2009-07-31 11:39 Źródło: Twoja-Firma.pl
Nie zawiesisz działalności, gdy zatrudniasz mamę na etacie
Wiele firm decyduje się na zawieszenie działalności gospodarczej. Ma taką możliwość, gdy nie posiada pracowników. Nie może jednak zwolnić pracobiorców, którzy są szczególnie chronieni. Czy w tym wypadku przedsiębiorcom pozostaje tylko bankructwo? – zastanawia się w dzisiejszym wydaniu ”Rzeczpospolita”.
”Osoba wykonująca działalność gospodarczą ma prawo ją zawiesić na nie krócej niż miesiąc i nie dłużej niż 24 miesiące. Wynika tak z art. 14a ustawy z 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (DzU z 2007 r. nr 155, poz. 1095 ze zm.). W trakcie tej bezczynności nie musi ona odprowadzać za siebie składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne. Przywilej ten został zarezerwowany wyłącznie dla przedsiębiorców niezatrudniających pracowników. Dlatego zatrudniający choćby pojedynczą osobę powinien o tym zapomnieć albo... zwolnić podwładnych z pracy” – czytamy w ”Rzeczpospolitej”.
”Malejący zysk skłania go do rozstania się z zatrudnionymi na etatach. Może tego dokonać, najlepiej za wypowiedzeniami, podając za ich przyczynę np. „konieczność zawieszenia działalności gospodarczej w związku z recesją”, jeśli są to umowy na czas nieokreślony, wymagające uzasadnienia. Bez wątpienia jest to powód, którego nie podważy żaden sąd. Mieści się on w pojęciu przyczyn niedotyczących pracowników” – czytamy dalej.
”Dobrze byłoby, gdyby pracodawca zweryfikował, czy posiada pracowników szczególnie chronionych. Nie jest bowiem łatwo pozbyć się kobiety na urlopie wychowawczym. Kodeks pracy w art. 1861 zabrania szefowi wypowiedzenia jej stosunku pracy czy rozwiązania go w inny sposób od złożenia wniosku o urlop do zakończenia urlopu. Zerwanie z nią umowy o pracę jest możliwe wyłącznie z powodu ogłoszenia upadłości bądź likwidacji firmy albo gdy zatrudniona sama zasłużyła na dyscyplinarkę, ciężko naruszając swoje podstawowe obowiązki służbowe” – dodaje ”Rzeczpospolita”.
Pracodawca ma więc dwa wyjścia: dogadać się z pracownikami szczególnie chronionymi lub zbankrutować. Lepszym rozwiązaniem wydaje się więc porozumienie z pracobiorcą i jego namowa do rozwiązania stosunku pracy za zgodą obu stron. Niestety będzie to bardzo trudne.
Więcej informacji na ten temat w dzisiejszym wydaniu ”Rzeczpospolitej”, w artykule Renaty Majewskiej pt. ”Mama na etacie przeszkadza w zawieszeniu firmy”.
”Osoba wykonująca działalność gospodarczą ma prawo ją zawiesić na nie krócej niż miesiąc i nie dłużej niż 24 miesiące. Wynika tak z art. 14a ustawy z 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (DzU z 2007 r. nr 155, poz. 1095 ze zm.). W trakcie tej bezczynności nie musi ona odprowadzać za siebie składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne. Przywilej ten został zarezerwowany wyłącznie dla przedsiębiorców niezatrudniających pracowników. Dlatego zatrudniający choćby pojedynczą osobę powinien o tym zapomnieć albo... zwolnić podwładnych z pracy” – czytamy w ”Rzeczpospolitej”.
”Malejący zysk skłania go do rozstania się z zatrudnionymi na etatach. Może tego dokonać, najlepiej za wypowiedzeniami, podając za ich przyczynę np. „konieczność zawieszenia działalności gospodarczej w związku z recesją”, jeśli są to umowy na czas nieokreślony, wymagające uzasadnienia. Bez wątpienia jest to powód, którego nie podważy żaden sąd. Mieści się on w pojęciu przyczyn niedotyczących pracowników” – czytamy dalej.
”Dobrze byłoby, gdyby pracodawca zweryfikował, czy posiada pracowników szczególnie chronionych. Nie jest bowiem łatwo pozbyć się kobiety na urlopie wychowawczym. Kodeks pracy w art. 1861 zabrania szefowi wypowiedzenia jej stosunku pracy czy rozwiązania go w inny sposób od złożenia wniosku o urlop do zakończenia urlopu. Zerwanie z nią umowy o pracę jest możliwe wyłącznie z powodu ogłoszenia upadłości bądź likwidacji firmy albo gdy zatrudniona sama zasłużyła na dyscyplinarkę, ciężko naruszając swoje podstawowe obowiązki służbowe” – dodaje ”Rzeczpospolita”.
Pracodawca ma więc dwa wyjścia: dogadać się z pracownikami szczególnie chronionymi lub zbankrutować. Lepszym rozwiązaniem wydaje się więc porozumienie z pracobiorcą i jego namowa do rozwiązania stosunku pracy za zgodą obu stron. Niestety będzie to bardzo trudne.
Więcej informacji na ten temat w dzisiejszym wydaniu ”Rzeczpospolitej”, w artykule Renaty Majewskiej pt. ”Mama na etacie przeszkadza w zawieszeniu firmy”.








Dodaj komentarz