Niemiecka prasa o sporze o TK w Polsce: poważny kryzys państwa

Po orzeczeniu TK, że dotycząca go ustawa jest niekonstytucyjna, i zapowiedzi rządu, że nie opublikuje tej decyzji, największe niemieckie dzienniki piszą w czwartek o "poważnym kryzysie państwa" w Polsce i zarzucają rządowi w Warszawie "kurs konfrontacyjny".

Niemiecka prasa o sporze o TK w Polsce: poważny kryzys państwa
Niemiecka prasa o sporze o TK w Polsce: poważny kryzys państwa (fot. Krystian Maj / FORUM)

Orzeczenie ogłoszone przez TK w Warszawie jest "jednoznaczne" - pisze warszawski korespondent "Sueddeutsche Zeitung" Florian Hassel zaznaczając, że Trybunał Konstytucyjny uznał nowelizację ustawy o TK za sprzeczną z konstytucją.

"Rzeczywisty władca Polski Jarosław Kaczyński i jego rząd nie chcą jednak opublikować orzeczenia TK z powodu rzekomego braku prawomocności. Chcą zignorować je tak jak orzeczenie z grudnia stanowiące, że prezydent Polski musi zaprzysiąc trzech sędziów wybranych przez poprzedni rząd" - czytamy w wydawanej w Monachium opiniotwórczej gazecie.

"Kaczyński i jego partia Prawo i Sprawiedliwość (PiS) chcą, jak każda władza zmierzająca do autorytarnego panowania, faktycznie zlikwidować centralną zasadę nowoczesnego państwa prawa: to, że rząd i jego większość w parlamencie podporządkowane są kontroli niezależnych sędziów" - ocenia Hassel.

"Co może uczynić Europa?" - pyta niemiecki publicysta. "Zbliżająca się wezwanie ze strony Komisji Weneckiej do powrotu do państwa prawa jest tylko zaleceniem, chociaż posiada symboliczną wymowę. Nawet rząd USA wspiera zalecenia Komisji i napomniał Warszawę, by zastosowała się do nich" - czytamy w "SZ". Według Hassela Jarosław Kaczyński zdecydowany jest pomimo tego na "przeforsowanie wbrew wszystkim demontażu TK". "Jeżeli tak się stanie, Komisja Europejska będzie musiała wkrótce nałożyć na Warszawę sankcje, a w dalszej perspektywie obciąć środki finansowe" - uważa autor komentarza.

Hassel zastrzega, że w czasie, gdy Bruksela zabiega o względy Turcji ze względu na jej centralną rolę w kryzysie uchodźczym, "podjęcie zdecydowanych kroków przeciwko tym, którzy grzeszą przeciwko demokracji w samej UE, jest mało prawdopodobne". "Bezprecedensowe w swojej radykalności postępowanie polskiego rządu zagraża zwartości UE jako stowarzyszenia krajów demokratycznych. Jednak, podobnie jak w kryzysie uchodźczym, i w tym przypadku nie widać skutecznych rozwiązań" - ubolewa warszawski korespondent "SZ".

"Frankfurter Allgemeine Zeitung" zatytułował komentarz o wydarzeniach w Polsce "Na kursie konfrontacyjnym". "Taką sytuację nazywa się konfliktem konstytucyjnym. Czy też chodzi raczej o politykę siły? Widownią jest Warszawa. W centrum konfliktu znajdują się narodowo-konserwatywny rząd Polski i Trybunał Konstytucyjny" - czytamy w komentarzu.

Jego autor zaznacza, że rząd PiS opiera się na szerokiej większości w parlamencie i bez wątpienia dysponuje demokratycznym mandatem. "Jednak działania tego rządu w dziedzinie podziału władz i wolności prasy doprowadziły do interwencji Rady Europy i KE i nie ma to nic wspólnego z polityczną zemstą, jak przedstawia to rząd; choć być może sam w to wierzy" - pisze publicysta.

"Rząd jest najwyraźniej przepojony pasją, aby tak ukształtować system polityczny, by jego polityczno-kulturowy porządek pozostał niepodważalny" - pisze "FAZ". "Dokąd ma prowadzić to dążenie do hegemonii?" - pyta komentator.

Media w USA: pogłębienie kryzysu konstytucyjnego w Polsce

Po orzeczeniu TK o niekonstytucyjności dotyczącej go ustawy kryzys polityczny w Polsce wkroczył w nową, niebezpieczną fazę. Impas konstytucyjny martwi sojuszników Polski, a rząd mierzy się z międzynarodową presją - pisze w czwartek amerykańska prasa.

"Rząd stoi w obliczu rosnącej presji ze strony Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych w kwestii respektowania decyzji Trybunału Konstytucyjnego, jedynego sądu upoważnionego do rewizji ustaw" - wybija "New York Times". Przypomina, że Polska, szósta gospodarka UE, jest głównym beneficjentem unijnej pomocy, a także "członkiem NATO i sojusznikiem USA przeciwko coraz bardziej wojowniczej Rosji".

Także "Wall Street Journal" odnotowuje fakt "międzynarodowej presji na Polskę, w tym ze strony Waszyngtonu, aby uznać decyzje Trybunału". "Zagraniczne rządy w większości stanęły po stronie opozycji w Polsce, która przekonuje, że niedawne posunięcia władz osłabiają mechanizmy zagwarantowania równowagi politycznej i ocierają się o autorytaryzm" - dodaje. Jak pisze, wysocy rangą amerykańscy urzędnicy, którzy odwiedzili niedawno Polskę, "przekazali przedstawicielom rządu, że oczekują od Polski respektowania rekomendacji najważniejszych międzynarodowych organizacji praw człowieka i odwrócenia podjętych działań".

Jak zaznacza "WSJ", partia Prawo i Sprawiedliwość "uważa Waszyngton za najbliższego sojusznika i jedynego prawdziwego gwaranta bezpieczeństwa militarnego Polski po upadku komunizmu w 1989 roku". Dziennik dodaje, że Polska będzie w lipcu tego roku gospodarzem szczytu NATO, na którym ma nadzieję uzyskać zwiększoną obecność sił sojuszniczych na swoim terytorium.

"NYT" wyraża przekonanie, że dotychczas polski rząd "pozostawał nieustępliwy" wobec orzeczeń TK, a nawet przed wydaniem najnowszego wyroku premier Beata Szydło powiedziała, że jej rząd się do niego nie zastosuje.

Amerykańskie gazety odnotowują, że w tym tygodniu oczekiwana jest opinia Komisji Weneckiej w sprawie zmian w Trybunale Konstytucyjnym, a zgodnie z projektem ciało to uzna nowe rozwiązania w Polsce za zagrażające rządom prawa.

"Jeśli Unia Europejska uzna, że Polska naruszyła normy demokratyczne, może pozbawić kraj prawa głosu, choć nie jest jasne, czy urzędnicy w Brukseli będą chcieli pójść tak daleko" - zwraca uwagę nowojorski dziennik. Także "Wall Street Journal" pisze o możliwości wystąpienia takiego scenariusza, który nazywa "ostatecznym krokiem wymagającym aprobaty wszystkich unijnych rządów".

Zastrzega jednak, że "w praktyce jest to niemal niemożliwe, ponieważ premier Węgier Viktor Orban zapowiedział zawetowanie ewentualnych sankcji przeciwko Polsce". (PAP)

Jacek Lepiarz/ ksaj/ ap/ malk

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 3 ~dks

pis chce ukrucic drenowanie polski od 20 lat przez firmy zagraniczne, wija sie jak wegorz w sieci, malo ich szlak nie trafi.

! Odpowiedz
1 3 ~malkontent

Był taki film "Mania wielkości". Patrząc na zachowanie tego faceta mam dejavu. Szczególnie w czasie odczytywania sprawozdania, zaplecione z przodu wieśniackim gestem ręce - bezcenne, kwintesencja kultury i dobrego wychowania. No ale kindersztubę wynosi się z domu...

! Odpowiedz
0 8 ~plazowicz

Największe niemieckie dzienniki: "Dziennik", "Fakt", "Polska Press"...

! Odpowiedz
2 9 ~yup

Wyrok jest nieważny ponieważ posiedzenie odbyło się w sprzeczności z art. 197 Konstytucji, który domniemywa organizację i tryb postępowania TK określone prawomocną ustawą . TK przyjął nieznane w polskim systemie prawnym domniemanie niekonstytucyjności ustawy. TK jest zobowiązany stosować istniejące prawo. Można co najwyżej spekulować, że dopiero gdyby ustawa FAKTYCZNIE uniemożliwiła TK działanie, a tak się nie stało, wówczas TK mógłby wywodzić daleko idące wnioski co do nieważności ustawy, która w sposób oczywisty byłaby próbą zmiany ładu konstytucyjnego, lecz byłby to również spór o charakterze politycznym, ponieważ taką mamy konstytucję.

Tak więc TK załamał obowiązujące prawo stosując starą ustawę. Żadne karkołomne interpretacje tego nie zmienią. Można co najwyżej mówić o fortelu prawnym ze strony Sejmu, który skorzystał z luki prawnej (a raczej słabości Konstytucji), lecz nie złamał samej Konstytucji, bo o niezgodności przepisu z Konstytucją może orzec TK tylko gdy sam działa zgodnie z prawem. Na podstawie obecnie obowiązującej ustawy TK MA MOŻLIWOŚĆ orzekania. Nikt mu jej nie odebrał. Zatem TK powinien rozpatrzyć ustawę w trybie określonym przez nową ustawę. Może się to nie podobać, ale jest to procedura wynikająca z Konstytucji. Należałoby by ją zmodyfikować tak, aby w przyszłości podobne hece nie miały miejsca. Mam tu na myśli działania zarówno PO jak i PiS i spółka.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 7 ~ambroży

zdjęcie wyżej przedstawia faktycznego władcę Polski. On jest nieomylny i stoi ponad wszystkimi.
Przynajmniej zdaniem KOD i innego lewactwa.

! Odpowiedz
11 3 ~Maciek

Czy dalej PIS płaci 1 zł za każdy pro pisowski wpis czy stawka poszła w górę ?

! Odpowiedz
1 5 ~Dżejms

Mi płacą dychę. Ale do rzeczy - widać kto się troska - daje do myślenia. Historii się uczcie.

! Odpowiedz
1 8 ~mały

podobno swetru płaci 2 PLN dlatego pro pisowskie wpisy piszą tylko ideowcy

! Odpowiedz
0 3 ~Bob

komu płaci?
KOD płacił za udział w "manifach"

! Odpowiedz
6 20 ~yup

TK zignorował ustawę w sprawie organizacji i trybu postępowania. Ustawa ta ma bezpośrednie umocowanie w Konstytucji. Zatem skoro TK podlega Konstytucji, to także artykułowi 197 i wynikającej z niego ustawie w zakresie organizacji i trybu postępowania. Rozumując inaczej należałoby uznać, że ustawa TK nie obowiązuje i TK może się organizować i działać jak sobie chce. Jednak aby tak się stało art. 197 musiałby najpierw z Konstytucji zostać usunięty. Nie mniej artykuł 197 jakoś ciągle tam jest, a przynajmniej był jeszcze kilka godzin temu.

Panie i Panowie Posłowie wszystkich partii – proszę się dogadać i zmienić Trybunał i Konstytucję RP tak, aby podobne wariactwo nie mogło mieć miejsca w przyszłości.

Panie Rzepliński – proszę się podać do dymisji!

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 1,8% VIII 2017
PKB rdr 3,9% II kw. 2017
Stopa bezrobocia 7,1% VIII 2017
Przeciętne wynagrodzenie 4 501,22 zł VII 2017
Produkcja przemysłowa rdr 8,8% VIII 2017

Znajdź profil

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl