2009-11-20 08:55 Źródło: Przegląd prasy Bankier.pl
Niecałe 5 proc. sześciolatków poszlo do pierwszej klasy
Jedynie niecałe 5 proc. dzieci w wieku sześciu lat poszło do pierwszej klasy. To wbrew planom resortu edukacji, który gorąco zachęcał rodziców do posyłania sześciolatków do szkół – podaje Rzeczpospolita.
„Według danych ministerstwa, zaskakująco mało sześciolatków zaczęło edukację w regionach, gdzie jest dużo przedszkoli. W województwach opolskim i śląskim zrobiono tak tylko w ponad 3 proc. rodzin. Większy odsetek trafił do szkół w regionach, gdzie nie ma rozwiniętej sieci przedszkoli, np. w Warmińsko-Mazurskiem i Podlaskiem. – Tam sześciolatki i tak trafiłyby do zerówki w szkole. Łatwo było przekonać rodziców, by uczyły się w pierwszej klasie, skoro i tak znalazły się w szkolnym budynku – mówi Teresa Ogrodzińska z Fundacji Rozwoju Dzieci im. Komeńskiego” – pisze Rzeczpospolita.
„Rząd obniżył wiek szkolny, by wcześniej wyrównywać różnice edukacyjne i by Polacy szybciej trafiali na rynek pracy. Obowiązkowo wszystkie sześciolatki mają znaleźć się w szkołach od 2012 r. Jednak już od tego roku rodzice mogli je tam posłać dobrowolnie. W Polsce jest ponad 348 tys. dzieci w wieku sześciu lat. Tylko 16 tysięcy, czyli 4,7 procent, poszło w tym roku do pierwszej klasy” – czytamy w Rzeczpospolitej.
W trakcie planowania wprowadzenia nowych zasad posyłania dzieci do szkoły przez rząd wielu rodziców sprzeciwiało się temu pomysłowi. Ich zdaniem szkoły nie są przystosowane do przyjęcia tak małych dzieci.
Więcej w Rzeczpospolitej, w artykule Renaty Czeladko, pt. „Sześciolatki poza szkołą”.
DB
Przeczytaj więcej w sekcji Domowe finanse.
„Według danych ministerstwa, zaskakująco mało sześciolatków zaczęło edukację w regionach, gdzie jest dużo przedszkoli. W województwach opolskim i śląskim zrobiono tak tylko w ponad 3 proc. rodzin. Większy odsetek trafił do szkół w regionach, gdzie nie ma rozwiniętej sieci przedszkoli, np. w Warmińsko-Mazurskiem i Podlaskiem. – Tam sześciolatki i tak trafiłyby do zerówki w szkole. Łatwo było przekonać rodziców, by uczyły się w pierwszej klasie, skoro i tak znalazły się w szkolnym budynku – mówi Teresa Ogrodzińska z Fundacji Rozwoju Dzieci im. Komeńskiego” – pisze Rzeczpospolita.
„Rząd obniżył wiek szkolny, by wcześniej wyrównywać różnice edukacyjne i by Polacy szybciej trafiali na rynek pracy. Obowiązkowo wszystkie sześciolatki mają znaleźć się w szkołach od 2012 r. Jednak już od tego roku rodzice mogli je tam posłać dobrowolnie. W Polsce jest ponad 348 tys. dzieci w wieku sześciu lat. Tylko 16 tysięcy, czyli 4,7 procent, poszło w tym roku do pierwszej klasy” – czytamy w Rzeczpospolitej.
W trakcie planowania wprowadzenia nowych zasad posyłania dzieci do szkoły przez rząd wielu rodziców sprzeciwiało się temu pomysłowi. Ich zdaniem szkoły nie są przystosowane do przyjęcia tak małych dzieci.
Więcej w Rzeczpospolitej, w artykule Renaty Czeladko, pt. „Sześciolatki poza szkołą”.
DB
Przeczytaj więcej w sekcji Domowe finanse.
- I to mimo że ''zachęcanie'' resortu przyjęło postać ukaz Autor: ~fakty 2009-11-20 09:45
- gminom i miastom (nieformalny rzecz jasna) gdzie rządzi nowy PZPR w postaci PO+PSL mającego siłą zmusić rodziców do posłania dzieci do szkoły. Pod pretekstem że w przedszkolach nie ma miejsc, które są (..)
- Niecałe 5 proc. sześciolatków poszlo do pierwszej klasy Autor: ~apostoł 2009-11-20 12:32
- Oto jest sukces rządów PO. Społeczeństwo pokazało gdzie ma kretyńskie reformy Tuska.





Dodaj komentarz