak duża, że mama zasięgnęła opinii innych drobnych przedsiębiorców jak należy sobie z takimi kontrolami poradzić i okazało się, że trzeba wiedzieć gdzie wykupić szkolenia z zakresu BHP. Okazało się, że jak się szkolenie wykupi w odpowiedniej firmie za odpowiednio wysoką opłatą to kontrole w "czarodziejski sposób" przestają przychodzić i można spokojnie pracować. Tak mniej więcej wyglądała w praktyce działalność rozmaitych instytucji kontrolnych w mikrofirmach przez ostatnie 20 lat.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 6 ~znawca_życia

Jakby zaczęli kontrolować takie firmy to wyglądało by to tak w przypadku 95% mikrofirm. Dzień roboczy 8 - 16 dzwoni telefon facetowi w hipermarkecie : " Dzień Dobry inspekcja pracy, jesteśmy u Pana pod firmą proszę nas wpuścić będziemy prowadzić kontrolę. " - Facet " Ale ja nie mam siedziby, firma jest zarejestrowana w mieszkaniu " - Inspektor " To proszę nas wpuścić do mieszkania " -F : " Ale nie ma mnie teraz w domu " - I: " Jak to Pana nie ma to gdzie Pan jest " - F : " W hipermarkecie Stonka " , - I : " To proszę szybko kończyć zakupy i wracać do domu " - F : " Ale ja nie robię zakupów tylko wykładam towar na półki " - I : " Że co Pan robi? Proszę kazać pracownikom nas wpuścić " - F : " Ale ja nie mam żadnych pracowników " - I : " To kiedy Pan skończy i wróci ? " - F : " Niech spojrzę w grafik...... dziś pracuję do 21, a jutro i pojutrze do 22 " - I: " Panie ale pojutrze jest niedziela " - F : " W niedzielę kierownik też każe pracować bo straszy że nas powy..... wszystkich.... na zb... py...., o kurcze idzie tu, zaraz mnie zobaczy z telefonem muszę kończyć, Do widzenia ! " - pi pi pi pi "abonent poza zasięgiem "

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 12 ~TK

Obok górników,urzędników i związkowych warchołów to kolejna banda nierobów w kolejce po pieniądze uczciwie pracujących ludzi.

! Odpowiedz
0 0 ~niepelnosprawny_org

sadze, ze czesciej, mozliwe, ze ostatnio sie zmienijszyly

! Odpowiedz
4 0 ~pi

"w mikrofirmach zatrudniających do 9 pracowników. Biorąc pod uwagę, że w Polsce mamy ok. 1,8 mln takich przedsiębiorstw"
Do 9 to głównie 0 (zero), mikrofirma to pojedynczy czlowiek nikogo nie zatrudniajacy na etat.
W Polsce miliony obywateli zarabiaja do miliona zlotych! Mogliby płacić 99% podatki?













Przez całe życie

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz

Kalendarium przedsiębiorcy

  • Termin wpłaty zryczałtowanego podatku dochodowego pobranego od wpłaconych w poprzednim miesiącu dochodów z udziałów w zysku. Termin złożenia deklaracji oraz wpłaty zryczałtowanego podatku dochodowego od zagranicznych osób prawnych, czyli osób prawnych niemających siedziby lub zarządu na terenie Polski.

    Termin uiszczenia podatku dochodowego od podatników rozliczających się w formie karty podatkowej.

  • W tym terminie z ZUS rozliczają się przedsiębiorcy opłacający składki za siebie. Składka na Fundusz Pracy.

    Termin przekazania sprawozdania do systemu INTRASTAT, za poprzedni miesiąc kalendarzowy, gdy realizowano transakcje wewnątrzwspólnotowe podlegające obciążeniu podatkiem od towarów i usług (VAT).

  • Termin zapłaty miesięcznej kwoty podatku od nieruchomości przez osoby prawne i jednostki organizacyjne nie posiadające osobowości prawnej.

    Termin płatności składek oraz złożenia deklaracji przez pracodawców zatrudniających pracowników.

    Termin zapłaty raty podatku leśnego przez osoby prawne oraz jednostki organizacyjne nie posiadające osobowości prawnej.

Kalkulator płacowy

Oblicz wysokość pensji netto, należne składki oraz podatek.

Księgarnia Bankier.pl

Zasady wywierania wpływu na ludzi. Szkoła Cialdiniego Zasady wywierania wpływu na ludzi. Szkoła Cialdiniego ilustracje: Andrzej Mleczko, Robert B. Cialdini Cena: 34,90 zł  Zamów książkę

Znajdź nas na Facebooku

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl